Gigant rynku luksusowego chce się odmłodzić. Zatrudni 25 tysięcy młodych ludzi

LVMH, koncern kontrolowany przez francuskiego miliardera Bernarda Arnaulta, planuje wielką rekrutację. Potentat rynku dóbr luksusowych, właściciel między innymi Diora, chce się „odmłodzić”. Jakich pracowników szuka koncern LVMH?

Publikacja: 23.09.2021 14:19

Rekrutacja do pracy w firmach koncernu LVMH będzie prowadzona na całym świecie.

Rekrutacja do pracy w firmach koncernu LVMH będzie prowadzona na całym świecie.

Foto: Melanie Pongratz

LVMH to prawdziwy gigant jeśli chodzi o produkcję dóbr luksusowych. Koncern, kontrolowany przez Bernarda Arnaulta, w ostatnich miesiącach kilka razy uznawanego za najbogatszego człowieka na świecie, zarządza najbardziej prestiżowymi markami na świecie. Wśród nich są między innymi takie potęgi jak Louis Vuitton, Christian Dior czy Celine. Oprócz nich LVMH kontroluje czołowych producentów alkoholu – należą do nich Moet & Chandon (szampan), Hennessy (koniak) czy Belvedere (wódka).

Czytaj więcej

Bernard Arnault zbił majątek dzięki biznesowi w Polsce. Rzucił wyzwanie Szwedom

W pierwszej połowie 2021 roku firma LVMH zanotowała blisko 29 miliardów euro przychodów, ponad 56 procent więcej niż w tym samym okresie pandemicznego roku 2020. Aktualna wycena LVMH, założonego w 1987 roku, to ok. 330 miliardów dolarów, co czyni ją najcenniejszą firmą w Europie.

Koncern LVMH rekrutuje. Kogo szuka do pracy? 

LVMH działa jednak na trudnym i nieprzewidywalnym rynku produktów lifestyle'owych, którym rządzą trendy. Łatwo stracić nad nimi kontrolę i zostać w tyle, co dla konsumentów może oznaczać mniejszą atrakcyjność marek, a zatem i mniejszą sprzedaż.

Wszystkie marki luksusowe od wielu lat walczą o uwagę – i portfele – przede wszystkim młodych klientów i klientek. Stąd ogromne przeobrażenia słynnych domów mody, które jeszcze kilkanaście lat temu akcentowały swoją historię, tradycje krawiectwa i status produktów dla elity. Dzisiaj ich oferta wygląda zupełnie inaczej, nikogo nie dziwią buty sportowe z logo Diora czy dresy sygnowane przez Gucci.

Zbyt kurczowe trzymanie się tradycji kończy się dla marek źle, o czym mogła przekonać się między innymi znana angielska firma Burberry. Anglicy zbyt późno odkryli, że słynna kratka Burberry i nobliwość marki młodym odbiorcom kojarzą się nie z luksusem, ale z nudą i przewidywalnością, a przy tym także z produktami tanimi. Efektem była pospieszna rewolucja w stylistyce marki.

LVMH nie chce dopuścić do czegoś podobnego, dlatego rozpoczyna ambitny proces odmłodzenia firmy. Koncern do końca 2022 roku zamierza zatrudnić 25 tysięcy osób mających mniej niż 30 lat. Rekrutacja będzie prowadzona globalnie, firma planuje zatrudnienie między innymi 5 tysięcy stażystów, tylko we Francji LMVH zamierza przyjąć na stałe 2500 młodych ludzi.

Na wielkiej rekrutacji się nie kończy. Firma kontrolowana przez Bernarda Arnaulta uruchamia też internetową platformę edukacyjną, która ma dać młodym ludziom z całego świata możliwość poznania rynku dóbr luksusowych i zdobycia wiedzy, która w przyszłości pomoże im w znalezieniu pracy w tym segmencie. 

LVMH to prawdziwy gigant jeśli chodzi o produkcję dóbr luksusowych. Koncern, kontrolowany przez Bernarda Arnaulta, w ostatnich miesiącach kilka razy uznawanego za najbogatszego człowieka na świecie, zarządza najbardziej prestiżowymi markami na świecie. Wśród nich są między innymi takie potęgi jak Louis Vuitton, Christian Dior czy Celine. Oprócz nich LVMH kontroluje czołowych producentów alkoholu – należą do nich Moet & Chandon (szampan), Hennessy (koniak) czy Belvedere (wódka).

Pozostało 84% artykułu
Biznes
Nieoczekiwany efekt sankcji. Rynek rosyjski chcą podbić irańskie marki modowe
Biznes
Miliarderzy z Francji walczą na luksusowe nieruchomości. Rekordowa transakcja
Biznes
Triumf rosyjskiego „króla dżinsów”. 76-latek debiutuje na liście miliarderów
Biznes
Powolna śmierć marek modowych dla „klasy średniej”. Znikają z miast Europy
Biznes
Lidl wygrał z gigantem rynku luksusowego. 10 lat walki o prawa do jednego koloru
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy