W Muzeum Guggenheima w Bilbao można oglądać prace Warhola, Picassa, Pollocka czy Renoira. Ćwierćwiecze jednego z najbardziej charakterystycznych budynków na świecie przypomina o o jego wpływie na to, jak współcześnie projektuje się galerie sztuki i inne budynki użyteczności publicznej.

Muzeum Guggenheima w Bilbao: architektura, która dzieli

Powstanie słynnego muzeum sztuki współczesne to wynik współpracy rządu Kraju Basków z Fundacją Solomona R. Guggenheima. Celem kosztującej 100 milionów dolarów inwestycji była zmiana wizerunku Bilbao jako upadłego, poprzemysłowego miasta, targanego niepokojami społecznymi i atakami terrorystycznymi — i przyciągnięcie do niego większej liczby turystów.

Czytaj więcej

Holendrzy biją rekord. O tej wystawie w Amsterdamie będzie mówił świat

W 1991 roku zaakceptowano śmiały projekt budynku z tytanowej blachy, szkła i kamienia autorstwa wizjonera modernizmu, Franka Gehry’ego. Spektakularny obiekt, którego budowę ukończono w 1997 roku, stanął na brzegu rzeki Nervión. Zarówno jego jego fasada, jak i wnętrze definiuje mnóstwo krzywizn, przestrzenność i niezwykła dynamika.

Eduardo Kenji Amorim

Miliony ludzi z całego świata zaczęły zjeżdżać do Bilbao, aby zobaczyć nowe muzeum. Sytuacja ekonomiczna miasta znacznie się poprawiła, powstały tysiące nowych miejsc pracy w branży turystycznej, gastronomicznej i biznesowej. W Bilbao znajduje się aż sześć restauracji z gwiazdką Michelin.

„Efekt Bilbao” i „starchitekci”

Sam Gehry określił swój projekt „neutralnym”. Przyświecała mu zasada, aby galeria sztuki nie konkurowała z pracami eksponowanymi w jej wnętrzach. Część komentatorów twierdzi jednak, że Gehry’emu nie do końca udało się urzeczywistnić to założenie. Ich zdaniem muzeum samo w sobie jest niezwykle wyrazistym dziełem sztuki, które narzuca artystom sposób ekspozycji ich prac.

Faktem jest jednak, że to właśnie dzięki muzeum w Bilbao rozwinęło się zjawisko, które nazwano „efektem Bilbao”. Polega ono na dynamicznym rozwoju miast dzięki powstawaniu w nich ikonicznych budynków projektu światowej sławy architektów.

David Vives

W ślad za Bilbao poszły też inne miasta. Przykłady można mnożyć: muzeum V&A Dundee projektu Kengo Kumy, Muzeum Żydowskie w Berlinie autorstwa Daniela Liebeskinda, czy Centrum Hejdara Alijewa w Baku, który zaprojektowali architekci z biura Zahy Hadid — by wymienić tylko kilka realizacji.

Co najbardziej istotne, te i wiele innych obiektów projektu „starchitektów” to nie biurowce wzniesione na użytek biznesu, ale budynki publiczne. Z tego powodu pozwalają obcować z wybitną architekturą i sztuką praktycznie każdemu zainteresowanemu.