Szukaj

Airbnb pomoże zbudować najdziwniejsze apartamenty na świecie

Konstruowanie małych domów to popularny trend w USA, zwłaszcza w czasach kryzysu.

Airbnb, serwis internetowy specjalizujący się w krótkoterminowym wynajmie mieszkań i domów, stworzył fundusz, którego sfinansuje realizację najbardziej oryginalnych pomysłów na nieruchomości pod wynajem.

Dzięki The Unique Airbnb Fund 10 osób otrzyma po 100 tys. dolarów, które będą mogły wydać na realizację swoich projektów.

To nieprzypadkowy pomysł – Airbnb ma już doświadczenie z ekscentrycznymi pomysłami osób wynajmujących swoje domy poprzez tę aplikację.

Wystarczy wspomnieć o hotelu-ziemniaku w Boise w stanie Idaho, o cysternie imitującej moduł orbitalny Apollo 11 w rezerwacie ciemnego nieba w Pukaki czy o Bajkowym Bucie z nowozelandzkiego Nelson.

Kristie Wolf, Big Idaho Potato Hotel/Airbnb

 Ekologiczny trend i ekscentryczni wyznawcy

Choć ten rodzaj architektury może budzić mieszane uczucia, to za nie zawsze zachwycającymi wizualnie projektami kryją się ekologiczne rozwiązania i działalność  na rzecz lokalnych społeczności.

To jedne z najważniejszych kryteriów branych pod uwagę przez jury, oprócz kreatywności i wykonalności projektu.

Kristie Wolf, która będzie jedną z jurorek konkursu, ma już na swoim koncie kilka takich realizacji. Poza hotelem-ziemniakiem są to m.in dom Hobbita czy hawajski domek na drzewie. Wszystkie cieszą się dużym uznaniem gości, którzy nocowali w tych przybytkach.

W wyborze finalistów Kristie pomogą Billy Porter, znany amerykański wokalista i aktor, a także projektanci z MVRDV, holenderskiego studia architektonicznego, znanego z niekonwencjonalnych realizacji.

View this post on Instagram

One of the highlights of my life has been the opportunity to sing on the set of @sesamestreet with my new pal, Penelope the penguin. Together, we sang about the possibilities of new friendships with those who may not be exactly like us. I know people are all up in arms about me wearing the gorgeous custom @csiriano tuxedo dress that I wore at @theacademy awards in 2019 for the upcoming season. If you follow me, however, you know the impact it had. The emails, DMs, and messages of good will I received that day (and continue to receive) from parents and their children who have been bullied all over the world and desperately need to see someone like me, being their authentic selves on mainstream media, is far more important than anything #onemillionmoms could ever say. Friendship, kindness and inclusivity shall triumph. And often, it simply starts by saying hi. #sesamestreet #season51 ? ??@pbs . . Wearing custom @csiriano Styling by @sammyratelle

A post shared by Billy Porter (@theebillyporter) on

Małe domy receptą na kryzys

Budowanie małych domów w USA w ciągu ostatnich 50 lat stało się rodzajem ruchu społecznego.  W kontrze do rosnących domów bogacącej się klasy średniej i wyższej, architekci, inżynierowie i działacze ekologiczni zaadaptowali do wymogów współczesności idee z biblii ruchów alternatywnych w USA – książki „Walden, czyli życie w lesie” Henry’ego Davida Thoreau.

Pionierzy ruchu, tacy jak Lloyd Kahn, zachęcali już w latach 70 do budowy mniejszych i bardziej ekologicznych domów. Dzięki niskim kosztom budowy takich obiektów (od 20 do 50 tys. dolarów w 2012 roku) ruch znalazł wielu zwolenników po kryzysie finansowym z 2008 roku.

Zamierzenia ruchu dokładnie określają metraż domu, który można zakwalifikować jako mały – nie może to być więcej niż 93 metrów kwadratowych.

Zamknij
Zamknij