Na świecie jest 2450 osób z majątkiem wartym co najmniej miliard dolarów — tak wynika z najnowszej aktualizacji na liście najbogatszych ludzi magazynu „Forbes”. Zadebiutował w niej zaledwie 30-letni Mark Mateschitz, syn założyciela Red Bulla. Młody Austriak, nazywany „najbogatszym milenialsem Europy” od razu trafił do czołowej pięćdziesiątki.
Mark Mateschitz — najmłodszy debiutant w gronie miliarderów
Urodzony Mark Mateschitz ma 30 lat i majątek, którego wartość szacuje się na 34,7 miliarda dolarów. Plasuje go to na pozycji najbogatszego Austriaka — i jednego z 50. najbogatszych ludzi na świecie. Mateschitz jest też najbogatszym debiutantem na liście miliarderów „Forbesa”.
Czytaj więcej
Marta Ortega Pérez, prezeska koncernu Inditex, do którego należy między innymi Zara, jest córką Amancia Ortegi, twórcy firmy, jednego z najbogatszy...
Mateschitz jest też najmłodszym miliarderem w gronie 50 najbogatszych miliarderów. Wiek znakomitej większości tych osób jest zdecydowanie emerytalny. Średnia wieku w całym rankingu miliarderów „Forbesa” wynosi 65 lat.
Znalezienie się na tak wysokiej pozycji Mateschitz zawdzięcza swojemu ojcu, Dietrichowi Mateschitzowi, który we współpracy z tajskim przedsiębiorcą Chaleo Yoovidhya założył w latach 80. koncern Red Bull. Po śmierci Mateschitza-seniora w październiku ubiegłego roku Mark, jego jedyny syn, przejął 49 procent udziałów w firmie.
Mark Mateschitz przez większość dotychczasowego życia zachowywał anonimowość – wychowywał się pod nazwiskiem matki, Anity Gerhardter. Nie bywał też zbyt często na wydarzeniach towarzyskich.
Nazwiska ojca Austriak zaczął używać po skończeniu studiów, gdy zaczął pracę w Red Bullu. Szybko zaczął zajmować kolejne ważne stanowiska w firmie. Dietrich Mateschitz od początku przygotowywał swojego jedynego syna do przejęcia kontroli nad Red Bullem, jednak decydujący wpływ na funkcjonowanie koncernu ma rodzina Yoovidhya.
Najbogatsi ludzie na świecie — najnowszy ranking „Forbesa”
Jeżeli chodzi o grono nowych młodych miliarderów, Mateschitz nie jest rekordzistą pod względem wieku. W gronie rozsianych na całym świecie miliarderów nie zabrakło debiutantów, którzy nie skończyli jeszcze 20 lat. Mowa o Włochu Clemente Del Vecchio i Koreance Kim Jung-youn.
Clemente Del Vecchio jest dziedzicem fortuny należącej do jego ojca, Leonarda Del Vecchio. Był on właścicielem holdingu Delfin posiadającego większościowe udziały w koncernie Luxottica, do którego należy między innymi marka Ray-Ban. Kim Jung-youn to z kolei córka Kim Jung-ju, założyciela Nexona, giganta branży gamingowej. Ojcowie obydwojga dziedziców zmarli w ubiegłym roku.
Jeżeli Mateschitz ma ambicję piąć się coraz wyżej w rankingu „Forbesa”, będzie musiał się jeszcze trochę postarać, aby powiększyć swój stan posiadania. Majątki osób znajdujących się w ogonie pierwszej dziesiątki wciąż są prawie trzy razy większe od fortuny 30-letniego Austriaka.
Na samym szczycie zestawienia nieprzerwanie króluje trójca najbogatszych miliarderów na świecie: Bernard Arnault na miejscu pierwszym, a tuż za nim: Elon Musk i Jeff Bezos. Jednak i tutaj nastąpiła pewna znacząca roszada. Arnault, właściciel konglomeratu LVMH, największego koncernu branży luksusowej, strącił niedawno z pierwszego miejsca Elona Muska.
Co więcej, Arnault dołączył właśnie do bardzo wąskiego grona jedynych miliarderów w historii, który zgromadził fortunę wartą co najmniej 200 miliardów dolarów. Jak dotąd udało się to jedynie Muskowi i Bezosowi.