Wyniki najnowszego badania wśród młodych, aktywnych zawodowo Brytyjczyków pokazują, że liczba bezproduktywnie spędzonych godzin w pracy daje ekwiwalent całego dnia w tygodniu. W skali roku to 52 dni – prawie półtora miesiąca. Powodem tego zjawiska jest marna kondycja psychiczna pracowników – przedstawicieli pokolenia Z.
Generacja Z: młodzi pracownicy tracą czas w pracy
Od pewnego czasu sporo miejsca poświęca się w mediach najmłodszej grupie pracowników, a więc przedstawicielom pokolenia Z. W publikacjach nie zawsze przedstawia się młodych ludzi w pozytywnym świetle.
Generacji Z zarzuca się niekiedy stawianie wygórowanych wymagań w kwestii trybu pracy i wysokości wynagrodzenia, a także opieszałość w wykonywaniu obowiązków. Tymczasem brak produktywności niekoniecznie wynika z lenistwa, co potwierdzają wyniki najnowszego badania, które przytacza magazyn „Fortune”.
Czytaj więcej
Generacja Z czuje się w pracy zmęczona i wypalona – wynika z międzynarodowego raportu firmy Jabra. Badania pokazują, że ponad połowa pracowników z...
Eksperci z brytyjskiej firmy ubezpieczeniowej Vitality przeprowadzili ankiety w gronie 4000 aktywnych zawodowo Brytyjczyków w różnym wieku. Okazuje się, że przeciętny pracownik bezproduktywnie spędza w pracy aż 50 dni w ciągu roku z powodu subiektywnie odczuwanej niemożności wykonywania zawodowych obowiązków. Co więcej, z tych 50 dni jedynie sześć dotyczy zwolnienia lekarskiego.
W przypadku osób poniżej 30. roku życia, a więc przedstawicieli pokolenia Z oraz najmłodszych milenialsów, sytuacja wygląda jeszcze gorzej. Najmłodsi pracownicy na Wyspach marnotrawią w pracy łącznie aż 60 dni w ciągu roku.
Dla porównania, przedstawiciele pokolenia X i boomersi tracą na bezproduktywnym spędzaniu czasu w pracy już tylko 36,3 dnia w roku. Autorzy raportu obliczyli, że zjawisko dotyczące młodych pracowników kosztuje brytyjską ekonomię 138 miliardów funtów rocznie.
Generacja Z: wypalona zawodowo i w depresji
Badacze sprawdzili, z czego wynika owa nieobecność pracowników duchem, choć ciałem są obecni na stanowisku pracy. Okazuje się, że główną przyczyną są problemy natury psychicznej, z jakimi zmagają się młodzi pracownicy, przede wszystkim depresja i wypalenie zawodowe.
Z badania wynikło, że problem depresji dotyczy dwukrotnie większej liczby młodych pracowników w porównaniu z przedstawicielami starszych pokoleń. Aktywni zawodowo zoomersi i milenialsi częściej doświadczają również wypalenia zawodowego.
Nie ma zaskoczenia, że problemy ze zdrowiem psychicznym dotyczą przede wszystkim pracowników o niższych dochodach, co idzie w parze z zaniedbywaniem tej sfery przez ich pracodawców. Respondenci zarabiający 30 tysięcy funtów rocznie czują się zaniedbywani w swoim miejscu pracy z prawdopodobieństwem wynoszącym aż 86 procent więcej w porównaniu z ich lepiej zarabiającymi kolegami.
Autorzy badania zauważają jednocześnie, że nawet jeżeli firmy oferują swoim pracownikom rozmaite formy wsparcia psychicznego, to z pomocy tej korzysta niewiele osób. Zadeklarował to jedynie co czwarty respondent.
Badacze przypuszczają, że cała sytuacja może wynikać z tego, że pracodawcy z jakiegoś powodu obawiają się wyciągnąć pomocną dłoń w stronę swoich podwładnych. Innym powodem mogą być zdaniem ekspertów obawy większości pracowników, aby tę pomoc przyjąć.