W 2016 roku władze Berlina poinformowały, że w ramach berlińskiego Forum Kultury, założenia urbanistycznego tworzącego największy zespół instytucji kulturalnych stolicy Niemiec, powstanie kolejne muzeum – Muzeum XX wieku.

Celem budowy placówki było zapewnienie przestrzeni dla zbiorów sztuki XX wieku, które dotychczas eksponowane były jedynie częściowo. Wśród prezentowanych w nim dzieł miały znaleźć się między innymi prace znanych i cenionych artystów takich jak Gerhard Richter, Joseph Beuys czy Ernst Ludwig Kirchner. Obiekt stanąć miał obok innych znanych instytucji kultury – filharmonii berlińskiej, Neue Nationalgalerie projektu Miesa van der Rohe czy Biblioteki Państwowej. 

Czytaj więcej

Najpiękniejszy dom świata stoi w Polsce. Nagroda dla polskich projektantów

W konkursie architektonicznym na projekt placówki wzięły udział aż 42 zespoły, spośród których wybrana została praca znanej szwajcarskiej pracowni Herzog & de Meuron. Miłośnicy architektury byli zachwyceni takim wyborem – Szwajcarzy słyną bowiem z niekonwencjonalnego podejścia do stosowanych w budownictwie materiałów, co sprawia, że jego projekty są naprawdę imponujące wizualnie. W 2001 roku pracownia otrzymała Nagrodę Pritzkera, najważniejsze na świecie wyróżnienie dla architektów.

Muzeum XX wieku miało sprawić, że stolica Niemiec znajdzie się w gronie miast, które mogą poszczycić się muzeum w całości poświęconym sztuce nowoczesnej. Jeszcze przed rozpoczęciem budowy berliński obiekt porównywano do nowojorskiego MoMA czy londyńskiego Tate Modern.

Berlin: „Budynek przyszłości” czy „zabójca klimatu”?

Gdy oficjalnie zaprezentowano projekt muzeum, pojawiły się ironiczne określenia w rodzaju „stodoła” czy „namiot piwny”, ze względu na charakterystyczny kształt w i nisko zawieszony dach. Jednak wielu twierdziło, że Berlin zyska „budynek przyszłości”.

Mimo że plany robiły wrażenie, w ostatnich miesiącach z dnia na dzień przybywa krytyków budowy placówki. Najczęściej padają dwa zarzuty: budynek może być bardzo drogi w utrzymaniu, a jego budowa może okazać się wyjątkowo nieekologiczna. Z tych powodów budowa obiektu została wstrzymana do czasu rozwiązania problemów.

Czytaj więcej

5 lat temu sprzedano najdroższy obraz w historii. Czy to Leonardo? Nikt nie wie

Produkcja betonu, z którego powstać ma konstrukcja muzeum, to jedno z największych źródeł emisji dwutlenku węgla. Nie mniejszym problemem są także otwarte i przeszklone powierzchnie wewnątrz obiektu, co wymagać będzie drogich w utrzymaniu systemów wentylacji.

Budowa muzeum XX wieku w Berlinie zatrzymana

Stefan Simon, jeden z czołowych ekspertów w dziedzinie nauk konserwatorskich i zwolennik „muzeów ekologicznych”, w rozmowie z brytyjskim „Guardianem” nazwał powstający obiekt „zabójcą klimatu” i „koszmarem strukturalnym”. – To krok w złym kierunku – powiedział i dodał, że „w znacznym stopniu budynek nie będzie spełniał unijnych celów neutralności klimatycznej”.

Jak zaznaczył Simon, specjaliści szacują, że muzeum będzie kilka razy mniej wydajne energetycznie niż inne tego rodzaju instytucje, znajdujące się już w Berlinie. Ma zużywać 450 kilowatogodzin energii na metr kwadratowy rocznie – około cztery razy więcej niż popularne Altes Museum, w którym eksponowane są zbiory sztuki antycznej. Krytyka Simona nie wpłynęła na plany budowy muzeum zbyt dobrze – ekspert jest pracownikiem Fundacji Pruskiego Dziedzictwa Kulturowego, pod którego auspicjami odbywa się projekt.

Kontrowersje budzi także szacunkowy koszt budynku – na początku planowano przeznaczyć na niego 179 mln euro, ale z czasem budżet zwiększono do 450 mln. Federalny urząd kontroli uznał projekt za „przeceniony i nieekologiczny” oraz zaapelował o stworzenie nowego – bardziej zrównoważonego. Jak podkreślono, muzeum finansowane jest z pieniędzy podatników, a jego „twórcy, w obliczu kryzysu energetycznego, mają obowiązek dawać społeczeństwu przykład”. 

W odpowiedzi na krytykę niemiecki parlament, Bundestag, przyznał prestiżowemu przedsięwzięciu dodatkowe 10 mln euro z tegorocznego budżetu. Minister kultury Claudia Roth poprosiła o zmianę projektu oraz wykorzystanie w nim „zrównoważonych środków” – między innymi paneli słonecznych. Eksperci odrzucili jednak jej sugestie, zaznaczając, że nie są to „wystarczające starania”. 

W związku z wieloma kontrowersjami na ten moment wstrzymano budowę Muzeum XX wieku. Na razie nie wiadomo, co będzie dalej – wciąż trwają dyskusje na temat projektu, który będzie satysfakcjonujący zarówno dla ekspertów zajmujących się sztuką, jak i zwolenników rozwiązań ekologicznych.