Null Stern Hotel to projekt dwóch artystów ze Szwajcarii, braci Rilkin. Dotąd oferowali oni chętnym turystom unikatowe doświadczenie – ich wyjątkowy pokój hotelowy, składający się z łóżka, lampek i stolików nocnych, ale pozbawiony ścian i sufitu, umieszczali na alpejskich łąkach. Goście nie mogli wprawdzie liczyć na prywatność, ale za to w cenie „noclegu” otrzymywali niezwykły widok na rozgwieżdżone niebo.

Bracia Rilkin wracają właśnie z kolejną odsłoną swojego projektu. Tym razem oferują jednak klientom nie ciszę i widok rozgwieżdżonego nieba, ale hałas i brak snu. Tym razem bowiem swój „pokój” ustawili na stacji benzynowej przy autostradzie. Co więcej, udział w eksperymencie jest płatny – nocleg dla dwóch osób kosztuje 325 franków szwajcarskich, a więc około półtora tysiąca złotych za noc.

Hotel „Null Stern” – unikatowy hotel bez gwiazdek czy żart artystów?

Nietypowy pokój w Null Stern Hotel ma podłogę, brakuje mu jednak ścian i sufitu, nie mówiąc o drzwiach czy oknach. Goście nie mogą więc liczyć ani na spokój i ciszę, ani na choćby odrobinę prywatności.

Do dyspozycji mają natomiast dwa nocne stoliki i kamerdynera, który w każdej chwili służy drinkiem, rano zaś poda śniadanie. W rolę lokaja wcielił się manager hotelowy Daniel Charbonnier, którego bracia Rilkin, twórcy nietypowego hotelu, zaprosili do udziału w projekcie.

Twórcy przedsięwzięcia reklamują je sloganem: „jedyną gwiazdą jesteś ty”, zaś niecodzienny pokój hotelowy nazywają „anty-idyllicznym”. I rzeczywiście, warunki noclegu pod gołym niebem, w dodatku przy ruchliwej drodze, w najmniejszym stopniu nie skłaniają do komfortowego wypoczynku.

Czytaj więcej

Będą limity dla turystów. Słynne włoskie miasteczko ma dość zakorkowanych ulic

Bo w projekcie o nazwie „Zero Real Estate“ dwóch szwajcarskich artystów i zarazem braci, Franka i Patrika Riklinów, nie chodzi ani o relaks, ani o regenerujący sen. Umieszczając swoich gości w tak skrajnie niekomfortowych warunkach, artyści chcą skłonić ich do myślenia o problemach współczesnego świata.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

„Celem najnowszej edycji projektu jest utrzymanie cię w stanie przytomności. To jest miejsce na refleksję o aktualnych sprawach, takich jak klimat, ekonomia, bezpieczeństwo czy równość” – piszą o swoim projekcie jego autorzy. Jednocześnie zapraszają do udziału zarówno osoby prywatne, jak i organizacje, które w tym otwartym „pokoju” chciałyby opracować pomysły, jak uporać się z problemami współczesności.

Warto dodać, że w razie pogorszenia pogody goście nie zostaną pozostawieni sami sobie. Cena rezerwacji obejmuje awaryjny nocleg w znajdującym się w Saillon hotelu.

Null Stern: hotel bez gwiazdek, pod gołym niebem

„Pokój” na świeżym powietrzu to już kolejna edycja oryginalnego projektu, którego początki sięgają 2009 roku. Bracia zaaranżowali wtedy prototypowy pokój w dawnym bunkrze szwajcarskiej miejscowości Teufen.

Pierwsza realizacja, już w ramach projektu o nazwie „Zero Real Estate“ pojawiła się w 2016 roku. Podwójne łóżko hotelowe stanęło w niezwykle malowniczej okolicy, nieopodal alpejskiej miejscowości Safiental.

Kolejna edycja projektu miała miejsce w 2017 roku, kiedy kamerdyner służył również za dostawcę wiadomości. Trzymając ramę starego telewizora, relacjonował wydarzenia na żywo, podawał prognozę pogody i opowiadał anegdoty z życia lokalnych mieszkańców.

Po dwuletniej przerwie bracia Riklin wrócili do swojego przedsięwzięcia, za każdym razem umieszczając swoje „pokoje” w idyllicznych lokalizacjach. Siedząc w wygodnym łóżku, goście mogli podziwiać przepiękne alpejskie krajobrazy.

Łóżko między drogą a stacją benzynową to pierwsza anty-idylliczna odsłona projektu, a co za tym idzie – bardzo wyraźny manifest.

Obecnie można wynająć jeden z czterech „pokoi” hotelowych, oczywiście pod gołym niebem, w otoczeniu szwajcarskich Alp. Do wyboru jest winnica niedaleko Saillon, pagórek w sąsiedztwie najmniejszej na świecie winnicy Farinet lub wzgórze z widokiem na Ren. Wszystkie cieszą się ogromnym zainteresowaniem i rezerwacji trzeba dokonać ze sporym wyprzedzeniem.

Najnowsza, czwarta i zupełnie nie idylliczna lokalizacja znajduje się właśnie na stacji benzynowej. Z sytuacji na oficjalnej stronie hotelu wynika, że jak na razie dostępnych jest wiele terminów.