Już wcześniej dane wskazywały, że po pandemii COVID-19 na całym świecie gwałtownie wzrosła liczba kradzieży zegarków luksusowych. Zdaniem analityków, sytuacja związana jest między innymi z tym, że ceny zegarków najbardziej prestiżowych marek na rynku wtórnym w 2022 roku osiągnęły rekordowy poziom.

Rosnące zainteresowanie złodziei luksusowymi zegarkami potwierdzają między innymi najnowsze dane The Watch Register – największej na świecie firmy pomagającej w identyfikacji skradzionych zegarków, na które powołuje się BBC. Wskazują one, że w ciągu ostatniego roku liczba zegarków zarejestrowanych jako zagubione lub skradzione wzrosła ponad trzykrotnie. 

Kradzieże zegarków. Raport The Watch Register pokazuje gwałtowny wzrost

Jak informuje BBC, z danych firmy The Watch Register, która zajmuje się identyfikacją skradzionych zegarków, wynika, że w 2022 roku nastąpił wyraźny wzrost kradzieży luksusowych zegarków. Liczba kradzieży w 2022 roku miała być bowiem większa aż o 60 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Jak czytamy,  całkowita wartość skradzionych zegarków produkowanych przez marki luksusowe, przekroczyć miała 1,9 mld dolarów

Czytaj więcej

Rolex przebił magiczną barierę. Historyczny rekord i dominacja na rynku

Tymczasem, podczas gdy zegarki kradzione są coraz częściej, policja nierzadko bywa w tego typu sprawach bezradna – zegarki błyskawicznie zmieniają bowiem właściciela na rynku wtórnym, w związku z czym niezwykle trudno jest namierzyć odpowiedzialnych za rabunek. 

Jak czytamy, The Watch Register odnotowało wzrost liczby zegarków zarejestrowanych na swojej platformie o 236 proc. Firma szacuje, że liczba zegarków uznanych za zagubione lub skradzione przekracza obecnie 100 000 na całym świecie. „Obserwowanie przestępczości przestało być problemem niszowym i trafiło na pierwsze strony gazet” – stwierdza The Watch Register w swoim najnowszym raporcie.

„Rośnie liczba brutalnych napadów ulicznych, a właściciele boją się nosić zegarki w miejscach publicznych” - przyznała w rozmowie z BBC Katya Hills, dyrektor zarządzająca The Watch Register. „Siła rynku wtórnego sprawia, że ​​złodzieje z łatwością mogą odsprzedać skradzione towary za duże sumy” – dodała. 

Czytaj więcej

Nowy zegarek na nadgarstku Igi Świątek. Polka ma pomóc Roleksowi walczyć o rynek

W raporcie podano przykłady skradzionych w ostatnim czasie zegarków. Opisano między innymi przypadek kobiety z Wielkiej Brytanii, której – po tym, jak na ulicy powalono ją na ziemię – skradziono zegarek Patek Philippe Aquanaut o wartości 50 tysięcy funtów. Czasomierz został na szczęście odzyskany – zlokalizowano go w Kalifornii.

Uwadze złodziei nie umknął także wart 30 tysięcy funtów Rolex GMT-Master II „Root Beer”, należący do Rico Henry’ego – gwiazdy angielskiego klubu piłkarskiego Brentford FC z Premier League. Zegarek miał wypaść piłkarzowi z z kieszeni, a następnie zaginąć. Znaleziono go później w jednym z lokalnych lombardów. Jak czytamy, do podobnych zdarzeń dochodziło także w Niemczech, Francji oraz Hiszpanii.

Czytaj więcej

Rolex przebił magiczną barierę. Historyczny rekord i dominacja na rynku

Jakie zegarki luksusowe złodzieje kradną najczęściej?

W styczniu 2024 roku londyńska policja poinformowała, że ​​dwie przeprowadzone przez nią operacje w 2022 i 2023 roku zaowocowały spadkiem liczby napadów w Westminster i jego okolicach. W ramach operacji przeprowadzono kilkaset interwencji. Jak czytamy, w okresie od kwietnia do września 2022 roku, doszło do kradzieży 300 luksusowych zegarków o łącznej wartości 4 milionów funtów. Z wcześniej opublikowanych danych wynika zaś, że w 2022 roku średnia cena luksusowego zegarka skradzionego w Londynie wynosiła około 9 tys. funtów, w porównaniu z 4 tys. do 5 tys. funtów w poprzednich latach.  

W sierpniu ubiegłego roku firma The Watch Register stworzyła raport, w którym poinformowała, na które zegarki luksusowe złodzieje polują najczęściej. Według danych najchętniej kradzione są zegarki marki Rolex – w bazie The Watch Register stanowiły one aż 44 procent skradzionych egzemplarzy. „Poszukiwane” przez złodziei były też zegarki Omega oraz Breitling. 

Sytuacja związana z kradzieżami zegarków jest o tyle trudna, że tego rodzaju rabunki zagrażają nie tylko konsumentom, ale i markom, których sprzedaż może ucierpieć, jeśli noszenie ich produktów stanie się niebezpieczna. Co więcej, policja nierzadko bywa w tego typu sprawach bezradna – zegarki niemal natychmiast po kradzieży zmieniają bowiem właściciela na rynku wtórnym, w związku z czym niezwykle trudno jest namierzyć złodziei.