Szukaj

Joe Biden i Donald Trump: jakie zegarki noszą?

Joe Biden, nazywany „przedstawicielem klasy średniej” i Donald Trump, o którego bogactwie (lub jego braku) krążą legendy. Co o statusie materialnym kandydatów na urząd prezydenta USA mówią zegarki, które noszą?

Jutrzejsze wybory prezydenckie w USA będą starciem Joe Bidena i Donalda Trumpa, kandydatów, którzy mimo zamożności, starają się przemawiać i zdobywać serca zwykłych ludzi, Amerykanów z mniejszych miast.

W tej walce istotny jest każdy szczegół. Media w USA nieustannie analizują nie tylko to, co mówią kandydaci w wyborach, ale także jak to mówią i co komunikują wyborcom. Elementem komunikatu jest nawet kolor krawata czy sposób noszenia garnituru (Trump słynie z tego, że nie zapina marynarki i nosi charakterystyczne przydługie krawaty). Liczy się też to, co kandydaci na urząd prezydenta USA noszą na nadgarstkach.

Donald Trump i zegarki. Co nosi obecny prezydent USA?

Donald Trump, który wybory w 2016 roku wygrał pozując na reprezentanta przeciętnych obywateli USA i obiecywał „osuszenie waszyngtońskiego bagna”, nie stroni od przepychu, także jeśli chodzi o zegarki. Z kolei Biden, Demokrata walczący o serca klasy robotniczej, stara się jak może, by w jego przypadku luksus nie kłuł w oczy. W jakich zegarkach najczęściej pojawiają się obaj kandydaci?

Czytaj też: Jakie zegarki noszą najlepsi tenisiści świata?

Donald Trump może pochwalić się kolekcją zegarków budowaną przez kilka dekad. Na jego nadgarstku znawcy zegarkowi dostrzegli między innymi złotego Patka Philippe’a, model Golden Ellipse. Trump lubi złoto, a także zegarki o niewielkiej średnicy koperty, które nie kontrastują z jego drobnymi dłońmi. Przykładem podobnego minimalizmu u Trumpa jest zegarek Vacheron Constantin Historiques Ultra-Fine 1968. Jego cechy charakterystyczne to koperta grubości jedynie 1,64 mm skrywająca jeden z najcieńszych mechanizmów na świecie.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Celebrity Wrist Check (@celebrity.wrist.check)

Co ciekawe, zegarki już 20 lat temu były wskazówką co do ambicji prezydenckich Trumpa. W 1999 roku biznesmen wylicytował za 7 tysięcy dolarów zegarek Colibri Quartz, należący wcześniej do prezydenta Ronalda Reagana. Dziś Trump częściej widywany jest w innym „prezydenckim” zegarku – złotym modelu Rolex Day-Date, który nosili też m.in. Dwight Eisenhower, John F. Kennedy czy Lyndon B. Johnson.

Joe Biden i zegarki: skromnie, ale z klasą

Z kolei Joe Biden konsekwentnie trzyma się zegarków, które uznać należy za przystępne cenowo. Mimo to, jako były wiceprezydent USA za czasów prezydentury Baracka Obamy, nie jest wolny od nawyków charakterystycznych dla rezydentów Białego Domu. Jedną z nich jest słabość do zegarka Vulcain Cricket. Podobnie jak Rolex Day-Date, ten zegarek marki Vulcain w ostatnich 50 latach nosiło wielu amerykańskich prezydentów, zwłaszcza po odejściu z urzędu. Od Rolexa różni go cena. Vulcain Cricket jest znacznie bardziej przystępny cenowo, można go kupić za równowartość mniej niż 1000 dolarów.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez @collectorscornerny

Najdroższe zegarki w których widziano Bidena to produkty Omegi – mimo wszystko o wiele tańsze niż te, które nosi Donald Trump. Omega Seamaster, którego Joe Biden nosił podczas tegorocznej kampanii prezydenckiej, to zegarek wart ok. 20 tysięcy złotych. Według Omegi Joe Biden posiada też model Speedmaster Moonwatch, a także kilka innych wersji modelu Omega Seamaster.

Czytaj też: Kolekcjonerzy kochają te zegarki z powodu wad fabrycznych. Co decyduje o ich wartości?

Jak zauważa amerykański magazyn „GQ”, Demokraci już dawno zaczęli wykorzystywać zegarki do budowy wizerunku ludzi będących blisko przeciętnych Amerykanów. Bill Clinton, który często nosił Timexa, dodawał do tego jeszcze element patriotyzmu gospodarczego. Joe Biden korzysta z doświadczenia swojej partii, choć wybiera sięga chętniej po japońskie zegarki. W czasie tegorocznej kampanii prezydenckiej nosił m.in. kwarcowy chronograf Seiko 7T32-6M90, który można kupić za równowartość ok. 100 dolarów (ok. 500 złotych).

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Joe Biden (@joebiden)

Zamknij
Zamknij