Linie lotnicze szukają sposobów na to, w jaki sposób przyciągnąć do siebie nowych klientów. Cena to nie wszystko, liczy się też komfort podróży i oferta na pokładzie.

Dla pasażerów, którzy podróżują klasą ekonomiczną długie loty są bardziej niewygodą niż przygodą. Ciasne fotele, mało miejsca na nogi, do tego oparcia, które odchylają się do tyłu, dodatkowo zabierając pasażerom przestrzeń podczas podróży.

Wiele osób nie lubi tak podróżować, ale loty klasą biznes bywają bardzo drogie. Dlatego linie lotnicze kuszą ofertami hybrydowymi, czyli biletami w klasie „ekonomicznej plus”, oferując większy komfort i więcej udogodnień.

Czytaj więcej

Koniec pierwszej klasy w samolotach? Linie lotnicze proponują nowy standard

W przypadku Lufthansy taka oferta nosi nazwę Premium Economy i jest czymś pomiędzy klasą ekonomiczną a biznesową. Pasażerowie mogą zabrać na pokład większą liczbę walizek, mają więcej miejsca między fotelami – dostają także dodatkowe napoje podczas podróży.

Tak to wygląda obecnie, ale niemiecki przewoźnik planuje już przyszłość. Następna generacja klasy Premium Economy ma być zupełnie inna od obecnej. Najważniejsze zmiany? WIęcej prywatności i więcej przestrzeni podczas podróży.

Premium Economy: nowa klasa „ekonomiczna plus” w Lufthansie 

Niemiecki przewoźnik przedstawił projekt klasy Premium Economy. Już na pierwszy rzut oka widać różnice – fotele są znacznie bardziej masywne i w dużo większym stopniu otaczają pasażera. To dlatego, że zastosowano skorupową konstrukcję fotela, podobną do tego, jak wyglądają fotele w pociągach Pendolino. Ich producentem jest niemiecka firma ZIM Aircraft Seating GmbH.

W skorupy nowych foteli zostaną wbudowane panoramiczne ekrany LCD.

W skorupy nowych foteli zostaną wbudowane panoramiczne ekrany LCD.

ZIM Aircraft Seating

To oznacza, że udało się usunąć jedną z najbardziej irytujących cech współczesnych foteli samolotowych w klasie ekonomicznej – oparcie fotela nie odchyla się do tyłu w kierunku pasażera siedzącego w następnym rzędzie. Nowa konstrukcja oznacza, że fotel porusza się wyłącznie wewnątrz wspomnianej skorupy, a oparcie przesuwa się do przodu, a nie do tyłu – podobnie jak w pociągach Pendolino.

Druga ważna zmiana to akcentowanie potrzeby prywatności podczas lotu. Nowe fotele ZIM Aircraft Seating mają znacznie masywniejsze zagłówki od foteli obecnie stosowanych w klasie ekonomicznej (także w wersjach premium), dzięki czemu pasażerowie, opierając głowę, będą mogli, bardziej niż dotychczas, poczuć się swobodnie podczas lotu. Nowa konstrukcja zagłówka to także odpowiedź na potrzebę odizolowania od siebie pasażerów, co w czasach pandemii może mieć znaczenie, nawet jeśli pasażerowie noszą maseczki podczas lotu. 

Nowe fotele trafią do samolotów Boeing 747-8 Lufthansy, znajdą także w samolotach Boeing 777 i Airbus A340 linii Swiss. Z czasem nowe fotele ZIM mają trafić do pozostałych samolotów latających w barwach Lufthansa Group – w Boeingach 787-9 i 777-9, a także w Airbusach A350 i A330.