Reklama

Czarne chmury nad słynnym szefem kuchni. „Przepraszam tych, których krzywdziłem”

Duński szef kuchni René Redzepi uchodzi za jedną z najważniejszych i najbardziej wpływowych postaci światowej gastronomii. Jednak publikacja „New York Timesa”, w której głos zabrali jego byli współpracownicy, ujawnia mroczne szczegóły pracy w Nomie, jednej z najsłynniejszych restauracji na świecie.
René Redzepi był bohaterem wielu programów telewizyjnych, między innymi „Noma: sztorm doskonały” czy

René Redzepi był bohaterem wielu programów telewizyjnych, między innymi „Noma: sztorm doskonały” czy „Omnivore”.

Foto: DIA DIPASUPIL / GETTY IMAGES NORTH AMERICA / GETTY IMAGES VIA AFP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie okoliczności wpływają na postrzeganie jednego z najbardziej wpływowych szefów kuchni na świecie?
  • Jakie konkretne zarzuty dotyczące kultury pracy pojawiły się w kontekście jego restauracji?
  • Kto i w jaki sposób ujawnił te kontrowersyjne informacje publicznie?
  • Jakie szersze kwestie dotyczące środowiska pracy w gastronomii zostały poruszone w artykule?
  • W jaki sposób główny bohater odniósł się do przedstawionych zarzutów i swojego postępowania?
  • Jakie rozróżnienia dotyczące wymagającego środowiska pracy są w tym kontekście kluczowe?

To, że praca w gastronomii jest zajęciem stresującym, nie trzeba nikogo przekonywać. Szybkie tempo, brak miejsca na błędy, dążenie do perfekcji i powtarzalności – to wszystko stwarza trudne warunki do pracy. Czym innym jednak są zachowania, których miał dopuścić się René Redzepi, twórca restauracji Noma w Kopenhadze, od lat uznawanej za jedną z najlepszych i najciekawszych na świecie.

René Redzepi: Kulisy pracy w restauracji Noma

Dla wielu René Redzepi jest synonimem współczesnego fine diningu. Założyciel kultowej kopenhaskiej restauracji Noma zapoczątkował rewolucję w gastronomii, która rozlała się na całą Europę – i świat. W restauracji Redzepiego kulinarne umiejętności szlifowali kucharze z całego świata, także – z Polski.

Sukces, jaki stał się udziałem Nomy, uczynił Redzepiego megagwiazdą na światowej scenie gastronomicznej. Duński szef kuchni ma na koncie książki i występy w popularnych kulinarnych programach telewizyjnych. Za swoje zasługi otrzymał z rąk duńskiej królowej tytuł szlachecki.

Czytaj więcej

Restauracje z Warszawy i Wrocławia wśród najlepszych na świecie. Finał konkursu
Reklama
Reklama

O tym, że twórca Nomy bywał opresyjny, było wiadomo od dawna. Redzepi kilkukrotnie wyznał, że nie zawsze dobrze traktował pracowników i praktykantów w swojej restauracji. Mówił o tym, że zachowywał się jak tyran, krzyczał na podwładnych i dopiero terapia pozwoliła mu dotrzeć do przyczyn jego toksycznego zachowania.

Zapewniał jednak, że nigdy nikogo nie uderzył – a jedynie co najwyżej „popchnął”. Tymczasem kilkudziesięciu byłych pracowników i praktykantów kopenhaskiej restauracji zupełnie inaczej pamięta swoje doświadczenia z pracy u Redzepiego, co opisał „The New York Times” w tekście zatytułowanym „Bicie, wyzwiska, wrzaski: zachowania szefa kuchni rzucają cień na Nomę, najwyżej ocenianą restaurację na świecie”.

Ciemna strona fine diningu. Byli pracownicy Nomy zabierają głos

Wszystko zaczęło się od Jasona Ignacio White’a, byłego szefa „laboratorium fermentacji” w Nomie. Od kilku tygodni White publikuje na swoim profilu na Instagramie posty, w których oddaje głos innym osobom, które przewinęły się przez restaurację René Redzepiego.

