W ostatnich latach francuski artysta Ememem wyspecjalizował się w wypełnianiu ubytków w chodnikach i ulicach wielobarwnymi mozaikami, wykonanymi z fragmentów ceramiki o różnych rozmiarach i odcieniach. Sam siebie nazywa „brukarzem” i „rycerzem na wybojach”. „Moje prace można potraktować jak notatnik – pamiętnik miasta. Tutaj zniszczono bruk, tam ciężarówka oderwała kawałek asfaltu. Wszędzie jest na to przestrzeń" – podkreśla. 

Czytaj więcej

Mural Banksy'ego do kupienia razem z budynkiem. Cena może sięgnąć 30 mln dolarów

I choć prace Ememema cieszą się już coraz większym zainteresowaniem w całej Europie, to w Lyonie, swoim rodzinnym mieście, robi on ostatnio prawdziwą furorę. Stał się lokalną gwiazdą street artu. 

Edwige rédige, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Jak podkreślał nieraz Ememem, „jego celem jest upiększanie otaczającej nas przestrzeni”. Jako artysta uliczny zadebiutował w 2006 roku, kiedy spacerując po Lyonie zauważył dziury w jezdni i postanowił uzupełnić je kamieniami. Wkrótce po tym wypełnił kolejną dziurę w ulicy, tym razem wykorzystał jednak do tego kawałki potłuczonych talerzy.

Z czasem w jego głowie rodziły się kolejne pomysły na zdobienie dziur. Wypracował swoją technikę na tyle, że stała się ona rozpoznawalna. Chcąc określić swój styl, wymyślił termin „flacking”, pochodzący od francuskiego słowa „flaque”, czyli kałuża. Termin ten jest obecnie powszechnie używany do określenia nowej dziedziny sztuki, jaką jest naprawianie brzydkich, a czasem i niebezpiecznych, dziur w chodnikach, jezdniach czy budynkach. 

Czytaj więcej

Banksy walczy z UE: anonimowi artyści mają mniej praw w Unii

W swoich pracach Ememem najczęściej wykorzystuje ceramikę, drewno oraz bitumy – mieszaniny substancji organicznych. Na jego jego działa natrafić można w wielu europejskich miastach, w tym między innymi w Lyonie, Paryżu, Turynie, Oslo, Szkocji, Madrycie czy Mediolanie.

Ememem: Francuski Banksy 

Mimo że prace Ememema są bardzo widoczne, to on sam – dla kontrastu – pozostaje nieuchwytny. Podobnie jak Banksy, brytyjski street artowiec, woli zachować anonimowość. Nie chce być fotografowany i nie udziela wywiadów, a informacje o nim ograniczają się do krótkiej biografii i materiałów prasowych opublikowanych na jego oficjalnej stronie internetowej. „Ważne jest, abym pozostał trochę tajemniczy. Także dlatego, że nie jestem zbyt dobry w interakcjach społecznych” – czytamy. 

Francuscy dziennikarze wielokrotnie podejmowali próby kontaktu z Emememem, starali się też porozmawiać z jego współpracownikami, właścicielami galerii, a nawet ze sprzedawcami salonów z ceramiką. Większość z nich nigdy jednak nie miała z nim bezpośredniego kontaktu, albo nie chciała zdradzić zbyt wiele na temat jego tożsamości. 

Ze strony internetowej artysty można dowiedzieć się jednak, że Ememem nie ma formalnego wykształcenia artystycznego oraz że początkowo poszedł w ślady ojca, pracując jako kafelkarz. 

Flacking: ceramika zamiast dziur w asfalcie 

Ememem swoją pierwszą pracę w stylu „flacking” stworzył w lutym 2016 roku w alejce w centrum Lyonu i niemal od razu zdobył ogromną rzeszę amatorów swojej sztuki. Ze względu na to, że kwestia legalności jego działalności jest dość niejasna, gdyż nie prosi władz o pozwolenie na ingerencję w przestrzeń publiczną, pracuje wyłącznie w nocy.

Dla zachowania dyskrecji czasami zakłada przebrania lub zabiera ze sobą rekwizyty. Jego działalność nie przeszkadza jednak politykom, a wręcz przeciwnie. W 9. dzielnicy Lyonu poproszono go o wykonanie sześciu prac, by później za pośrednictwem mediów społecznościowych zachęcić mieszkańców miasta do spaceru, podczas którego będą poszukiwać sztuki ulicznej Ememema. 

Artysta jest ceniony także w branży. Prestiżowa Galerie Italienne w Paryżu umieściła kilka jego prac na wystawie zatytułowanej „Ceramics Now in 2021”. Wystawione na ekspozycji mozaiki, które stworzył na asfalcie, wyceniono na 10-12 tys. euro.