W Europie od wielu lat promuje się oryginalne, unikatowe lokalne produkty pochodzące z konkretnych regionów państw Starego Kontynentu. Tymczasem Europejska Fundacja Kultury wsparła finansowo projekt, który stanowi całkowitą odwrotność tej idei.

Wino paneuropejskie – przyszłość na rynku win?

Aby wino produkowane w którymś z krajów Unii Europejskiej otrzymało stosowne oznaczenie regionalne, musi spełnić szereg wymogów. Kryteria te odnoszą się na przykład do jakiegoś określonego obszaru pozyskiwania winogron, jak i konkretnych odmian winorośli, które wykorzystuje się do produkcji danego wina.

Jeżeli wino nie spełnia minimalnych wymagań, na etykiecie umieszcza się informację, że jest to produkt krajowy lub jeszcze ogólniejszą – że wino powstało w Unii Europejskiej. Dotyczy to zresztą wielu innych produktów, na przykład oliwy z oliwek.

Wina z owych najniższych kategorii regionalnej klasyfikacji są zwykle tanie i anonimowe, toteż w gronie bardziej wymagających miłośników win nie cieszą się zbyt dużym poważaniem. Jeżeli pomysł trojga winiarzy z Francji i Włoch odniesie komercyjny sukces, niebawem być może w modzie będzie picie win „Made in Europe” – mieszanek z najróżniejszych regionów Europy.

Czytaj więcej

Wina z Ukrainy robią furorę na świecie. Mały producent wygrał prestiżowy konkurs

Za projektem o nazwie Oenope stoją Jérôme Felici z Rzymu oraz Françoise i Bruce Roger z Bordeaux. Winiarzy wspiera burgundzki enolog Antoine Lardy. Ich ideą jest produkcja i sprzedaż win, które powstały ze zmieszanych nadwyżek winogron pochodzących z winiarni rozsianych po całej Unii Europejskiej.

Swoje produkty winiarze określają jako „wina jutra” i „wina bez granic”. Dzięki skupowaniu winogron chcą wesprzeć producentów mierzących się ze skutkami obecnego kryzysu gospodarczego. Wina mają rozwiązywać kolejny ważny problem – wpływ zmian klimatu na jakość win, który w przypadku wielu regionów jest zdecydowanie negatywny.

Twórcy projektu Oenope wyprodukowali już dwie mieszanki – łącznie 6 tysięcy butelek. Białe wino powstało z chardonnay z burgundzkiego regionu Mâconnais i z Lombardii oraz z rieslinga z Górnej Adygi. Czerwień to z kolei blend cabernet sauvignon z Rioja, gamay z Beaujolais i barbery z Piemontu. Cena jednej butelki wynosi 85 euro.

Oenope – wino „Made in Europe”

Oczywiście wokół projektu powstała też cała otoczka marketingowa. Każda butelka jest opatrzona historią regionów, z których pochodzą poszczególne winogrona, a także winogrodników, którzy je wyhodowali.

Oprócz tego, w ramach projektu powstanie dokumentalny „paneuropejski film drogi”, którego bohaterami będą winiarze dostarczający swoich winogron na potrzeby Oenope. Widzowie poznają dorobek kulturowy każdego regionu, jego tradycje winiarskie, a także historię i proces produkcji wina w poszczególnych winiarniach.

Film ukaże wzajemne relacje między winiarzami, to, jak postrzegają Europę, ich opinie na temat aktualnego kryzysu, a także perspektywy na przyszłość. „Tym, co blendujemy, są nasze historie. Kiedy napijecie się wina, zrozumiecie naszą opowieść, a kiedy obejrzycie dokument, zrozumiecie wino” – tak opisują projekt jego twórcy na oficjalnej stronie Europejskiej Fundacji Kultury.

Projekt może wydawać się kontrowersyjny, ponieważ całkowicie przeczy idei wina jako produktu lokalnego – pochodzącego z konkretnego miejsca i oddającego charakterystykę siedliska. Winiarze stojący za Oenope są świadomi tego, że zarówno winiarze, jak i miłośnicy win, bywają pod tym względem bardzo konserwatywni.

Jednak ich zdaniem obecna sytuacja jest na tyle trudna, że międzynarodowa współpraca, którą proponują winiarzom, może przezwyciężyć trudności, z jakimi muszą się mierzyć. Projekt otrzymał 30 tysięcy euro dofinansowania z Europejskiej Fundacji Kultury.