Z relacji byłych pracowników i praktykantów Nomy wynika, że na porządku dziennym była nie tylko przemoc psychiczna, ale również bicie i wymierzanie upokarzających kar. Ujawniając te informacje, White zamierza rozpocząć otwartą dyskusję na temat problemu toksycznych relacji w branży gastronomicznej.

Publikacje odbiły się szerokim echem w branży gastronomicznej i w mediach. Własne śledztwo w tej sprawie przeprowadził „The New York Times”, dziennikarze tego tytułu rozmawiali z kilkudziesięcioma byłymi pracownikami Nomy, którzy potwierdzili przypadki przemocy fizycznej w restauracji. Okazało się też, że Redzepi groził pracownikom, że jeżeli nie będą mu posłuszni, to użyje swoich wpływów, aby mieli problem ze znalezieniem zatrudnienia w gastronomii, a nawet że członkowie ich rodzin stracą pracę lub będą deportowani.

„Pójście do pracy przypominało pójście na wojnę” – mówi „NYT” Alessia, która pracowała w Nomie i była świadkiem bicia podwładnych przez Redzepiego. „Trzeba było się zmuszać, być silnym, nie okazywać strachu”. W oparciu o rozmowy z byłymi pracownikami Nomy, dziennikarze „New York Timesa” piszą o biciu podwładnych w twarz czy uderzaniu ich akcesoriami kuchennymi. Ben, jeden z bohaterów tekstu „NYT”, australijski kucharz, wspomina, że w Nomie zwyczajem było karanie wszystkich pracowników za błąd jednej osoby. „Ustawiał nas w linii i po kolei uderzał pięścią w klatkę piersiową, wykrzykując przy tym przekleństwa”.  Łącznie ok. 30 rozmówców amerykańskiego dziennika przyznało, że bicie podwładnych przez Redzepiego było w Nomie na porządku dziennym. „René wychował pokolenie oprawców i oni też nas prześladowali” – mówi „NYT” Mehmet Cekirge, który stażował w Nomie w 2018 r.

Reklama
Reklama

W odpowiedzi na artykuł René Redzepi wystosował oświadczenie. „Chociaż nie rozpoznaję wszystkich szczegółów w tych historiach, widzę jednak, że odzwierciedlają one moje dawne zachowanie na tyle, aby zrozumieć jego szkodliwość dla osób, z którymi współpracowałem. Wszystkich, których pod moim kierownictwem skrzywdziłem z powodu mojej złej oceny sytuacji lub gniewu, bardzo przepraszam – podjąłem pracę nad sobą, aby to zmienić” – napisał Redzepi. „Kiedy zacząłem pracę w gastronomii, trafiłem do restauracji, w których wrzaski, poniżanie i strach były typowe. Pamiętam, że jako młody kucharz pomyślałem sobie, że jeśli będę miał własną restaurację, nigdy nie będę takim szefem. Ale kiedy otworzyliśmy Nomę i napięcie zaczęło rosnąć, okazało się, że zmieniam się w szefa kuchni, jakim nigdy nie chciałem się stać”. 

„Dekadę temu zacząłem mówić otwarcie o moim zachowaniu w kuchni – o wybuchach, gniewie, a czasami także przemocy fizycznej, gdy krzyczałem i popychałem ludzi, robiłem rzeczy, które są nieakceptowalne. Nie umiałem radzić sobie z presją, małe błędy wydawały mi się wielkimi problemami i reagowałem w sposób, którego dzisiaj bardzo żałuję. Wiedziałem, że muszę się zmienić i chciałem się zmienić. W ostatniej dekadzie podjąłem terapię, analizowałem swoje zachowanie, a także zrezygnowałem z prowadzenia kuchni na co dzień. Znalazłem sposoby na to, jak radzić sobie z gniewem” – napisał Redzepi w oświadczeniu.   

Szefowie kuchni
Sposób na karpia: Potrawy wigilijne w wykonaniu szefa kuchni z gwiazdką Michelin
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Szefowie kuchni
Słynny szef kuchni wypowiada wojnę przewodnikowi Michelin. Koniec z gwiazdkami
Szefowie kuchni
Nowy biznes Wojciecha Amaro. Słynny polski szef kuchni tworzy własną markę
Szefowie kuchni
9 restauracji z tytułem najlepszej na świecie. Nietypowa sytuacja w konkursie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama