Porażka wystawy tylko dla kobiet. Jest decyzja sądu. „To dyskryminacja mężczyzn”

Wystawa zorganizowana przez australijskie Muzeum Sztuki Dawnej i Nowej, którą odwiedzić mogą tylko kobiety, wzbudziła duże kontrowersje. Pewien mężczyzna pozwał organizatorów wystawy zarzucając im za dyskryminację mężczyzn. Sąd uznał, że miał rację.

Publikacja: 11.04.2024 11:14

Muzeum Sztuki Dawnej i Nowej (MONA) w Hobart na Tasmanii to to największa prywatna instytucja tego t

Muzeum Sztuki Dawnej i Nowej (MONA) w Hobart na Tasmanii to to największa prywatna instytucja tego typu na półkuli południowej.

Foto: Michael Fromholtz, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Muzeum sztuki MONA w australijskim mieście Hobart zorganizowało wystawę, na którą wstęp mają tylko kobiety. Nie spodobało się to pewnemu Australijczykowi, który pozwał muzeum, zarzucając mu dyskryminację mężczyzn. Sąd przyznał mu rację.

Wystawa tylko dla kobiet. Sąd: to dyskryminacja mężczyzn

Wystawę australijskiej artystki Kirshy Kaechele pod tytułem „The Ladies Lounge” w Muzeum Sztuki Dawnej i Nowej (MONA) w Hobart na Tasmanii otwarto w 2020 roku. Wystawa nawiązuje do australijskich pubów, do których aż do lat 60. ubiegłego wieku mieli wstęp wyłącznie mężczyźni.

Wystawę zaprojektowano jako ekskluzywną, luksusową przestrzeń wyłącznie dla kobiet. Za bilet w cenie 500 dolarów australijskich (ok. 1200 złotych) uczestniczkom wystawy kelner (jedyny mężczyzna biorący udział w wystawie) serwował szampana czy herbatę. Na tle zielonych, jedwabnych kotar i eleganckich dywanów kobiety mogły oglądać dzieła Picassa i innych wybitnych artystów, a także antyki z Mezopotamii, Ameryki Środkowej i Afryki.

Czytaj więcej

Flipperzy przejmują kolejną branżę. Magnesem są rekordowe zyski

W intencji artystki wystawa jest odpowiedzią na dyskryminację i mizoginię, jakiej kobiety doświadczają od setek lat. Idea wystawy nie spodobała się Jasonowi Lau — mieszkańcami Australii, który próbował kupić bilet do „Ladies Lounge”, jednak odmówiono mu wstępu.

Zdaniem Laua wystawa dyskryminuje mężczyzn, którzy również mają prawo oglądać dzieła sztuki tworzące wystawę. W marcu tego roku wytoczył MONA proces, którego roztozygnięcie okazało się pomyślne dla Australijczyka.

We wtorek Trybunał Cywilny i Administracyjny Tasmanii (TASCAT) nakazał muzeum wpuszczanie mężczyzn na wystawę. MONA ma 28 dni na odwołanie się od decyzji sądu.

Prawnicy muzeum MONA bronili idei wystawy, powołując się na tasmańskie prawo, dopuszczające dyskryminację tylko przy okazji inicjatyw mających na celu promocję równouprawnienia. Na takiej zasadzie działają w Australii męskie i kobiece kluby.

Takie wytłumaczenie nie przekonało jednak Trybunału. „Nie jest jasne, w jaki sposób uniemożliwianie mężczyznom doświadczania sztuki w przestrzeni »Ladies Lounge« daje większą możliwość wystawiania prac przez artystki” — stwierdził cytowany przez australijską redakcję „Guardiana” wiceprezes TASCAT Richard Grueber, dodając, że prawo nie zezwala na dyskryminację w dobrej wierze, nawet w sztuce.

Wystawa tylko dla kobiet. A co z mężczyznami?

Jeszcze w marcu, na przesłuchaniu, Kirsha Kaechele pojawiła się w towarzystwie 25 innych kobiet. Wszystkie były ubrane w podobne granatowe uniformy, biżuterię z pereł, z ustami pomalowanymi czerwoną pomadką. Jak przyznała później artystka, było to przedłużenie wystawy. Wszystkie kobiety wykonywały w sądzie subtelne, zsynchronizowane ruchy: szły w równym tempie, równocześnie zakładały nogę na nogę lub spoglądały zza okularów.

Prezes Richard Grueber nie pozostawił na tym performansie suchej nitki, choć nie zgłosił żadnych formalnych zarzutów. W późniejszym oświadczeniu określił zachowanie kobiet jako „niewłaściwe, niegrzeczne i lekceważące”.

Na wieść o pozwie ze strony Jasona Lau w rozmowie z „Guardianem” Kaechele przyznała, że jest zachwycona tym faktem, podkreślając, że krytyka ze strony mężczyzny stanowi sedno jej dzieła. Po ogłoszeniu wyroku przedstawiciel artystki przyznał, że jest ona „głęboko rozczarowana” rezultatem procesu i że najprawdopodobniej odwoła się od niego w Sądzie Najwyższym.

Co dalej z wystawą „Ladies Lounge”? Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami MONA, prawdopodobnie zostanie ona zamknięta. Muzeum nie odstępuje bowiem od swojego stanowiska, że nie ma mowy o wpuszczeniu mężczyzn na wystawę.

Muzeum sztuki MONA w australijskim mieście Hobart zorganizowało wystawę, na którą wstęp mają tylko kobiety. Nie spodobało się to pewnemu Australijczykowi, który pozwał muzeum, zarzucając mu dyskryminację mężczyzn. Sąd przyznał mu rację.

Wystawa tylko dla kobiet. Sąd: to dyskryminacja mężczyzn

Pozostało 92% artykułu
Sztuka
Sensacyjne odkrycie. Odnaleziono zaginione arcydzieło Caravaggia. „Oto człowiek”
Sztuka
„Mona Lisa” zmieni miejsce pobytu. Władze Luwru podjęły już decyzję
Sztuka
Finał „kradzieży stulecia”. Złodziej sedesu ze złota przyznał się do winy
Sztuka
Sztuczna inteligencja odtworzyła arcydzieło spalone 300 lat temu. Bazą był szkic
Sztuka
Polska ma pierwszego van Gogha. Jest oficjalne potwierdzenie