Zniszczenia ukraińskich miast i wsi w wyniku rosyjskiej agresji są ogromne. Po wojnie trzeba będzie je odbudować. Co miałoby powstać w miejsce zniszczonych domów? Ukraińcy zorganizowali międzynarodowy konkurs na projekt „standardowego domu ukraińskiego”. Według założeń takie budynki miałyby masowo wyrastać w ukraińskich miasteczkach i wioskach po rozpoczęciu procesu odbudowy. Autorami zwycięskiej propozycji o znajomo brzmiącej nazwie „Hata” są architekci z estońskiej pracowni DAGOpen.
Tak mają wyglądać domy w powojennej Ukrainie
Konkurs na najlepsze projekty domów, w których mogłyby zamieszkać ukraińskie rodziny, zorganizowały wspólnie krajowe stowarzyszenia architektów Estonii i Ukrainy przy wsparciu tamtejszych ministerstw kultury. W konkursie wzięło udział 17 biur architektonicznych z tych dwóch krajów.
Czytaj więcej
Shigeru Ban, światowej sławy japoński architekt, znany z zaangażowania w pomoc ofiarom katastrof oraz kryzysów na świecie, wraz z ukraińską pracown...
Kluczowym zadaniem uczestników konkursu było zaprojektowanie domów przede wszystkim z myślą o dzieciach, które straciły swoich rodziców w czasie wojny. Domy powinny być jak tanie w konstrukcji i eksploatacji, ekologiczne i wystandaryzowane, dzięki czemu będą nadawać się do budowy w całym kraju. Podstawowym wymogiem była też wysoka jakość domów i stworzenie bezpiecznego środowiska rozwoju ich przyszłych mieszkańców.
Projekt „Hata”. Jednopiętrowe drewniane budynki przypominają tradycyjne ukraińskie domy, choć powstaną przy zastosowaniu nowoczesnych technologii.
Zwycięski projekt wyszedł spod ołówków architektów z pracowni DAGOpen z Tallina, zajmującej się projektowaniem domów prywatnych, budynków komercyjnych i użyteczności publicznej, a także renowacjami. Inspiracją dla zespołu, w którym pracują również Ukraińcy, była tradycyjna architektura Ukrainy.
Architekci nie starali się więc zaprojektować domu awangardowego i oderwanego od tradycyjnego architektonicznego krajobrazu Ukrainy, który pamiętają jej mieszkańcy. Jednopiętrowe drewniane budynki przypominają tradycyjne ukraińskie domy, choć powstaną przy zastosowaniu nowoczesnych technologii.
Zwycięski projekt „Hata”. W konkursie na „standardowy dom ukraiński” wzięło udział 17 pracowni architektonicznych.
Jury doceniło projekt za jego przestrzenność, a zarazem przytulny charakter, dający poczucie bezpieczeństwa. Domy będą prefabrykowane, czyli zbudowane z gotowych modułów, które wystarczy ze sobą połączyć. W swoim werdykcie jurorzy zwracają jednak uwagę na to, że domy te nie wyglądają tak jak typowe budynku tego rodzaju.
Domy dla Ukraińców zaprojektują Estończycy
Dwa kolejne miejsca w konkursie zajęły również propozycje z Estonii. Tuż za „Hatą” na podium znalazł się projekt o nazwie „Ruut” autorstwa biura Molumba Architects z Tallina. Również ich propozycja to dom prefabrykowany.
Projekt Ruut estońskiego biura Molumba Architects, który zajął 2. miejsce.
Architekci zaproponowali dom o otwartej strukturze, ze wspólną urozmaiconą przestrzenią stanowiącą centrum budynku. Duży wspólny salon podzielono na strefy, w których dzieci w różnym wieku będą mogły spędzać czas, nie przeszkadzając sobie nawzajem.
Trzecie miejsce zajęła propozycja pracowni KUU Architects o nazwie „Krestiki Noliki”. Również ten projekt stawia w centrum prywatność dzieci. W domu nie zabrakło wydzielonych stref, w tym między innymi biblioteki.
Dodatkową nagrodę motywacyjną otrzymał wspólny projekt architektów z pracowni KOKO z Tallina i Drozdov&Partners z Charkowa o nazwie „Segasumm”. Jurorzy docenili go za umiejętne stworzenie przestrzeni dla dzieci, które pomoże im uporać się z wojenną traumą i odzyskać dzieciństwo.
Architekci z całego świata pomagaja w odbudowie ukraińskich miast i wsi. Jednym z nich jest Norman Foster, założyciel renomowanego biura Foster+Partners. W ubiegłym roku we współpracy z firmą inżynierską Arup i zespołem architektów z Charkowa, działając pro bono, Brytyjczyk ogłosił plan odbudowy tego miasta.
Swoją pomoc zaoferował również inny znany architekt, Japończyk Shigeru Ban. We współpracy z władzami Lwowa niedawno zaprezentował on projekt dobudówki do tamtejszego szpitala, mającą służyć leczeniu osób, które ucierpiały w wojnie.