Stonehenge, słynna megalityczna konstrukcja w Wielkiej Brytanii, od ponad 30 lat znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. To jeden z najbardziej niezwykłych obiektów na świecie, wciąż zagadkowy i fascynujący. Stworzony ok. 3000 lat przed naszą erą obiekt, świadek historii, przyciąga turystów z całego świata.

Monumentalne Stonehenge wydaje się niezniszczalne, ale megalityczna konstrukcja zaczyna się sypać i pilnie wymaga remontu. Kamienne bloki zaczynają pękać i kruszyć się, co zagraża stabilności całej konstrukcji. 

Czytaj więcej

Ilulissat leży 250 kilometrów na północ od kręgu polarnego.
Dania ma najpiękniejsze na świecie miejsce do obserwacji topniejących lodowców

Remont jest pilnie potrzebny, bo po raz ostatni Stonehenge było remontowane w latach 50. i 60., gdy silny wiatr wywrócił jeden z bloków kamiennych. Po pół wieku naprawy są wręcz niezbędne, by zapobiec uszkodzeniom powodowanym przez opady, a także zmiany klimatu.

Prowadzony obecnie remont to największe prace konserwacyjne od kilku dekad. Potrwają dwa tygodnie i mają zabezpieczyć kamienną konstrukcję przed dalszymi uszkodzeniami. Celem jest też poprawienie błędów, które popełniono przy okazji wcześniejszych remontów. Dla przykładu – w 1958 roku, gdy naprawiano jeden z bloków, który przewrócił się w 1900 roku, użyto zaprawy, która obecnie pęka, więc wymaga pilnej wymiany.

Kamienne bloki w Stonehenge zostały też prześwietlone za pomocą lasera. Badania wykazały, że mają one w środku głębokie otwory, które stale się powiększają. To efekt między innymi wzrostu temperatur spowodowanych przez zmiany klimatu. Powiększanie się tych otworów może spowodować kolejne pęknięcia i zagrozić stabilności całej konstrukcji.

Źródło: Smithsonian Magazine