Rozwiązanie to ma – zdaniem władz gminy – pozwalać także na podziwianie widoku z perspektywą na leżące poniżej miejscowości – Tymbark, Podłopień i Zamieście oraz na przeciwległe wzgórza.
„Budowa tego obiektu otworzy nowe możliwości rozwoju turystycznego w rejonie Góry Łopień, choćby po przez utworzenie w najbliższej przyszłości ścieżki turystyczno-przyrodniczej oraz górskich ścieżek rowerowych, których początek będzie znajdował się przy miasteczku ruchu drogowego” – czytamy we wpisie. „Niewątpliwie, powstanie takiego obiektu – tarasu widokowego, pozwoli na wykorzystanie w szerszym zakresie znaczącego potencjału Góry Łopień, na cele rekreacyjne oraz zagospodarowanie jej na strefę czasu wolnego, dostępną zarówno dla dzieci, młodzieży, ale turystów seniorów” – dodano.
Taras widokowy w Beskidzie Wyspowym. Kontrowersyjna atrakcja turystyczna
Mogłoby się wydawać, że zarówno mieszkańcy, jak i turyści zadowoleni będą z nowej inwestycji oraz tego, że region się rozwija. Okazuje się jednak, że pomysł, szeroko komentowany w sieci, zebrał sporo krytyki. Zdaniem miłośników natury taka atrakcja w Beskidzie Wyspowym nie jest potrzebna, a do tego może zeszpecić krajobraz w Beskidzie. Wielbiciele wędrówek po górach w swoich komentarzach w mediach społecznościowych nie kryją, że pomysł stworzenia tarasu nie przypadł im do gustu. Zwracają uwagę na komercyjną stronę przedsięwzięcia oraz to, że taras widokowy jest w tym miejscu zbędny.
"To jest chore. Na pomysł wpadli ci, którzy w góry nie chodzą” – czytamy w jednym z komentarzy opublikowanych pod postem gminy Tymbark. „Jeden z gorszych pomysłów, panuje jakaś chora moda na tarasy i wieże widokowe, wszędzie gdzie się tylko da” – zauważył inny internauta. "Dramat! Inwestycja stricte nieturystyczna. Robi z dzikiego Beskidu Krupówki" - dodał kolejny użytkownik Facebooka. Miłośnicy natury podkreślają w komentarzach także, że taras „zeszpeci krajobraz” oraz że „wystarczy usiąść na trawie i podziwiać”.
Komentującym nie podoba się także sam wygląd tarasu. Zdaniem niektórych „metalowe molo” wcale nie współgra – wbrew temu co uważają władze – z górskimi widokami. Pojawiły się także zarzuty, że pomysłodawcom projektu brakuje wyobraźni oraz że w pierwszej kolejności władze regionu powinny zająć się naprawą istniejącej już infrastruktury, która nie jest w najlepszym stanie. „Panie Wójcie, szanowni radni. Bardzo proszę zająć się już istniejąca infrastrukturą sportową która jest w opłakanym stanie. Mam na myśli mur oporowy na stadionie, Orlik oraz halę sportową. Hala po remoncie, a dach przecieka. Nie wymyślajcie czegoś, co nie jest aż tak potrzebne” – czytamy w jednym z komentarzy.