Architekt to ktoś, kto potrafi skojarzyć wszystko ze wszystkim – mawia Robert Konieczny, twórca katowickiej pracowni KWK Promes, jeden z najbardziej cenionych i odważnie myślących polskich architektów. Z jego pracowni wychodzą projekty nieszablonowe, zdobywające międzynarodowe nagrody i zyskujące publikacje w prestiżowych magazynach o architekturze.
Na szczęście Robert Konieczny nie jest w Polsce samotną wyspą. Architektów pracujących tak jak on, niechętnych chodzeniu na skróty, jest coraz więcej. To dzięki nim w Polsce powstają domy unikatowe. Być może nie wszystkim przypadną one do gustu, wiele z nich budzi emocje, czasem wręcz krytykę. Są jednak dowodem na to, jak bardzo zmieniło się w Polsce myślenie o architekturze. To nasz wybór, trochę arbitralny – ciekawych realizacji jest w Polsce znacznie więcej. Wybraliśmy akurat te, by pokazać, co powstaje, gdy architekt na pytanie, jak powinien wyglądać dom, odpowiada: to zależy, i zaczyna pracę od pustej kartki.
Szyb Miedzianka: projekt pracowni KWK Promes
„To jeden z najważniejszych projektów, jakie do tej pory zrobiliśmy” – tak o Szybie Miedzianka mówi Robert Konieczny, szef katowickiej pracowni KWK Promes. Obiekt, który powstał, przypomina dawne szyby kopalniane, ale w rzeczywistości jest księgarnią i jednocześnie domem właścicieli. Zaskakuje formą – próżno szukać tu luksusów. Szara, surowa fasada i metalowy trap prowadzący do wejścia to nawiązanie do trudnej przeszłości miasta.
Szyb powstał w miejscu szczególnym, Miedzianka była niegdyś tętniącym życiem ośrodkiem górniczym, ale bogactwo surowców stało się przyczyną jego nieszczęścia. Projekt Koniecznego i KWK Promes, choć ma ledwie kilka lat, zdążył się już stać nowym symbolem miasta, które Filip Springer uczynił w 2011 roku bohaterem swojej głośnej książki „Miedzianka. Historia znikania”.
Czytaj więcej
Ma prawie 600 metrów i od 11 lat stoi niedokończony w chińskim mieście Tianjin. Przez wielu nazywany jest najsłynniejszym opuszczonym wieżowcem na...
Circle Wood: projekt pracowni Mobius Architekci
Ten obiekt w Izabelinie, zaprojektowany przez Przemka Olczyka z pracowni Mobius Architekci, to odpowiedź na pytanie, w jaki sposób dom może się stać symbolem harmonijnego współistnienia człowieka z naturą. Circle Wood wyróżnia choćby kształt – Olczyk zaplanował dom tak, by przypominał pień drzewa, co stanowi nawiązanie do otaczającego go lasu. Taka organiczna forma nadaje budynkowi charakterystyczny wygląd, a jednocześnie chroni prywatność mieszkańców.
Przeszklenia otwierają wnętrza na otaczające drzewa, wpuszczając naturalne światło i podkreślając więź między domem a lasem. Elewacja z drewna cedrowego pozwala budynkowi pokrywać się patyną i nabierać szlachetnej barwy. Circle Wood zdobył międzynarodowe uznanie, czego dowodem jest choćby prestiżowa nagroda European Property Awards w kategorii najlepszego domu w Europie.
Wormhouse: projekt pracowni Piotra Kuczii
UUTo przykład, że nieszablonowa architektura powstaje także wtedy, gdy projekt nie jest imponujący, gdy warunki są trudne, a inwestor nie dysponuje ogromnym budżetem. „Powinienem był odmówić. Wąska działka z nieciekawym sąsiedztwem, marny budżet na budowę, inwestor, który ciągle zadawał pytanie: a dlaczego właśnie tak?” – wspomina Piotr Kuczia. Mimo to Kuczia, polski architekt prowadzący pracownię w Niemczech, nie zrezygnował. Choć przyznaje, że w projekt włożył ogromną ilość pracy. Było warto.
W Zabłociu w województwie śląskim powstał nietuzinkowy obiekt, który jego twórca pieszczotliwie nazywa „robaczkiem”. Projekt zdobył uznanie nie tylko w Polsce – w 2018 roku „robaczka” uhonorowano w konkursie German Design Award. „Uwielbiam dochodzić do ostatecznych rozwiązań w długim procesie, negować z czasem własne wcześniejsze pomysły, zmieniać je pod wpływem bieżących wrażeń z budowy” – śmieje się Piotr Kuczia.
Dune: projekt pracowni Mobius Architekci
1500 metrów kwadratowych – Dune ma imponującą powierzchnię. Projektanci, ponownie pod wodzą Przemka Olczyka z pracowni Mobius Architekci, zadbali jednak o to, by został on wtopiony w krajobraz. Nazwa nie jest przypadkowa. Dune to nawiązanie do wydm i ukształtowania terenu, na którym stanął dom – z widokiem na rzekę Narew i otaczające ją łąki oraz lasy.
Za ten projekt pracownia Mobius Architekci została uhonorowana nagrodą European Property Awards 2023/2024 w kategorii: rezydencje jednorodzinne. Dune zdobył także miano najpiękniejszego domu w Europie.
