Plany budowy tunelu dla statków w Norwegii – pierwszego takiego projektu na świecie – snuto od prawie 150 lat. Ruszył nawet przetarg na projekt i budowę tunelu, ale władze Norwegii zrezygnowały z inwestycji. Jako powody tej decyzji wskazano kilkukrotny wzrost kosztów całego przedsięwzięcia oraz bardziej pilną potrzebę dofinansowania kluczowych sektorów norweskiej gospodarki.
Pierwszy na świecie tunel dla statków będzie za drogi. Norwegia rezygnuje z projektu
Pierwszy tunel dla statków pod nazwą Stad Skipstunnel miał przebiegać przez półwysep Stad na zachodnim wybrzeżu Norwegii i połączyć dwa przeciwległe jego brzegi. Liczący 1,7 kilometra tunel miał umożliwić statkom bezpieczne przemieszczanie się z jednej strony półwyspu na drugą. Za projekt miała odpowiadać znana pracownia architektoniczna Snøhetta, która ma na koncie tak znane realizacje jak Pomnik 11 Września w Nowym Jorku czy siedziba norweskiej opery i baletu w Oslo.
Czytaj więcej
Ceniona brytyjska pracownia architektoniczna David Chipperfield Architects ma na koncie kolejną udaną realizację. Tym razem dotyczyła modernistyczn...
Z powodu silnych prądów morskich i wiatrów statki miały częste opóźnienia, dochodziło też do groźnych wypadków. Celem budowy tunelu było też przyciągnięcie turystów do tego malowniczego zakątka Norwegii i obniżenie emisji gazów cieplarnianych wielu statków, które codziennie opływają półwysep. Nie bez znaczenia były też względy wizerunkowe – powstanie ogromnego tunelu udowodniłoby technologiczne zaawansowanie Norwegii.
Wiadomo już, że projekt nie zostanie zrealizowany – przynajmniej nie w najbliższej przyszłości. Rząd w Oslo wyłączył ten projekt z przyszłorocznego budżetu, co potwierdził premier Jonas Gahr Støre w publicznej norweskiej telewizji NRK.
Støre uzasadnił tę decyzję tym, że koszt całego przedsięwzięcia nie ma uzasadnienia w obliczu aktualnej sytuacji, w jakiej znajduje się gospodarka Norwegii. „Musimy ustalić inne priorytety i wykorzystać każdą koronę w jak najbardziej efektywny sposób” – powiedział premier, podkreślając, że w sytuacji wojny w Ukrainie drastycznie wzrosły inwestycje w obronność, a ponadto odpowiedniego finansowania potrzebują też norweski system opieki zdrowotnej i samorządy.
Norwegia: Tunel dla statków pozostanie marzeniem
Marzenie Norwegów o wybudowaniu pierwszego na świecie tunelu dla statków zaczęło nabierać kształtów dziesięć lat temu. Wtedy projekt wyceniono na półtora miliarda koron, czyli zgodnie z ówczesnym przelicznikiem – na blisko 700 milionów zł.
W 2021 r., kiedy norweski rząd dał w końcu zielone światło dla budowy tunelu, koszty wzrosły do kwoty 2,8 miliarda koron. Mimo to postanowiono ruszyć z przedsięwzięciem. Koncepcja architektów z pracowni Snøhetta zakładała nie tylko stworzenie korytarza dla statków, ale również punktów widokowych dla turystów.
Spodziewano się, że prace ruszą w ciągu trzech-czterech lat. W międzyczasie rząd założył, że pochłoną one maksymalnie pięć miliardów koron, ale już w 2023 r. prognozowane koszty wzrosły do 9,4 miliarda. Zdecydowano o porzuceniu projektu.
Przedsięwzięcie już pochłonęło ponad 300 milionów koron, które przeznaczono na badania i konsultacje. Jak informują norweskie źródła, lokalni mieszkańcy domagają się też rekompensat za konieczność sprzedania ich posesji, które znajdują się na terenie budowy. Porzucenie projektu nie jest też dobrą wiadomością dla firm z branży rybołówstwa – tunel byłby dla nich szansą na usprawnienie ich działalności.
Budowa tunelu ma też swoich krytyków. Zdaniem niektórych z nich rejsy statkami wokół półwyspu Stad są coraz bardziej bezpieczne, nie ma też gwarancji, że lokalni przewoźnicy będą chętni płacić za korzystanie z tunelu, co zapewniłoby stabilny zwrot inwestycji.