Kawa bezkofeinowa zyskała dużą popularność w wielu krajach – wiele osób całkowicie przestawiło się z klasycznej kawy na wersję bez kofeiny. Amerykańscy urzędnicy oraz organizacje pozarządowe domagają się jednak nałożenie na popularną „decaf” ograniczeń w ich kraju. Dlaczego?
Jak powstaje kawa bezkofeinowa?
Wiele osób na całym świecie nie wyobraża sobie rozpoczęcia dnia bez filiżanki kawy. Od kilu lat coraz większą popularność – również w Polsce – zyskuje kawa bezkofeinowa. Sięgają po nią osoby, które lubią smak kawy, ale nie chcą, by szły za tym efekty działania kofeiny.
Tymczasem w USA przybywa przeciwników bezkofeinowej wersji kawy, o czym od pewnego czasu rozpisują się amerykańskie media. Ich obawy budzi jeden z popularnych sposobów przetwarzania ziaren kawy w celu pozbycia się z nich kofeiny.
Czytaj więcej
Bernard Arnault, francuski miliarder uznawany za najbogatszego człowieka na świecie, nie ustaje w wysiłkach na rzecz powiększania swojego imperium...
Temat szerzej opisuje między innymi poświęcony ekonomii i nowym technologiom portal TheStreet. Powołując się na amerykańskie instytucje i organizacje zajmujące się żywnością i ochrony środowiska, TheStreet informuje, że spożywanie kaw bezkofeinowych niektórych marek może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia i jest nieekologiczny.
Produkcja kawy bezkofeinowej zaczyna się od pozyskania ziaren kawy. Jedna z metod tak zwanej dekofeinizacji, którą stosuje co najmniej kilka popularnych (także w Polsce) marek kawy, jest zanurzenie ziaren w roztworach zawierających substancji chemicznych. Zdaniem niektórych amerykańskich ekspertów, te roztwory mogą być groźne dla zdrowia.
Kawa bezkofeinowa zostanie zakazana w USA?
Jednym z kluczowych składników tych roztworów jest chlorek metylenu. Amerykański Urząd ds. Bezpieczeństwa i Higieny Pracy (Occupational Safety and Health Administration, OSHA) uznało tę substancję za rakotwórczą oraz powodującą szereg groźnych dolegliwości.
W ramach jedne z metod, która budzi szczególne wątpliwości ekspertów, ziarna kawy najpierw zagotowuje się, po czym zanurza się je w chemicznym roztworze. Następnie płucze się je w wodzie, osusza i na koniec poddaje procesowi wypalania.
„Chlorek metylenu wykorzystuje się przy wielu procesach w różnych gałęziach przemysłu, między innymi przy usuwaniu farby, produkcji leków i substancji usuwających farbę oraz w oczyszczaniu metali i odtłuszczaniu” – cytuje OSHA portal TheStreet. Inną substancją, w której zanurza się ziarna kawy, aby usunąć z nich kofeinę, jest octan etylu, który stosuje się w produkcji zmywaczy do paznokci.
Dla miłośników kawy bezkofeinowej, którzy nie byli świadomi tego, jak powstaje ten produkt, informacje te mogą być dość szokujące. Dekofeinizacja z użyciem potencjalnie niebezpiecznych substancji nie jest też przyjazna dla środowiska, na co zwracają uwagę amerykańskie, a także europejskie organizacje proekologiczne.
Przynajmniej w kwestii chlorku metylenu rząd USA już wprowadził pewne ograniczenia. Agencja ds. Ochrony Środowiska (EPA) zakazała przed kilkoma dniami użycia tej substancji w większości procesów.
Dekofeinizacja ziaren kawy z użyciem wspomnianych substancji chemicznych nie jest na szczęście jedyną metodą produkcji kawy bezkofeinowej. Inny sposób, zwany szwajcarską metodą wodną, jest znacznie mniej inwazyjny. W tym wypadku ziarna po prostu moczy się w wodzie przez kilka-kilkanaście godzin, aby wypłukać z nich kofeinę.