Czy kościół koniecznie musi być gmachem z cegły lub drewna? Niekoniecznie. Kościół to miejsce modlitwy, forma obiektu ma mniejsze znaczenie. Właśnie z takiego myślenia wyrasta projekt mobilnego kościoła na barce. Poświęcony architekturze i designowi serwis internetowy „Dezeen” przyznał projektowi nagrodę w konkursie Dezeen Awards 2021 w kategorii wnętrz użyteczności publicznej. Wyróżnienie jest o tyle znaczące, że o nagrodzie zdecydowali czytelnicy serwisu.

Londyn: mobilny kościół na barce

Nazwę barki – „Genesis” – zaczerpnięto z Biblii. Tak jak biblijny Bóg kreował świat w „Księdze Rodzaju”, podobnie kapłani mają przy pomocy barki tworzyć i konsolidować lokalne społeczności wiernych.

Czytaj więcej

Kaplica w Wenecji zmieniona w willę. Widok z okna bezcenny

Barkę zaprojektowali architekci z londyńskiej pracowni Denizen Works na zlecenie Diecezji Londyńskiej. Pomyślano ją jako mobilne miejsce spotkań lokalnych społeczności anglikanów zamieszkujących takie dzielnice wschodniego Londynu jak Sweetwater, Eastwick czy Hackney Wick.

W pierwszej kolejności z barki będą korzystać wierni parafii Świętego Pawła w dzielnicy Old Ford oraz parafii Świętej Marii w dzielnicy Eton. Jak jednak zapowiadają pomysłodawcy projektu, to będzie dopiero początek drogi pływającego kościoła.

v

W założeniu zleceniodawców i projektantów „Genesis” będzie służyć nie tylko odprawianiu mszy. Na barce będą odbywać się rozmaite imprezy, na przykład zajęcia dla rodziców z małymi dziećmi, koncerty, warsztaty artystyczne, szkolenia zawodowe, spotkania klubów kolacyjnych a nawet… zajęcia z pilatesu.

Barkę będzie można też wynająć na potrzeby prywatnych imprez. Będą mogły z niego korzystać również inne instytucje, miedzy innymi okoliczne szkoły.

Mobilny kościół ma służyć lokalnej społeczności, w planach jest też wynajmowanie go na imprezy.

Mobilny kościół ma służyć lokalnej społeczności, w planach jest też wynajmowanie go na imprezy.

Gilbert McCarragher/Denizen Works

Obecnie pływającą świątynię zacumowano na rzece Lee we wschodniej części Londynu, w pobliżu kompleksu sportowego Queen Elizabeth Olympic Park. Mobilny kościół na barce postoi w tym miejscu jeszcze przez trzy do pięciu lat. Potem ruszy w ewangelizacyjną podróż, zatrzymując się przy kolejnych nabrzeżach – wszędzie tam, gdzie będzie potrzebny.

Kościół na barce: mobilny punkt ewangelizacyjny

Charakterystycznym i chyba najbardziej oryginalnym elementem kościoła na barce jest jego kinetyczny dach. Projektując go, architekci inspirowali się kształtem miecha w kościelnych organach. Dach może się podnosić i opadać – w zależności od bieżących potrzeb użytkowników. Po jego maksymalnym podniesieniu najwyższy punkt znajduje się na wysokości 3,6 metra.

Wnętrze pływającej świątyni zaprojektowano w uniwersalnym, minimalistycznym stylu. Ściany wykonano z drewna, zaś podłogę pokryto linoleum. Barka może pomieścić maksymalnie od 40 do 60 osób, w zależności od tego, czy będą siedzieć na krzesłach, czy stać. Oczywiście na pokładzie nie mogło zabraknąć kuchni i toalety.

Główna przestrzeń, przeznaczona na zgromadzenia, znajduje się w tylnej części barki. Jej centralnym punktem jest praktyczny ołtarz. Dlaczego praktyczny? Kiedy na pokładzie będą odbywały się spotkania nie będące mszami, ołtarz będzie można złożyć na płasko, aby nie zajmował przestrzeni.

Pływający kościół ma być narzędziem ewangelizacji kolejnych społeczności, które – jak wierzą pomysłodawcy projektu – powstaną w tej części Londynu. Jedną z pierwszych takich nowych parafii, której służyć będzie „Genesis”, będzie nowopowstająca parafia pod wezwaniem świętego Kolumby.