W ciągu ostatniego tygodnia słynny tajemniczy brytyjski artysta (lub grupa artystów) znany jako Banksy zamienił Londyn w miejską dżunglę – i to dosłownie. Dziewięć murali przedstawiających zwierzęta pojawiło się w wielu miejscach Londynu. Najnowszy ma być zarazem ostatnim. Jakie jest przesłanie tych prac Banksy'ego i dlaczego niektóre z nich zostały usunięte?
Banksy w Londynie: nowy cykl prac artysty
Wakacje to zwykle czas, kiedy Banksy uaktywnia się artystycznie i w krótkim odstępie czasu tworzy cykle prac w tym samym albo w kilku brytyjskich miastach. Po głośnej akcji o nazwie Spraycation z 2021 roku, które objęło kilka miast we wschodniej Anglii, przyszedł czas na coś w rodzaju inwazji na Londyn.
Najnowsza, dziewiąta, praca, której autorstwo Banksy potwierdził na Instagramie, pojawiła się na zamkniętej bramie londyńskiego ogrodu zoologicznego. Przedstawia goryla, który podnosi zasłonę i uwalnia inne zwierzęta.
Czytaj więcej
Nowe marki wypierają gigantów na rynku odzieży sportowej. Najbardziej pożądanymi butami na świecie okazał się produkt będący owocem współpracy hisz...
Powołujący się na Banksy’ego serwis BBC informuje, że artysta (lub stojący za tym pseudonimem kolektyw) potwierdził, iż mural z gorylem to ostatnia praca z tego cyklu. Do tej pory, jak zwykle pod osłoną nocy, powstało łącznie dziewięć murali, które pokryły ściany budynków i inne obiekty w Londynie.
Trzeci z cyklu 9 murali Banksy'ego: małpy wiszące na wiadukcie kolejowym we wschodnim Londynie.
Pierwsza praca Banksy’ego w ramach „zwierzęcego” cyklu ujrzała światło dzienne 5 sierpnia, przedstawiała kozę balansującą nad przepaścią. W kolejnych dniach w różnych miejscach Londynu pojawiły się kolejno: słonie, małpy, wilk, pelikany, kot, piranie, nosorożec – i wreszcie goryl w towarzystwie foki.
Szósta z cyklu prac artysty: kot przeciągający się na zniszczonym nośniku reklamowym w północnym Londynie. Praca została usunięta, jak informuje brytyjska prasa, właściciel nośnika chce przekazać ją którejś z brytyjskich instytucji sztuki.
Powstało wiele spekulacji na temat znaczenia, jakie stoi za najnowszymi muralami Banksy’ego. Jak tłumaczy „Guardian” w jednym ze swoich materiałów na temat „zwierzęcego” cyklu: „Wizja artysty jest prosta: jego najnowsza sztuka uliczna powstała po to, aby podnieść ludzi na duchu, kiedy nagłówki newsów są posępne i pośród tego cienia ciężko dostrzec jakikolwiek światło”.
Wydaje się, że z przesłaniem tym zgadza się sam Banksy. Jeszcze w ubiegłym tygodniu artysta zapowiadał na swoich kanałach społecznościowych kontynuację tej „zabawy”. Pojawianie się kolejnych murali zawsze wywoływało entuzjazm mieszkańców Londynu i turystów.
Niektórzy doszukują się w pracach Banksy’ego również komentarza na temat kryzysu imigracyjnego w Europie – podobnie jak to było w trakcie projektu Spraycation sprzed kilku lat, gdy . Zaprzecza temu jednak organizacja Pest Control Office, która zajmuje się autoryzacją prac artysty.
Banksy’ego znikają z ulic Londynu
Nie obyło się jednak bez kontrowersji. Wywołał ją na przykład nosorożec w dwuznacznej pozycji z zaparkowanym samochodem. Mural ten padł zresztą ofiarą wandala, który w biały dzień, na oczach ludzi zniszczył pracę Banksy'ego sprayem.
Siódmy z cyklu murali: ryby „pływające” w budce policyjnej w Londynie.
Z ulic Londynu zniknęły też dwie prace Banksy’ego z nowego cyklu. Mowa, na którym pojawił się wilk wyjący do Księżyca, skradli go niezidentyfikowani jak dotąd złodzieje w zaledwie godzinę po pojawieniu się pracy.
Z kolei wizerunek przeciągającego się kota na niszczejącym billboardzie w ciągu kilku godzin usunął właściciel obiektu. Jak informuje „Guardian”, zapowiedział on, że przekaże pracę którejś z galerii sztuki.
Ósma praca z nowego cyklu Banksy'ego przedstawia nosorożca wdrapującego się na porzucony samochód.
Banksy zasłynął ze swojego charakterystycznego stylu, który stara się spieniężyć wielu naśladujących go twórców. W sprzedaży krąży wiele podróbek murali, które przynoszą ich sprzedawcom znaczne dochody.
Fortunę zebrał również sam Banksy. Jego prace sprzedają się w galeriach sztuki za wielomilionowe kwoty. Dochodzi do tego „codzienna” sprzedaż autoryzowanych kopii oryginalnych prac.