Szukaj

We Włoszech otwarto muzea, zwiedzanie wygląda teraz inaczej

Najbardziej wyczekiwane wystawy roku znów przyjmą zwiedzających, a muzea prześcigają się w wymyślaniu rozwiązań, które pomogą zwiększyć bezpieczeństwo gości w czasach koronawirusa.

Wystawa dzieł Rafaela w rzymskich Scuderie del Quirinale zaplanowana została jako jedno z największych wydarzeń kulturalnych roku. Jej organizatorzy mogą zarazem mówić o wielkim pechu.

Przygotowywana przez ostatnie retrospektywa została zamknięta z powodu pandemii zaledwie trzy dni po otwarciu wystawy. Teraz, po rozluźnieniu obostrzeń we Włoszech, znów czeka na zwiedzających, podobnie jak inne placówki w tym kraju.

Wielka sztuka, ale w małych grupach

Przygotowana na 500. rocznicę śmierci wielkiego renesansowego twórcy wystawa „Rafael: 1520–1483” prezentuje 120 dzieł, udostępnionych z 52 muzeów i kolekcji z całego świata.

Mimo doniesień o problemach związanych z wypożyczeniem dzieł, o których mówiło się jeszcze przed otwarciem wystawy, pandemia złagodziła stanowiska wielu wypożyczających instytucji. Większość z nich pozwoliła na niezbędne przedłużenie ekspozycji.

Zainteresowanie wystawą było ogromne, a w przedsprzedaży rozeszło się 70 tysięcy biletów. Od 2 czerwca do 30 sierpnia chętni będą mogli nadrobić zaległości, po dokonaniu wcześniej rezerwacji przez internet.

Wystawę poświęconą Rafaelowi będzie można oglądać w trwających 80-minut sesjach dla sześcioosobowych grup, wpuszczanych do placówki w 5-minutowych odstępach.

Obroża zamiast normalności

Próby zachowania wymogów sanitarnych w muzeach owocują rozmaitymi rozwiązaniami. Włosi próbują szukać wyjścia, w której znalazł się ich kraj. Z jednej strony zbliża się sezon letni, gdy do Włoch przyjeżdżają miliony turystów z całego świata. Z drugiej strony, w kraju nadal panuje pandemia.

W katedrze Santa Maria del Fiore we Florencji wprowadzono na przykład obowiązek noszenia specjalnych naszyjników z czujnkiem. Urządznie wibruje, jeśli zwiedzający zbliżą się do siebie na odległość mniejszą niż 2 metry.

Wiele placówek, jak m.in. turyńskie Castello di Rivioli, zdecydowalo się na zmianę trybu pracy. Teraz wykonywana jest ona wolniej, co zmusza do przemyślenia od nowa całego procesu kuratorskiego. Wdrożenie nowych rozwiązań wiąże się jednak przede wszystkim ze spadkiem liczby zwiedzających.

W konsekwencji ograniczeń będzie on mocno odczuwalny. Katedra Santa Maria del Fiore będzie mogła przyjąć zaledwie 200 gości dziennie. W lepszej sytuacji jest rzymska Galeria Borghese, która może przyjąć maksymalnie 80 gości jednocześnie.

„Myślę, że muzea mogą być prototypem nowej normalności, która – mam nadzieję – potrwa tylko do końca pandemii, bo szczerze powiedziawszy lubiłam starą normalność” – powiedziała w rozmowie z Artnet News dyrektorka Castello di Rivioli, Carolyn Christov-Bakargiev.

Zamknij
Zamknij