Legendarny włoski projektant Giorgio Armani, który zmarł 4 września w wieku 91 lat, zbudował imperium, które kojarzy się przede wszystkim z modą. Jednak odzież w ramach kilku marek sygnowanych nazwiskiem Armaniego odpowiada jedynie za około połowę przychodów całej firmy. Resztę generują licencje z innymi przedsiębiorstwami działającymi w branży luksusowej.

Firma Giorgio Armani zarabia na modzie – i licencjach

Firma, którą Giorgio Armani zbudował w ciągu ostatnich pięciu dekad, działa nie tylko w branży mody. Za sporą część przychodów koncernu odpowiadają produkty sygnowane nazwiskiem „króla mody” – jak nazywa się włoskiego projektanta.

W 2024 roku przychody grupy Armani wyniosły 2,3 miliarda euro. Na podstawie dokumentów firmowych, które przeanalizowali dziennikarze agencji Reuters, wynika, że realna wartość przychodów całego biznesu jest prawie dwa razy większa i sięga 4,25 miliarda euro.

Czytaj więcej

Ujawniono testament Giorgio Armaniego. Słynny projektant wszystkich zaskoczył

Taką kwotę otrzymamy, jeżeli do „modowej” części biznesu dodamy przychody ze sprzedaży kosmetyków, perfum i okularów oznaczonych nazwiskiem Giorgio Armaniego. Właśnie te segmenty rynku to główne motory wzrostu całej grupy. Produkty te powstają w ramach długoterminowych licencji, które Giorgio Armani podpisał z francuskim koncernem L’Oréal oraz EssilorLuxottica – włoskim producentem luksusowych okularów.

Jak ustalił Reuters, współpraca z oboma przedsiębiorstwami przynosi łącznie dwa miliardy euro przychodu. Sprzedaż kosmetyków i perfum we współpracy z koncernem L’Oréal generuje około półtora miliarda euro rocznie, z kolei okularów produkcji EssilorLuxottica – około 500 milionów euro.

Analitycy podkreślają, że o sile obu partnerów Armaniego świadczą ich marże operacyjne, o których oba koncerny napisały w swoich sprawozdaniach finansowych za 2024 rok. W przypadku L’Oréala plasowały się one na poziomie ponad 20 proc., z kolei EssilorLuxottica marża wyniosła około 17 proc.

Kontrakty z oboma przedsiębiorstwami będą w mocy jeszcze przez wiele lat. Licencję na 15 lat z EssilorLuxottica odnowiono 2023 roku. Umowa z L’Oréal ma jeszcze dłuższy termin – potrwa aż do 2050 roku.

Co dalej z imperium Giorgio Armaniego?

Zdaniem ekspertów tak znaczący udział obu przedsiębiorstw w przychodach grupy Armani tłumaczy, dlaczego to właśnie te podmioty projektant wskazał w swoim testamencie jako priorytetowych partnerów dla jego firmy. Trzecim przedsiębiorstwem, któremu spadkobiercy Armaniego mają dać pierwszeństwo w procesie sprzedaży udziałów, jest francuski koncern LVMH.

Giorgio Armani był znany z konsekwentnej walki o maksymalną niezależność swojego biznesu, który przez lata prowadził wraz z zaufanymi współpracownikami oraz z najbliższymi członkami swojej rodziny. Projektant, który aż do końca był jedynym udziałowcem w swojej firmie, wielokrotnie odrzucał propozycje wprowadzenia jego firmy na giełdę. Odmawiał też wykupu jego własnych udziałów, ponieważ – jak uważał – w taki sposób straciłby pełnię władzy w swojej firmie.

Propozycji nie brakowało, i to z wielu stron. Chętni na kupno udziałów marki Armani byli między innymi członkowie włoskiej rodziny Agnelli (potomkowie twórcy marki Fiat), Maurizio Gucci, kiedy jeszcze stał na czele swojej marki, a także Bernard Arnault, właściciel koncernu LVMH.