Dom Wuzetka: projekt pracowni Superhelix
W pierwszej chwili ten dom rzeczywiście przypomina ciastko – na dole biszkopt, na górze porcja bitej śmietany. Właściciel marzył o posiadłości w stylu kalifornijskim – rozłożysta willa, duże przeszklenia i płaski dach na wzór willi nad Pacyfiiem. Rzeczywistość, a właściwie działka, na której miał stanąć dom, zweryfikowała te marzenia.
Bartłomiej Drabik z krakowskiej pracowni Superhelix musiał więc budować w górę, w efekcie powstały trzy kondygnacje. Pozostał jednak spektakularny, futurystyczny front. „W celu optycznego rozbicia wysokiej bryły budynek został podzielony na warstwy: corten – tynk – corten. Podobnie jak w popularnym ciastku: biszkopt – krem – biszkopt. Stąd nazwa – Dom Wuzetka” – tłumaczy Bartłomiej Drabik.
Dom po drodze: projekt pracowni KWK Promes
Drugi projekt KWK Promes w tym zestawieniu i znów równie nieszablonowy. Jak daleko można pójść w poszukiwaniu koncepcji domu, który pogodzi ambicje projektanta i oczekiwania inwestora? Pomysł Roberta Koniecznego, by „owinąć” dom drogą, która prowadzi przez działkę opadającą ku rzece, wydawał się karkołomny, ale KWK Promes to studio, które słynie z niekonwencjonalnych rozwiązań. W efekcie niedaleko Płocka, nad Wisłą, powstał obiekt unikatowy.
„Droga wznosi się i opłata poziom pierwszego piętra, rozszerzając się w kierunku widoku, zarówno wszerz, jak i w górę. Pod spodem znajdują się pomieszczenia parteru. Następnie wstęga rozwija się i staje się kładką, łączącą poziom pierwszego piętra z poziomem ogrodu, i dalej meandruje pomiędzy drzewami po stromej skarpie w stronę rzeki” – opisuje projekt Robert Konieczny.
Dom Wiatrak: projekt pracowni 04 Architekci
Historia tego domu zaczęła się od wyróżnienia w eliminacjach do międzynarodowego konkursu Współczesny Dom Wiejski dla projektu Tomasza Padły i Michała Kucharskiego. Po latach projekt odnalazł prywatny inwestor, który kupił stary wiatrak na Lubelszczyźnie i szukał pomysłu na to, co z nim zrobić. Projekt autorstwa biura 04 Architekci miał pogodzić różne potrzeby: z jednej strony chodziło o zachowanie formy wiatraka, z drugiej – stworzenie domu, w którym da się mieszkać mimo niecodziennej formy obiektu. Powstał budynek mieszkalny, który łączy tradycję i nowoczesność, przywracając pamięć o wiatrakach znikających z pejzażu polskich wsi.
– Wszystko zaczęło się od konkursu zorganizowanego dla studentów z krajów Grupy Wyszehradzkiej – opowiada współautor projektu, Michał Kucharski. – Chcieliśmy uniknąć modnego w tamtym czasie i często powtarzanego motywu współczesnej stodoły. Wpadł nam do głowy pomysł, by zaadaptować stary wiatrak na dom mieszkalny. Okazało się, że na świecie nie było zbyt wiele takich realizacji. Postanowiliśmy zrezygnować z rekonstruowania starych elementów i tam, gdzie to konieczne, wprowadzić elementy nowoczesnej architektury, poprawiające jakość życia przyszłym użytkownikom domu, bez utraty jego pierwotnego charakteru. Największe wyzwanie pojawiło się, gdy nasz projekt znalazła w internecie osoba zainteresowana zamieszkaniem w takim wiatraku. Ze studenckiego projektu musieliśmy przejść do projektu budowlanego, z czym wiązało się wiele ograniczeń. Chcieliśmy zachować oryginalne proporcje obiektu, a jednocześnie spełnić wymagania rodziny z dwójką dzieci.
Bolko Loft: projekt pracowni Medusa Group
Niektórzy uznają go za kontrowersyjny lub wręcz brzydki, ale Przemo Łukasik, jeden z czołowych polskich architektów, współwłaściciel pracowni Medusa Group, jest innego zdania. „Mój dom jest piękny” – podkreśla. Bolko Loft powstał w Bytomiu, mieście, w którym Łukasik się wychował i dorastał – tam też dorastały jego dzieci. Rodzinny dom Przemo Łukasika stanął w bezpośrednim sąsiedztwie kopalni. To surowy prostopadłościan postawiony na żelbetowych słupach 8 metrów nad ziemią. Do domu prowadzi zewnętrzna klatka schodowa. Poniżej urządzono letnią kuchnię otoczoną zielenią.
Bolko Loft to potęga kontrastów – surowość z zewnątrz i bogactwo form i kolorów w środku. Projekt zakładał zachowanie pierwotnego, industrialnego charakteru miejsca, stąd surowy beton oraz cegła na ścianach, a także odsłonięte belki sufitowe oraz postfabryczne elementy konstrukcyjne. Na 100-metrowej przestrzeni znajduje się̨ kuchnia z jadalnią, a za lekkim szklanym przepierzeniem w neonowych kolorach – strefa dzienna. Wnętrza Bolko Loft miały sprawiać wrażenie surowych. Ożywiają je mocne kolory i wyraziste kształty, które dodają klimatu tej przestrzeni. Całość dopełniają ikoniczne przedmioty: fotele Eames Lounge Chair, Vitra Slow Chair czy RM58 VZÓR.