Miłośnicy mody obydwu płci stawiają tej jesieni na rozmaite odcienie beżu. Ubrania i dodatki w tej niezwykle uniwersalnej kolorystyce cieszą się w tym sezonie ogromnym zainteresowaniem.

Beż: najmodniejszy kolor jesieni 2021

Wygląda na to, że czerń – ulubiony kolor projektantów mody – ma w tym sezonie poważnego konkurenta. Czerń najwyraźniej zeszła z radaru osób, które pragną sezonowego odświeżenia swojej garderoby. W tym roku ich uwaga skupiła się na wszelkich odcieniach beżu.

Czytaj więcej

Adele ostatnio chętnie nosi ubrania podkreślające talię.
Dzięki Adele wraca stary trend. Wreszcie koniec z luźnymi dresami?

Najlepiej świadczą o tym liczby. Analitycy sklepu internetowego Stylight w najnowszym raporcie ogłosili beż najważniejszym trendem jesieni 2021 roku. Od stycznia do października serwis zanotował 43 procentowy wzrost zainteresowania beżowymi ubraniami i akcesoriami w porównaniu z tym samym okresem rok temu. Z kolei zainteresowanie produktami wpisującymi się w szerszą kategorię „nude” (czyli kolory „cieliste”) w porównaniu z poprzednim rokiem wzrosło aż o 108 procent.

Do rosnącego sukcesu beżu jako „nowej czerni” przyczynili się sami projektanci, proponując w swoich jesienno-zimowych kolekcjach ubrania i akcesoria w beżowej tonacji, w tym beżowe „total looki”. Przykładem niech będą kolekcje Givenchy czy Jil Sander, w których – obok czerni i ultramodnych teraz brązów – beże odgrywają kluczową rolę.

Na modowy piedestał wrócił też ikoniczny beżowy trencz MaxMary. Lżejszy, jesienny model zimą wymienimy na cieplejszy, równie klasyczny płaszcz z wełny i kaszmiru. Z kolei Burberry – dom mody słynący ze swoich bardzo „brytyjskich”, klasycznych projektów – po raz kolejny kreatywnie zreinterpretował swój beżowy trencz.

Oczywiście czerń nie schodzi z piedestału, co widać w wielu wiosenno-letnich kolekcjach na 2022 rok. Z czerni nie zrezygnowały domy mody, dla których kolor ten jest niemal emblematyczny – by wymienić Chanel czy Yves Saint Laurent. Wydaje się jednak, że to beż przeżywa teraz swój wielki moment.

Za co kochamy beż?

Szukając modowych inspiracji, kobiety chętnie podpatrują stylizacje współczesnych ikon mody – z niekwestionowanymi trendsetterkami na czele: Chiarą Ferragni i Kim Kardashian. Na ich instagramowych konctach beż często przewijał się zarówno w letnich, jak i jesiennych stylizacjach.

Wydawałoby się, że to czerń pasuje do wszystkiego. Nie da się jednak ukryć, że kolor ten jest tak mocny, że niekiedy może przytłaczać. A na to miłośniczki (i miłośnicy) mody w najwyraźniej nie mają w tym sezonie ochoty.

Beż wprowadza do stylizacji lekkość i niewymuszony szyk. Sprawia, że nabiera ona lekkości i świeżości. Co więcej, beżowa tonacja doskonale sprawdza się przez cały rok i jest niesamowicie uniwersalna. Pasuje niemal do każdego innego koloru, tworzy zgodne połączenia z rozmaitymi deseniami. Beże pasują też do każdego typu urody. W nich po prostu nie da się źle wyglądać.

Odcienie beżu niosą ze sobą zupełnie inną energię niż czerń. Ta ostatnia to synonim skończonej, elegancji i ponadczasowego szyku. Czerń jest przy tym dość poważna i wnosi do stylizacji spory ciężar. Zupełnie inaczej jest w przypadku odcieni „nude”, które natychmiast wprowadzają w dobry nastrój. „Dopaminowa” moda na pozytywne, świeże kolory trwa w tym sezonie w najlepsze i beże doskonale wpisują się w ten klimat, celowo kontrastujący z tym, co za oknem.

Źródło: Stylight