Żyjemy w erze rozmaitych „maxxingów”, czyli niekoniecznie pozytywnych trendów, których celem jest maksymalne ulepszenie różnych aspektów życia. Kolejnym takim zjawiskiem jest „landmaxxing”, za które odpowiadają posiadacze bardzo grubych portfeli.
Landmaxxing: Nowy trend na rynku nieruchomości
Wśród miliarderów na całym świecie rozwija się nowe zjawisko. Zamożni nabywcy rezydencji dbają o to, by kupować także wszystkie okoliczne działki. Celem jest zabezpieczenie swojej prywatności, unikanie wścibskich sąsiadów, a w perspektywie – tworzenie przestrzeni, która może stać się podstawą wielopokoleniowej posiadłości.
Eksperci z działającej w branży nieruchomości firmy Coldwell Banker, cytowani przez serwis Robb Report, nazwali to zjawisko „landmaxxingiem” – w nawiązaniu do takich głośnych trendów jak „looksmaxxing” czy „sleepmaxxing”. Z raportu Coldwell Banker pod tytułem „Global Luxury 2026 Mid-Year Report” wynika, że międzynarodowe grono miliarderów coraz chętniej, przy okazji transakcji zakupu nieruchomości, coraz częściej skupuje też okoliczne działki, bez względu na to, czy stoją na nich domy czy nie.
Czytaj więcej
Stres w pracy i przeciążenie bodźcami z sieci stały się powszechnym problemem. Jednym ze sposobów na reset, o którym coraz głośniej, jest „niewidzi...
Dane Coldwell Banker pokazują, że zainteresowanie tego rodzaju gruntami wzrosło w ciągu ostatniego roku blisko dwukrotnie (o 97 proc.). Liczba zapytań o luksusowe posiadłości, historyczne rezydencje, prywatne wyspy, a także wille sygnowane jakąś marką z górnej półki, wzrosła o imponujące 140 proc.
Eksperci zauważają, że epicentrum „landmaxxingu” są Stany Zjednoczone, gdzie w ciągu pierwszych pięciu miesięcy zainteresowanie luksusowymi posiadłościami wzrosło równo o 100 proc. Największą popularnością wśród inwestorów cieszy się Kalifornia, za którą plasują się Nowy Jork i Floryda, przy czym to Nowy Jork jest przede wszystkim na celowniku inwestorów z zagranicy.
Landmaxxing: Enklawy bogactwa i świętego spokoju
„Landmaxxing” wynika z rozmaitych potrzeb. Chodzi nie tylko o maksymalną prywatność i święty spokój, ale również zapewnienie sobie wspaniałych widoków i stworzenie dodatkowej przestrzeni na prywatne domy dla gości, boiska, korty, własne studia fitness i spa z saunami i basenami. Niektórzy inwestorzy rozbudowują swoje włości, aby zbudować na nich posiadłości dla swoich potomków.
Jak zauważają dziennikarze poświęconego branży luksusowej serwisu Robb Report, w ten trend wpisują się najbardziej znani amerykańscy miliarderzy. Są wśród nich m.in. właściciel Amazona Jeff Bezos, twórca finansowego giganta Citadel Ken Griffin, prezes przedsiębiorstwa Oracle Larry Ellison czy twórca firmy WeatherTech David MacNeil.
Jak zwykle kluczową kwestią decydującą o zakupie danej posiadłości jest jej lokalizacja. Z raportu Coldwell Banker wynika, że 40 proc. specjalistów z branży luksusowych nieruchomości, którzy wzięli udział w badaniu, przyznało, że miejsce jest ważniejsze nawet od stanu technicznego samej willi.
Eksperci wskazują jednocześnie, że zamożni inwestorzy preferują wolnostojące wille jednorodzinne. Ich sprzedaż wzrosła w ciągu ostatniego roku o 2,8 proc., podczas gdy sprzedaż nieruchomości przylegających do innych (np. apartamentów czy szeregówek) spadła o 3,8 proc.