Pałac Villa San Martino znajduje się przy Via Puccini w miejscowości Arcore pod Mediolanem. Jej dotychczasowy właściciel, zmarły w ubiegłym tygodniu miliarder i były prezydent Włoch, Silvio Berlusconi, nie był jedynym powodem kontrowersji, które narosły wokół tej historycznej posiadłości. Zanim bowiem Berlusconi wszedł w posiadanie luksusowej willi, jej mury widziały wiele: zdrada, morderstwo, wielomilionowe transakcje i równie zuchwałe przekręty finansowe.
Villa San Martino: mroczna historia willi Silvio Berlusconiego
Villa San Martino to przepiękny, XVIII-wieczny pałac, który pierwotnie służył jako klasztor. Z czasem jego kolejni właściciele przebudowali go w stylu neoklasycystycznym. Budynek otacza 90-hektarowy ogród i park.
Obecnie wartość całej posiadłości szacuje się na około 57 milionów dolarów, czyli w przeliczeniu — prawie 230 milionów złotych. Zanim kupił ją Silvio Berlusconi, willa była własnością markiza Camillo Casatiego Stampy, członka starego lombardzkiego rodu i jednej z najbogatszych rodzin w północnych Włoszech. Ród Casatich przejął pałac w XIX wieku.
Czytaj więcej
Polska Zagroda projektu warszawskiego biura BXB Studio to polski dom z największą liczbą nagród na ważnych konkursach architektonicznych. Do listy...
30 sierpnia 1970 roku w posiadłości doszło do zbrodni, która zszokowała całe Włochy. Na jej terenie znaleziono trzy ciała, w tym markiza i jego żony, 41-letniej Anny Casati. Trzecią ofiarą był 25-letni Massimo Minorenti, jeden z wielu kochanków Anny Casati, z którym jednak — wbrew umowie z mężem — zaangażowała się ona w poważny związek.
Śledztwo wykazało, że mordercą był markiz. W akcie zemsty za zdradę ze strony ukochanej żony postanowił zabić ją, jej kochanka, a także siebie.
Markiz Casati Stampa był nie mniej kontrowersyjną postacią, co Berlusconi. Oprócz tego, że prowadził ze swoją żoną specyficzny związek, organizował również wystawne imprezy, których charakter w niczym nie ustępował tym, z których zasłynął były premier Włoch.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
W jaki sposób willa weszła w posiadanie Silvio Berlusconiego? Gdyby nie morderstwo markiza, być może ten pierwszy nigdy by nie kupił zabytkowej posiadłości — a w każdym razie nie tak sprawnie i tanio.
Bunga bunga w pałacu Berlusconiego
W latach 70. Berlusconi był już bogatym właścicielem firmy deweloperskiej. W 1974 roku przyszły trzykrotny premier Włoch kupił posiadłość od Anny Marii Casati, młodziutkiej córki markiza z poprzedniego małżeństwa.
Transakcja opiewała na 500 milionów lirów (wówczas około 280 tysięcy dolarów) w postaci akcji firmy Berlusconiego. Co ciekawe, zaledwie 21-letnią Casati zapewniano, że akcje są warte 1,7 miliarda lirów, co było nieprawdą.
Niedługo potem Casati postanowiła sprzedać akcje. Odkupił je nie kto inny, jak sam Silvio Berlusconi — za połowę ich pierwotnej ceny. Istotną rolę w całej historii odgrywał prawnik Césare Previti. To on doradził młodej dziedziczce sprzedaż willi Berlusconiemu.
W późniejszych latach Previti został biznesowym doradcą i bliskim współpracownikiem Berlusconiego. Był ministrem obrony w jego pierwszym rządzie, a także posłem z ramienia partii Forza Italia. W 2006 roku trafił do więzienia za korumpowanie sędziów.
W pałacu Villa San Martino były miejscem skandalu obyczajowego, który niemal zakończył karierę polityczną Silvio Berlusconiego. Tutaj między innymi odbywały się imprezy zwane „bunga bunga”. Były włoski premier miał organizować orgie z udziałem także nieletnich prostytutek. Gdy sprawa wyszła na jaw, Berlusconi w 2013 roku został skazany na karę siedmiu lat pozbawienia wolności i dożywotni zakaz pełnienia funkcji publicznych, które, ze względu na wiek oskarżonego, zamieniono na rok prac społecznych.
Po śmierci Silvio Berlusconiego w Villa San Martino spoczywało jego ciało w oczekiwaniu na pogrzeb. Ceremonia o charakterze państwowym odbyła się 14 czerwca 2023 roku.