Taste Atlas to serwis, który w ostatnich miesiącach zdobywa dużą popularność. To dlatego, że jego twórca Matej Babich, chorwacki dziennikarz i miłośnik jedzenia, postanowił stworzyć serwis internetowy, jakiego dotąd nie było.
Taste Altas to miejsce, w którym miłośnicy jedzenia mogą wybierać swoje ulubione potrawy, desery czy restauracje. Klucz do wyboru za każdym razem jest taki sam – mają to być potrawy czy restauracje lokalne, a o wyborze mają decydować prawdziwi miłośnicy jedzenia.
O Taste Atlas pisaliśmy już kilka razy, bo kolejne rankingi przynosiły zaskakujące dla nas, Polaków, wieści. Na przykład taką, że karczma ze Śląska znalazła się w światowej czołówce restauracji tradycyjnych.
Czytaj więcej
Restauracja z Górnego Śląska znalazła się w gronie stu najlepszych lokali z tradycyjną kuchnią. Co ciekawe „Karczma Koszwice” nie znajduje się w me...
Rankingi Taste Atlas, ponieważ dotykają tego, co dla różnych krajów niezwykle cenne, budzą niekiedy kontrowersje. Tak było na przykład, gdy wybierano najgorszą potrawę na świecie i pierwsze miejsce przypadło sałatce Indigirka z Jakucji w Rosji. Rosyjscy blogerzy kulinarni oraz zwykli internauci przypuścili atak na Taste Atlas, masowo głosując, by zmienić wynik.
To jednak nic w porównaniu do zamieszania, które wybuchło po opublikowaniu przez Taste Atlas wyników rankingu najlepszych serów świata.
Bundz wśród najlepszych serów na świecie
Najpierw – pozytywne zaskoczenie. W rankingu 100 najlepszych serów opublikowanym przez Taste Atlas znalazły się aż cztery produkty z Polski. Wszystkie z południa kraju. Do pierwszej setki trafiły podhalańskie oscypek i redykołka, a także śląska gołka. To jednak jeszcze nic, bo na 11. miejscu jest bundz – produkowany na Podhalu ser z mleka owczego (cały czas można głosować, 28 lutego bundz jest już na 10. miejscu). To produkt, z którego Polska jest dumna – został wpisany na listę produktów tradycyjnych.
To jednak nie obecność polskich serów wywołała oburzenie Francuzów – a fakt, że czołową dziesiątkę zdominowały sery z Włoch, nokautując produkty francuskie. W momencie publikowania wyników rankingu w czołowej dziesiątce znalazło się aż 8 serów z Włoch – i ani jednego z Francji. Francuskie produkty, Reblochon i Comté, zajęły odpowiednio 13. i 14. miejsce.
Komentując ten fakt francuska telewizja TF1, najważniejszy kanał telewizyjny w tym kraju, postawiła zarzut, że ranking został sfałszowany, a metodologia Taste Atlas jest nieprzejrzysta. To wywołało gwałtowną polemikę Mateja Babicha, twórcy Taste Atlas. „Rozumiemy francuską dumę, uwielbiamy francuską kuchnię, więc nie będziemy się obrażać z powodu tak ostrych słów. Jeśli o coś warto się spierać, to pewno o sery” – zaczyna swoją polemikę Babich.
Potem jednak obszernie tłumaczy, jak działa stworzony przez niego serwis i w jaki sposób odbywa się głosowanie. Na koniec dodaje: „Jeśli masz nacjonalistyczne podejście do jedzenia, nie zaglądaj do nas, nie głosuj. Jeśli chcesz pomóc innym odkryć świetne potrawy (...), jeśli jesteś w stanie zaakceptować to, że niektóre potrawy są lubiane przez ludzi na świecie bardziej niż te, które ty wolisz, zaakceptujesz Taste Atlas jako neutralną platformą, poświęconą lokalnym potrawom z całego świata.
Taste Atlas to platforma dla zwykłych ludzi. Nie ma u nas miejsca na fine dining, na nowoczesne podejście. Być może w tym kryje się wyjaśnienie: nasi użytkownicy mogą uznawać włoską kuchnię (...) za bardziej zwyczajną i mniej pretensjonalną od francuskiej” – pisze Babich w długim artykule na stronie Taste Atlas.