Zarówno wśród architektów, jak i inwestorów (w tym włodarzy miast) rośnie świadomość potrzeby ochrony architektury XX wieku. O tym, że renowacje i rewitalizacje to właściwy kierunek „odświeżania” tkanki miast świadczy chociażby przyznanie w 2021 roku nagrody Pritzkera (zwanej „architektonicznym Noblem”) parze architektów Jeanowi-Phillipe’owi Vassalowi i Anne Lacaton za rewitalizację bloków mieszkalnych.
Ideą, która przyświeca Vassalowi i Lacaton, jest unikanie wyburzania starych obiektów, a zamiast tego – ich odpowiedni „lifting” i dopasowywanie ich do współczesnych potrzeb. Architekci optują za takim rozwiązaniem, zwłaszcza jeżeli owe stare budynki nie figurują w rejestrze zabytków, ale mają wartość historyczną i architektoniczną.
Belgrad: modernistyczny hotel do wyburzenia?
Takim obiektem jest zlokalizowany w centrum Belgradu hotel „Jugoslavija”, stojący nad brzegiem Dunaju. To jeden z ikonicznych przykładów powojennego jugosłowiańskiego modernizmu.
Niegdyś pięciogwiazdkowy hotel zachwycał luksusowymi wnętrzami, gościł wiele znanych nazwisk i światowych liderów, w tym brytyjską królową Elżbietę II, prezydentów Stanów Zjednoczonych czy astronautę Neila Armstronga. Teraz „Jugoslavija” lata świetności ma już niestety ze sobą.
Czytaj więcej
Gdy wracam do miast w Europie, które znam, mam wrażenie, że są one statyczne w porównaniu z tym, co dzieje się w Dubaju – mówi Agata Kurzela, polsk...
Kilka miesięcy temu hotel zamknięto – obecnie budynek jest opuszczony i popada w coraz większą ruinę. W kontekście jego przyszłości najczęściej mówiło się o całkowitym wyburzeniu obiektu. Ostatnio temat zrównania hotelu z ziemią ponownie ożył, o czym informuje agencja Associated Press.
Hotel „Jugoslavija” dla gości otworzył się w roku 1969 roku.
Na pytanie o powody takiej, a nie innej, decyzji przedstawiciel inwestora, Zivorad Vasic, w rozmowie z AP oprócz złego stanu budynku wymienia zmiany w branży hotelarskiej. „Teraz hotele wyglądają zupełnie inaczej niż kiedyś” – podkreśla Vasic.
Belgrad: Wieżowce zamiast hotelu „Jugoslavija”
Hotel „Jugoslavija” zbudowano w latach 60. ubiegłego wieku, dla gości otworzył się w roku 1969. Jak wiele innych obiektów, które powstawały w krajach socjalistycznych, był jednym z symboli odradzania się jugosłowiańskiej gospodarki po II wojnie światowej.
Luksusowe wnętrza „Jugoslavii” nie ustępowały innym, znajdującym się w całej Europie obiektom tego typu. Perłą w koronie hotelu był gigantyczny, wykonany z 40 tysięcy kryształów Swarovskiego i pięciu tysięcy żarówek żyrandol – jeden z największych na świecie.
W 1999 roku hotel ucierpiał w wyniku bombardowania Belgradu przez siły NATO. Po pewnym czasie otwarto część hotelu „Jugoslavija” i obiekt ponownie zaczął przyjmować gości. W międzyczasie stolica Serbii intensywnie się odbudowywała, a socjalistyczne budynki w centrum miasta zaczęły zastępować nowoczesne wieżowce.
Na tle tych zmian, kilka miesięcy temu, hotel całkowicie zamknięto. Inwestor planuje postawić w miejscu „Jugoslavii” wielofunkcyjny kompleks dwóch 150-metrowych wieżowców, mający pomieścić luksusowy hotel, biura i apartamenty.
Plany wyburzenia hotelu „Jugoslavija” mają wielu przeciwników. Należą do nich lokalni architekci i aktywiści zajmujący się tkanką miejską Belgradu, którzy podkreślają historyczną i architektoniczną wartość budynku. AP informuje, że od pewnego czasu trwają protesty, których uczestnicy ostrzegają, że kiedy na teren hotelu wjadą buldożery, będą oni ochraniać budynek własnymi ciałami.