Dieta śródziemnomorska jest zdrowa  – co do tego eksperci nie mają żadnych wątpliwości. Jedyny warunek jest taki, że należy przestrzegać jej zasad. Jak się okazuje, ludzie z regionu, z którego wywodzi ten sposób odżywiania, dawno od niego odeszli. Świadczy o tym zaskakujący raport włoskiego odpowiednika polskiego GUS-u.

Dieta śródziemnomorska to mit? We Włoszech – tak

Dietę śródziemnomorską od wielu lat uważa się za jedną z najzdrowszych na świecie – o ile nie najzdrowszą. To właśnie ją polecają dietetycy tym, którzy pragną zrzucić zbędne kilogramy. A jak sytuacja przedstawia się w kolebce diety śródziemnomorskiej, czyli na wybrzeżu Morza Śródziemnego? Jeżeli chodzi o Włochy, nie jest najlepiej.

W 2021 roku włoski główny urząd statystyczny ISTAT przeprowadził badanie w gronie 4,5 tysiąca dorosłych Włochów. Jego wyniki kompletnie burzą nasze wyobrażenia o włoskim stylu życia.

Okazało się bowiem, że 46,2 procent badanych ma nadwagę lub jest otyłych. Co więcej, ponad 33 procent badanej populacji w ogóle nie uprawia żadnej dziedziny sportu.

Jako mieszkańcy regionu, w którym królują ziemniaki i pierogi, wyobrażamy sobie, że w Europie Południowej codziennie je się świeże warzywa, grillowane ryby, a wszystko popija kieliszkiem lekkiego wina.

Czytaj więcej

Pierogi zamiast pizzy. Rzymskie szkoły wprowadzają ukraińskie menu w stołówkach

Tymczasem okazuje się, że nasze wyobrażenia o zdrowych mieszkańcach słonecznego europejskiego Południa okazują się mitem. Przynajmniej w przypadku Włochów stoją one w ogromnym kontraście z wynikami ISTAT.

Jednak jeżeli wybierzemy się do któregokolwiek włoskiego miasta i baczniej przyjrzymy się temu, co zamawiają jego mieszkańcy, powyższe liczby przestaną być tak szokujące. W kwestii jedzenia Włosi są w dużej mierze tradycjonalistami. Dzień zaczynają więc od czegoś słodkiego – na przykład cornetto z kawą.

Jednocześnie – zgodnie z południowym stylem życia – ostatni posiłek Włosi jedzą późno i bardzo często ma on postać dość obfitej uczty. Na kolację zamawiają na przykład solidną porcję pizzy, makaronu lub innej kalorycznej potrawy.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Dochodzą do tego fast foody, które – podobnie jak w wielu innych krajach – są u Włochów na porządku dziennym. Wszystko popijają nie tylko sporymi ilościami wina, ale też piwa, które – w odróżnieniu od tego pierwszego – już nie jest aż tak dietetyczne.

Chorwaci i Maltańczycy są najgrubsi w Europie

A jak sytuacja wygląda w innych krajach śródziemnomorskich? Jak wynika z badań francuskiej Ligi Przeciwko Otyłości (Ligue Contre Obésité), prawie połowa Francuzów waży za dużo, z czego 17 procent zmaga się z otyłością. Tu jednak występują znaczące różnice regionalne: mieszkańcy Paryża i pasa nad Morzem Śródziemnym są szczuplejsi niż ich rodacy z północy kraju.

Znacznie gorzej sytuacja wygląda w Hiszpanii – ponad 53 procent dorosłych mieszkańców tego kraju ma nadwagę, a kolejne 16 procent jest otyłych. W podobnie kiepskiej kondycji są również Grecy.

Z powyższych krajów jedynie Grecja i Hiszpania plasują się powyżej średniej europejskiej, nie oznacza to jednak, że Włosi czy Francuzi nie muszą nad sobą popracować. Europejczycy są coraz grubsi. W czołówce znajdują się Chorwacja i Malta, gdzie z wagą ma problem około 65 procent mieszkańców.

W Polsce, Czechach, na Węgrzech i Słowacji sytuacja wygląda jeszcze gorzej, gdzie współczynnik nadwagi lub otyłości oscyluje wokół 60 procent.