Banksy walczy z UE: anonimowi artyści mają mniej praw w Unii

Unijnym urzędnikom nie podoba się to, że Banksy ukrywa swoją tożsamość, że maluje w miejscach publicznych bez pozwolenia oraz że otworzył sklep internetowy z „niepraktycznymi” przedmiotami. W skrócie – nie podoba im się to, że Banksy jest sobą

Publikacja: 21.09.2020 17:26

Banksy walczy z UE: anonimowi artyści mają mniej praw w Unii

Foto: Podpis Banksy’ego na ciężarówce. Fot: BitBoy, (Signature probably Banksy).

Komisja złożona z trzech sędziów Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) uznała w ubiegłym tygodniu, że Banksy – najbardziej znany i jednocześnie zachowujący anonimowość twórca streetartu na świecie – nie może domagać się objęcia swoich dzieł ochroną prawną.

Czytaj też: Wzrost ceny o 3000 procent w parę miesięcy. W taki sposób domy aukcyjne walczą ze spekulacją

Konsekwencje tej decyzji uniemożliwiają artyście walkę m.in. z firmami, które zarabiają na jego pracach. Wśród nich jest firma Full Colour Black, która sprzedaje pocztówki z dziełami Banksy’ego. Od kilku lat angielski artysta toczył z nią spór prawny.

Banksy: anonimowa gwiazda street artu

Konflikt między Banksym z firmą Full Colour Black zaczął się w 2017 roku i dotyczył wykorzystania znanego graffiti Banksy’ego z Jerozolimy zatytułowanego „Flower Thrower” i  przedstawiającego zamaskowanego mężczyznę rzucającego bukietem kwiatów.

Firma Full Colour Black broniła się twierdząc, że Banksy to artysta anonimowy oraz że nie zamierza on wykorzystywać komercyjnie tego projektu. Banksy odpowiedział w ubiegłym roku otwarciem sklepu o nazwie Gross Domestic Product. Umieścił tam produkty wykorzystujące stworzone przez siebie dzieła. Chciał w ten sposób udowodnić, że ma prawa do swoich prac.

Sklep Banksy’ego został jednak wykorzystany jako argument przeciwko niemu. Mimo przyjętego w 2014 roku wniosku o objęcie ochroną prawną pracy zatytułowanej „Flower Thrower”, sąd podjął ostatecznie decyzję, że Banksy nie dochodzić swoich praw. Powód? Artysta pozostaje anonimowy, więc nie sposób ustalić ponad wszelką wątpliwość, że to on jest autorem tej pracy.

„Banksy zdecydował się pozostać anonimowy i – w większości przypadków – malować graffiti na cudzej własności bez pozwolenia, zamiast malować je na płótnach lub na własnej posesji” – czytamy w uzasadnieniu przedstawioniej przez unijny urząd.

Banksy walczy o swoje prawa w Unii Europejskiej

Sklep Gross Domestic Product oferował, zdaniem urzędników, produkty „niepraktyczne i obraźliwe”, na przykład kule dyskotekowe wykonane ze starych hełmów policyjnych czy kopie kamizelki kuloodpornej z flagą Wielkiej Brytanii, w której na festiwalu Glastonbury wystąpił Stormzy, znany brytyjski raper, protestujący przeciw brutalności policji.

„Zamiarem Banksy’ego nie było wykorzystywanie znaku towarowego do sprzedaży produktów, tylko do obejścia prawa. To działanie niezgodne z uczciwymi praktykami” – orzekła komisja.

Aaron Wood z kancelarii reprezentującej firmę Full Colour Black Company skomentował tę decyzję stwierdzając, że stawia ona pod znakiem zapytania prawa Banksy’ego do innych stworzonych przez niego dzieł. To z pewnością duży problem dla angielskiego artysty, którego dzieła sprzedają się na aukcjach nawet za 10 milionów funtów. Niedawno prace Banksy’ego pomogły przyciągnąć młodych klientów do domów aukcyjnych w czasie pandemii.

Komisja złożona z trzech sędziów Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) uznała w ubiegłym tygodniu, że Banksy – najbardziej znany i jednocześnie zachowujący anonimowość twórca streetartu na świecie – nie może domagać się objęcia swoich dzieł ochroną prawną.

Czytaj też: Wzrost ceny o 3000 procent w parę miesięcy. W taki sposób domy aukcyjne walczą ze spekulacją
Pozostało 86% artykułu
Piękne Rzeczy
Zawrotna kariera kalendarzy adwentowych. Marki luksusowe je pokochały
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Piękne Rzeczy
Rezydencja rodziny Kennedych we Francji na sprzedaż. Tu JFK uczył się pływać
Piękne Rzeczy
Kidult na zakupach świątecznych. Dlaczego dorośli kupują sobie zabawki?
Piękne Rzeczy
„Prezenty dopaminowe”: nowy trend objął też tradycje świąteczne
Piękne Rzeczy
Raport: młodzi ludzie chętnie kupują dobra luksusowe, bo mieszkają z rodzicami