Minął rok od wstąpienia na tron króla Danii, Fryderyka X, najmłodszego europejskiego monarchy. Syn uwielbianej przez Duńczyków królowej Małgorzaty II miał trudne zadanie – dorównać swojej matce pod względem sympatii i zaufania poddanych.
Fryderyk X – najmłodszy europejski monarcha
14 stycznia 2024 roku 83-letnia wówczas królowa Danii Małgorzata II po ponad 50 latach zasiadania na tronie oficjalnie przekazała tytuł królewsku swojemu najstarszemu synowi, Fryderykowi X. Zdaniem wielu obserwatorów skończyła się wówczas pewna epoka w Europie.
W okresie swojego panowania Małgorzata II była jedną z najbardziej wyrazistych koronowanych głów Europy – i z pewnością jedną z najbardziej lubianych przez swoich poddanych. Popularności wśród Duńczyków przysporzyła jej otwartość, progresywne poglądy, unikanie skandali, inteligencja i wiele talentów.
Czytaj więcej
Nunu Radziwiłł wspólnie z siostrą, Teresą Tarnowską, przywróciły do życia manufakturę, którą pod koniec XIX wieku uruchomił ich przodek, książę Mic...
Monarchini jest wszechstronnie wykształcona: studiowała filozofię, historię i archeologię, a także politologię i ekonomię na najlepszych duńskich i brytyjskich uczelniach. Pracowała też jako tłumaczka i rysowniczka. Co ciekawe, dziękiw popularności Małgorzaty wśród Duńczyków zmieniono w Danii prawo sukcesyjne i to właśnie ona została królową, a nie jej starszy brat, książę Kanut.
Trudno dorównać takiemu dorobkowi, charyzmie i reputacji. Syn Małgorzaty, obecnie 56-letni Fryderyk X, miał więc trudne zadanie, gdy rok temu wchodził w buty swojej wybitnej i niezwykle lubianej w Danii matki.
Fryderyk X: król Danii rzuca wyzwanie Trumpowi. Spór o Grenlandię
Frederik André Henrik Christian urodził się 26 maja 1968 roku w Kopenhadze. W młodości miał reputację osoby „rozrywkowej”, która ani myśli o dworskich obowiązkach.
Z czasem niesforny książę spoważniał. Poszedł do wojska, gdzie służył w piechocie, lotnictwie i marynarce wojennej, obronił tytuł magistra nauk politycznych na Uniwersytecie w Aarhus (studiował też na Harvardzie). Zaczął też coraz częściej wypowiadać się na temat zmian klimatycznych.
Z badań wynika, że rodzina królewska ma obecnie poparcie większości, bo około 80 procent Duńczyków. Aby utrzymać ten wynik i zachować rację bytu monarchii w obecnych czasach, Fryderyk i jego żona Maria poczynili szereg zmian w funkcjonowaniu pałacu Amalienborg.
Fryderyk, jeszcze jako książę, w Buckingham Palace w 2023 roku, przed koronacją Karola III.
Wprowadzono między innymi większą transparentność w kwestii prezentów, jakie otrzymują członkowie rodziny królewskiej, ci ostatni wzmocnili też swoje patronaty nad różnymi organizacjami. Król poszedł w ślady matki, jasno wyrażając swoje poglądy na temat takich kwestii jak zmiany klimatyczne, prawa człowieka czy równouprawnienie płci. Sympatię rodaków przysporzyło mu tez zainicjowanie dorocznego Biegu Królewskiego, w którym bierze udział również jego rodzina.
Fryderyk wielokrotnie pokazywał swoją ludzką stronę, nie kryjąc wzruszenia chociażby na swoim ślubie i koronacji. Ostatnio udowodnił jednak, że ma odwagę przeciwstawić się propozycjom i groźbom Donalda Trumpa, dotyczącym przejęcia kontroli nad Grenlandią, obecnie autonomicznym terytorium zależnym Danii.
14 stycznia 2024 roku, Duńczycy przed pałacem Christianborg w Kopenhadze świętują ogłoszenie Fryderyka nowym królem Danii.
Fryderyk X zdecydował się na symboliczny, ale śmiały rok, który historycy nazwali „sensacyjnym”. Król zmodyfikował herb królewski, na którym wcześniej widniały trzy korony jako symbol unii kalmarskiej z Norwegią i Szwecją, a także dwoje zwierząt – niedźwiedź polarny i baran.
Czerwiec 2024 roku: Fryderyk X (w środku) w towarzystwie amerykańskiego pułkownika Jasona Terry'ego i premiera Grenlandii, Múte Bourup Egede, w drodze do bazy US Space Force na Grenlandii.
W nowej wersji herbu zwierzęta, niedźwiedź polarny i baran, reprezentujące odpowiednio Grenlandię i Wyspy Owcze, są bardziej widoczne, stanowiąc połowę herbu. Zniknęły natomiast wspomniane trzy korony. Zdaniem historyków usunięcie z herbu symboliki odnoszącej się do Unii kalmarskiej, wydarzenia z XIV wieku, jest wręcz sensacyjną zmianą. Światowe media zinterpretowały ten gest jako sygnał podkreślenia znaczenia Grenlandii i Wysp Owczych dla Danii i zapowiedź chęci zachowania duńskiej kontroli nad Grenlandią.