Osoby 60+ biorą szturmem serwisy społecznościowe na czele z Instagramem. W sieci pojawia się coraz więcej treści, których głównymi bohaterami są ludzie po sześćdziesiątce, siedemdziesiątce, a nawet osiemdziesiątce.

Wiek to nie problem, lecz atut

Czy nowe zjawisko świadczy o tym, że społeczeństwa Zachodu stopniowo się starzeją i seniorzy mają w populacji coraz większy udział? To bardzo możliwe, jednak powodem popularności kont może być też fakt, że stopniowo odczarowujemy sobie starość. Nie kojarzy się nam już ona z końcem życia, kiedy przestaje ono mieć jakikolwiek sens – nie mówiąc już o podejmowaniu starań, aby dobrze wyglądać.

Czytaj więcej

Żegnamy minimalizm. W modzie i designie wracają kolory – oraz szaleństwo

Seniorzy coraz częściej dochodzą do głosu w mediach społecznościowych, gdzie dzielą się swoimi doświadczeniami i inspiracjami w kwestii pielęgnacji, odżywiania i spędzania wolnego czasu. Uczą doceniać takie drobne przyjemności jak filiżanka znakomitej kawy czy wizyta w galerii sztuki.

Dochodzi do tego fakt, że coraz więcej osób w zaawansowanym wieku doskonale radzi sobie z obsługą telefonu i social mediów. A młodsze pokolenia? Ochoczo obserwują konta seniorów, odnajdując w nich głęboką mądrość, ale też znakomite wyczucie stylu.

Co ciekawe, właścicielami kont ze zdjęciami stylowo ubranych seniorów bywają nie oni sami, ale ludzie po dwudziestce czy trzydziestce. Zbierają oni najlepsze zdjęcia od osób, które je obserwują, a następnie publikują je.

Z czego wynika ten trend, który na Instagramie doczekał się wdzięcznie brzmiącego hasztagu #nannacore? Być może z tego, że już młodzi ludzie już teraz zaczynają zastanawiać się, jak będą wyglądać za 20, 30 czy 40 lat. I już teraz chcą czerpać modowe inspiracje od szykownie ubranych seniorów.

Moda na ponadczasowość

W ciągu ostatnich kilku lat zbiegły się przy tym preferencje przedstawicieli młodszych i starszych pokoleń w kwestii stylu życia, a także ubierania się. Wielu z nas w coraz mniejszym stopniu podąża za zmieniającymi się jak w kalejdoskopie trendami modowymi, rezygnujemy z kupowania w tanich sieciówkach. Zamiast tego, doceniamy ubrania o ponadczasowych fasonach, uszyte z wysokiej jakości tkanin, które nie wylądują na śmietniku po kilku praniach.

Wydaje się, że coraz mniejsze znaczenie ma pytanie o granicę między młodością a starością i kiedy ta druga staje się nieatrakcyjna. I czy w kontekście wieku w ogóle możemy mówić o braku atrakcyjności.

Odpowiedzi na te pytania już kila lat temu udzielili najsłynniejsi projektanci mody, prezentując swoje kreacje na modelach i modelkach w starszym wieku. Jedną z pierwszych była Phoebe Philo, która uczyniła twarzą kampanii swojej marki Céline 81-letnią wówczas pisarkę, dziennikarkę i scenarzystkę Joan Didion.

Trzy lata później dyrektor kreatywny marki Gucci, Alessandro Michele, w roli modelki zatrudnił Tippi Hedren. Amerykańska aktorka miała wówczas 88 lat. Ostatnio z kolei twarzą najnowszej kampanii męskiej linii Zary został 89-letni Andrés García-Carro, pseudonim „The Spanish King”.

Można mnożyć przykłady znanych kobiet i mężczyzn, które inspirują nie tylko własne pokolenie, ale również i te młodsze. Wszyscy oni udowadniają, że ikoną stylu można być nawet w bardzo zaawansowanym wieku.