Rynek wirtualnych dzieł sztuki, zwłaszcza tych w formacie NFT – miał być żyłą złota – i rzeczywiście przez krótki czas tak było. Tymczasem Christie’s, jeden z najważniejszych domów aukcyjnych na świecie, podjął decyzję o zamknięciu działu poświęconego sztuce wirtualnej i NFT.
Christie’s zamyka dział sztuki cyfrowej. Koniec boomu na NFT
Otwarcie przez dom aukcyjny Christie’s działu sztuki cyfrowej i NFT w 2022 roku było pionierskim krokiem w branży sztuki. Dział otwarto równolegle z Christie’s 3.0 – platformą obsługującą sprzedaż dzieł sztuki cyfrowej, również w postaci tokenów NFT.
Wygląda jednak na to, że dzieła będące częścią rynku NFT nie potrzebują już osobnego działu w Christie’s. Serwisy informacyjne zajmujące się rynkiem sztuki poinformowały, że słynny dom aukcyjny właśnie zamyka ten dział.
Czytaj więcej
Wielkie pieniądze lubią wielką sztukę, ale też ciszę. W tej sprawie spełniony jest tylko pierwszy ze wspomnianych warunków. Dwóch bardzo bogatych k...
Christie’s będzie kontynuował sprzedaż dzieł cyfrowych, ale w ramach swojego działu sztuki XX i XXI wieku. Platforma Christie’s 3.0 nadal działa, jednak jej przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Nie wiadomo też, czy dom aukcyjny będzie nadal organizował swoją doroczną konferencję Art+Tech Summit.
Co dalej z rynkiem NFT?
Christie’s budował podwaliny dla boomu na sztukę wirtualną jeszcze zanim wydzielono osobny dział zajmujący się wyłącznie tym tematem. W 2018 roku w brytyjskim domu aukcyjnym sprzedano pracę, którą przy pomocy sztucznej inteligencji stworzył paryski kolektyw Obvious. Kwota sprzedaży wyniosła 432,5 tysiąca dolarów – ponad czterdziestokrotność estymacji.
Przełomowy był rok 2021, kiedy pod młotek poszła praca artysty tworzącego pod pseudonimem Beeple pod tytułem „Everyday: The First 5000 Days”. Sprzedano ją za zawrotne 69,3 miliona dolarów. Było to pierwsze w pełni wirtualne dzieło sztuki, które sprzedano na aukcji akceptującej kryptowalutę. Dzięki temu wydarzeniu dzieła sztuki w formie tokenów NFT przeszły do mainstreamu.
Zarząd Christie’s nie ujawnił motywów decyzji o zamknięciu działu sztuki cyfrowej i NFT. Zdaniem ekspertów ruch ten odzwierciedla szerszy trend na rynku sztuki. Wszystko wskazuje jednak na to, że boom na wirtualne dzieła sztuki dobiega końca, a przynajmniej kończy się pewien etap w rozwoju tego segmentu rynku.
Analitycy z poświęconego kryptowalutom portalu Block raportowali, że już w latach 2021-2022 Christie’s zanotował 96-proc. spadek sprzedaży prac w formie tokenów NFT. Okazuje się, że od uruchomienia platformy Christie’s 3.0 nie udało się powtórzyć sukcesu dzieła Beeple z 2021 roku – ani jedna wirtualna praca nie osiągnęła ceny 400 tysięcy dolarów.
Wielkość sprzedaży w ramach lutowej aukcji pod tytułem Augmented Intelligence w Christie’s także pozostawiła wiele do życzenia, a wystawiono prace takich prominentnych artystów jak Refik Anadol czy Holly Herndon. Wydarzenie wywołało też gorącą debatę na temat wartości prac, które powstają przy użyciu sztucznej inteligencji.
Zjawisko dotyczy nie tylko Christie’s. W ostatnich latach zamknięto takie platformy sprzedaży sztuki wirtualnej jak MakersPlace, KnownOrigin i Async Art. Jeszcze w 2023 roku u konkurenta Christie’s – w domu aukcyjnym Sotheby’s – zwolniono szereg osób z działu zajmującego się rynkiem NFT. W ubiegłym roku z kolei eksperci z portalu NFTevening zauważyli, że jeżeli chodzi o rynek sztuki NFT jako całości, to aż 96 procent tokenów jest „martwych” lub nie ma wartości.
Inni eksperci wśród przyczyn zjawiska wskazują na zdecentralizowany i „oddolny” charakter rynku sztuki wirtualnej, zwłaszcza tej w formie tokenów NFT. Z tego powodu trudno jest operować na nim w tradycyjnym modelu, jaki reprezentują takie domy aukcyjne jak Christie’s czy Sotheby’s.