Tom Kitchin, znany szkocki szef kuchni, przeżywa ciężki okres. Pisaliśmy o tym, że brytyjski związek zawodowy szefów kuchni zbiera podpisy pod petycją o odebranie restauracji Kitchina gwiazdki Michelin z powodu zarzutów o mobbing i molestowanie. Teraz sam Tom Kitchin znalazł się w centrum medialnej burzy.

W ostatnich dniach pojawiły się oskarżenia pod adresem Kitchina i jego żony Michaeli, a dotyczą podbierania napiwków kelnerom pracującym w należącej do niego restauracji Scran & Scallie. Mowa o tysiącach funtów, które – zamiast trafić do kieszeni pracowników – zasiliły portfele państwa Kitchinów.

Zdaniem pracowników Tom Kitchin miał wypłacać sobie i swojej żonie około 700 funtów miesięcznie z napiwków, które powinny trafić do pracowników obsługi sali w jego restauracji. Anonimowy informator, który pracował u Kitchina, w rozmowie z „Timesem” powiedział, że Kitchin podbierał napiwki przez pięć lat. To samo źródło twierdzi też, że osoba zajmująca stanowisko kierownicze w jednej z restauracji otrzymała z puli napiwków dodatkowo około 2000 funtów w latach 2015-2020.

Żona Toma Kitchina miała mieć czynny udział w tym procederze, o czym informuje anonimowe źródło„ Timesa”. Według jego doniesień, Michaela Kitchin co miesiąc otrzymywała arkusz z listą napiwków ze wszystkich restauracji. Następnie modyfikowała arkusz i wysyłała go do działu kadr i płac, aby tam rozdysponowano napiwki wśród pracowników.

"Tom Kitchin"

Tom Kitchin pracował między innymi z Alainem Ducasse’em, słynnym francuskim szefem kuchni. Fot: Tim Fields, CC BY 2.0, Wikimedia Commons

sukces.rp.pl

„Najgorzej sytuacja wyglądała w Scran & Scallie. Około 20% napiwków otrzymanych przez pracowników sali trafiało do menedżerów wyższego szczebla, w tym do samego Toma Kitchina i jego żony” – twierdzi były pracownik restauracji, na którego doniesienia powołuje się „Times”.

„To trwało pięć lat. Istnieją dowody, że pod koniec 2015 roku każdy z dyrektorów otrzymał 350 funtów. Dla porównania, pracujący w Scran & Scallie commis chef dostał jedynie 223 funty.

Rzecznik firmy The Kitchin Group, zarządzającej restauracjami Toma Kitchina, wydał już w tej sprawie oficjalne oświadczenie. W odpowiedzi na zarzuty poinformował, że część napiwków rzeczywiście trafiała do menedżerów restauracji, było to jednak podyktowane znacznie szerszym zakresem ich obowiązków. Dodał, że praktyka ta odnosi się do czasów jeszcze sprzed restrukturyzacji firmy, która miała miejsce w 2020 roku.

Z wypowiedzi rzecznika The Kitchin Grup wynika też, że jako kluczowi członkowie zespołów pracujących w poszczególnych restauracjach, odpowiedni menedżerowie będą wciąż otrzymywać pewną część napiwków ściągniętych z kart płatniczych gości. Jak zapewnił, ta praktyka będzie dotyczyła też pozostałych pracowników restauracji należących do grupy.

Rzecznik jednocześnie zaprzeczył, aby Tom i Michaela Kitchinowie zabierali dla siebie część napiwków swoich pracowników. „Wspomniana polityka dystrybucji napiwków wyklucza taką możliwość” – oświadczył rzecznik.

„Dystrybucja napiwków należy do obowiązków działu kadr. Odprowadzane są od nich podatki , opłacane są też na ich podstawie ubezpieczenia społeczne. Dyrektorzy nie otrzymują żadnej części napiwków” – dodał.