Idealna cisza i całkowita ciemność – niektórzy goście hotelowi najbardziej potrzebują właśnie tych dwóch rzeczy. Na obie mogą liczyć w nowym londyńskich hoteli, który odważnie postawił na brak okien. Wszystko po to, aby całkowicie odciąć gości od wielkomiejskiego zgiełku.

Hotel Zedwell w Londynie: „kokony” zamiast pokoi

Dla wielu osób nocleg w pokoju pozbawionym okien to domena tanich, podrzędnych hoteli, których właściciele wykorzystują każdy możliwy sposób na to, aby zarobić. I tak rzeczywiście bywa.

Są jednak hotele, które w swoich pokojach bez okien oferują bardzo komfortowe, a nierzadko wręcz luksusowe warunki. Brak okien jest zaś jedną z wygód, które mają przyciągnąć – i przyciągają – spragnionych wypoczynku gości.

Czytaj też: Rusza najbardziej luksusowy hotel w naszej części Europy. Po remoncie wygląda przepięknie

Jednym z takich miejsc jest hotel „Zedwell”. Znajduje się w centrum dzielnicy Piccadilly Circus w Londynie, przy ulicy Great Windmill Street. To jedno z najbardziej zatłoczonych i najgłośniejszych punktów Londynu.

Wnętrze znajdującego się w piwnicy zabytkowej kamienicy hotelu zaprojektowali architekci z biura Neri & Hu z Szanghaju. Pracownia odpowiada za projekty wielu innowacyjnych realizacji na całym świecie: od budynków po elementy wystroju wnętrz.

Po przekroczeniu progu wprost z głośnej ulicy przechodzi się do podziemnego lobby, które wypełnia ciepłe, nieco przytłumione światło. Przytulny charakter wnętrza podkreślają dominujące w nim elementy z drewna dębowego.

Hotel dysponuje 700 klimatyzowanymi pokojami, które mieszczą od jednej do nawet ośmiu osób. Aby uwydatnić ich charakter i przeznaczenie, nazywa się je „kokonami”. Ich ceny zaczynają się od 89 funtów za dobę.

Brak okien to nie wszystko. Każdy pokój posiada dźwiękoszczelne ściany, podłogi i drzwi. Dyskretne i łagodne oświetlenie ma pomóc w wyciszeniu się i wprowadzeniu umysłu w senny nastrój.

W pokojach – czy raczej sypialniach – zrezygnowano też z telewizorów i telefonów. Nie ma w nich też skomplikowanych przełączników światła i innych zaawansowanych urządzeń, charakterystycznych dla konwencjonalnych hoteli.

W hotelu można się nie tylko znakomicie wyspać. Na gości czeka też wspólny pokój dzienny, a także studio jogi.

Hotele bez okien: nowy trend

Hotel „Zedwell” nie jest jedynym takim miejscem na świecie. Od kilku lat w najbardziej zatłoczonych miastach globu pojawia się coraz więcej hoteli tego typu. Niektóre z nich mają ofertę mieszaną: dysponują zarówno pokojami z oknami, jak i bez.

Częste zagraniczne delegacje są zmorą wielu ludzi – choćby dlatego, że skutecznie zaburzają dobowy rytm i często wywołują bezsenność. Również długie podróże dają się we znaki. Zmęczenie i frustracja związane z lotem na drugi koniec świata czy przedłużający się jet lag mogą zepsuć nawet najbardziej wyczekiwaną wycieczkę.

W takich sytuacjach jedynym, czego pragną podróżujący, jest idealnie wyciszona i ciemna sypialnia z wygodnym łóżkiem, w którym można dojść do siebie w ciągu jednej nocy. Hotele bez okien okazują się wtedy prawdziwym wybawieniem.

Taki sposób aranżacji hotelu wynika nie tylko z potrzeb podróżujących. W metropoliach na całym świecie przestrzeń staje się dobrem luksusowym. Kreatywna adaptacja dostępnych przestrzeni – na przykład piwnic, jak to jest w przypadku miejsc takich jak hotel „Zeldwell” – godzi interesy inwestorów i podróżujących.