Flipperów kojarzymy przede wszystkim z rynkiem nieruchomości. Okazuje się jednak, że osoby zainteresowane szybkimi transakcjami i równie szybkim zarobkiem, szukają też innych możliwości. Nowe raporty pokazują, że flipperzy opanowali też rynek luksusowych zegarków. To najczęściej przedstawiciele pokolenia Z. Skąd to zainteresowanie zegarkami?
Kim są flipperzy?
O flipperach mówi się w Polsce ostatnio sporo w kontekście rynku nieruchomości. Niektórzy uważają wręcz, że to nowy zawód. Kim jest flipper? To osoba, która kupuje nieruchomości, najczęściej mieszkania, zwiększa ich wartość, najczęściej poprzez remont, a następnie odsprzedaje z zyskiem. Nie chodzi o przy tym o pojedyncze transakcje, ale o regularną działalność, kupowanie wielu nieruchomości i obracanie nimi.
Czytaj więcej
Analiza najnowszej edycji rankingu najbogatszych ludzi świata „Forbesa” pokazuje, że wszyscy młodzi miliarderzy odziedziczyli majątek. W gronie mil...
Wygląda na to, że flipperzy znaleźli dla siebie kolejną atrakcyjną branżę. Chodzi o luksusowe zegarki. To zjawisko wiąże się ze zmianami demograficznymi w grupie osób zainteresowanych zegarkami.
Od dekad w powszechnej świadomości funkcjonuje dość spójny wizerunek typowego, stereotypowego posiadacza luksusowego zegarka — lub całej ich kolekcji. To przeważnie mężczyzna w średnim lub bardziej zaawansowanym wieku, którego dochody pozwalają mu na realizację kosztownej pasji.
Taki wizerunek jest już jednak coraz bardziej anachroniczny. Z roku na rok coraz większą siłę nabywczą mają młodzi ludzie, a więc osoby urodzone mniej więcej między 1997 a 2012 rokiem. Również oni coraz chętniej sięgają po luksusowe zegarki jako modne symbole statusu, co zaobserwowali eksperci z platformy Watchfinder & Co., specjalizującej się w handlu zegarkami z drugiej ręki.
Swoje spostrzeżenia zawarli oni w raporcie pod tytułem „The Next Generation of Watch Shoppers and Culture”, który cytuje między innymi branżowy portal Watchpro. Okazuje się, że pasja starszych pokoleń udziela się również ich dzieciom i wnukom — i to w jeszcze większym stopniu.
Z prawie dwóch i pół tysiąca młodych Amerykanów, którzy wzięli udział w badaniu, Aż 41 procent kupiło w ciągu ostatniego roku co najmniej jeden luksusowy zegarek. Z kolei ponad jedna trzecia respondentów jest zdania, że luksusowe zegarki stanowią lepszą inwestycję niż złoto, ekskluzywne wina lub nieruchomości.
Nie ma zaskoczenia, że wzrost zainteresowania luksusowymi zegarkami przedstawiciele pokolenia Z zawdzięczają mediom społecznościowym a konkretnie — tak zwanym watchfluencerom. Ci zegarkowy influencerzy podrzucają swoim obserwatorom między innymi sprawdzone sposoby na flipping, a więc kupowanie i sprzedawanie zegarków z zyskiem.
W rezultacie przygodę z flippingiem jako hobby lub dodatkowym źródłem dochodu rozpoczyna coraz więcej młodych ludzi. Aż 36 procent respondentów w wieku 16-26 lat zadeklarowało, że ma już w tym obszarze pewne doświadczenia.
Zegarki: przedstawiciele generacji Z wydają na nie cztery razy więcej niż ich dziadkowie
Autorzy badania wysnuli jeszcze więcej ciekawych wniosków. Okazuje się na przykład, że pokolenie Z jest gotowe zapłacić za zegarek średnio prawie 11 tysięcy dolarów, a więc dwukrotnie więcej niż milenialsi i czterokrotnie więcej niż boomersi.
Jednocześnie „Zetki” kupują zegarki nieco inaczej niż przedstawiciele starszych pokoleń. Częściej stawiają oni na zakupy w drugim obiegu, co zadeklarowało 36 procent respondentów. Wolą też kupować przez internet — na stronie autoryzowanego dealera (65 procent) lub na platformie specjalizującej się w sprzedaży zegarków z drugiej ręki (55 procent).
Młodych miłośników luksusowych zegarków zapytano też o ich ulubione marki. Na podium znalazły się marki Rolex, Cartier i Omega. Dalsze pozycje zajęły: Seiko, Patek Philippe, Tudor, Jaeger-LeCoultre, Panerai, Breitling i Hublot.