„Mniej dystansu, więcej uśmiechu i bliskości z poddanymi” - królewscy korespondenci, którzy od lat obserwują nowego księcia Walii, nie mają wątpliwości, że tak będzie wyglądać brytyjska monarchia, gdy William, syn Karola III i wnuk Elżbiety II, zasiądzie na tronie.

Czytaj więcej

"Rzeczpospolita" o śmierci królowej Elżbiety II

I choć dzielą go od tego lata, już teraz widać jakim może być władcą. Po babci Elżbiecie II i ojcu Karolu III odziedziczył poczucie odpowiedzialności. Po matce, księżnej Dianie – otwartość i wrażliwość. Kiedy poddani chcą go przytulić, odwzajemnia się uściskiem. Kiedy z nim rozmawiają, wydaje się być szczerze zainteresowany tym, co mają do powiedzenia.

Sam doskonale wie, co powiedzieć mu wypada, a czego nie, a przy tym nie boi się wyrazić swojego zdania. Kiedy Meghan Markle, żona księcia Harry'ego i szwagierka Williama, oskarżyła rodzinę królewską o rasizm, ten dosadnie odpowiedział jej, że Windsorowie nie są rasistami.

Lubi też zażartować. „Dzięki Bogu, ma więcej włosów ode mnie” – powiedział ogłaszając narodziny pierwszego syna. Gdy Harry i Meghan  spodziewali się dziecka, William skwitował to słowami: „Z radością powitam Harry’ego w klubie wiecznie niewyspanych”. Pamiętał, że matka wielokrotnie powtarzałą, że po urodzeniu jego i Harry’ego czuła się samotna, więc gdy został ojcem, wziął urlop tacierzyński, żeby być przy żonie.

A kiedy dziennikarze zapytali go, jak sobie radzi w czasie lockdownu odrzekł, że ten czas pokazał mu, że ma do dzieci mniej cierpliwości niż mu się wydawało i że matematyka w drugiej klasie jest strasznie trudna. Tymi wyznaniami zjednał sobie sympatię Brytyjczyków, którzy zobaczyli w swoim przyszłym królu kogoś z podobnymi problemami do swoich.

William: urodzony, by być królem

Już od chwili narodzin wiadomo było, że William wyznaczy nowe standardy na królewskim dworze. Jest pierwszym następcą tronu, który przyszedł na świat w szpitalu, a nie w pałacu. Pierwszym, który skończył studia wyższe (ma licencjat z geografii, podczas gdy większość członków rodziny królewskiej nie skończyła studiów). Pierwszym, który poślubił kobietę, którą sam wybrał.

Książę William i księżna Kate podczas ceremonii wręczenia nagród Earthshot Prize w 2021 roku. Nagrod

Książę William i księżna Kate podczas ceremonii wręczenia nagród Earthshot Prize w 2021 roku. Nagroda, ustanowiona przez Williama i Kate, wyróżnia osoby, których innowacyjne działania przyczyniają się do ochrony środowiska.

Office of U.S. Ambassador to U.K., domena publiczna, Wikimedia Commons

Gdyby nie fakt, że nosi książęce tytuły i mieszka w posiadłości należącej do brytyjskiej Korony, można by powiedzieć, że jeszcze do niedawna prowadził w miarę normalne życie. Razem z żoną Catherine wychowywał troje dzieci (podobno z minimalną pomocą królewskich niań) i pracował jako pilot helikoptera ratunkowego (po tragicznej śmierci matki chciał pomagać tym, którzy „stoją u progu śmierci”, pensję przekazywał na cele charytatywne).

Czytaj więcej

Windsorowie czyli „Firma”. Elżbieta II panowała, ale też zarządzała rodziną

Raz na jakiś czas wypełniał swoje obowiązki wobec monarchii: odbywał zagraniczne podróże i wspierał organizacje dobroczynne. „Nie budzę się czekając na to, kiedy zostanę królem” – powiedział kilka lat temu w wywiadzie dla BBC. Wiadomo jednak, że jest do tej roli świetnie przygotowany. Zadbała o to Elżbieta II, która regularnie spotykała się z nastoletnim Williamem w zamku Windsor, by tłumaczyć mu sprawy dotyczące państwa, wspólnoty i reszty świata.

William i Kate jako Sid Vicious z grupy Sex Pistols i jego partnerka Nancy Spungen – mural w Londyni

William i Kate jako Sid Vicious z grupy Sex Pistols i jego partnerka Nancy Spungen – mural w Londynie.

Garry Knight London, England, CC BY 2.0 Wikimedia Commons

Już jako dorosły odbył dwuletnie, intensywne szkolenie pod okiem konstytucjonalistów, szefów różnych departamentów w brytyjskim rządzie oraz wysoko postawionych urzędników. Podobno program nauki ułożyli dla niego babcia i ojciec. Z kolei przed pandemią przez trzy tygodnie poznawał tajniki działalności brytyjskich agencji wywiadowczych, w tym MI5 i MI6. 

Nowy model monarchii

Na to, jakim będzie kiedyś królem największy wpływ miała jego matka, księżna Diana. Od dziecka uczyła go, że jest uprzywilejowany i uświadamiała jak ważne jest „traktowanie każdego w społeczeństwie, szczególnie najuboższych, z szacunkiem, godnością i uprzejmością”.

Gdy w 1995 roku, dwa lata przed śmiercią zapytano Dianę, dlaczego od najmłodszych lat zabiera Williama do schronisk dla bezdomnych, szpitali i innych miejsc na całym świecie z dala od murów pałacu, powiedziała: „Chciałabym monarchii, która ma większy kontakt ze zwykłymi ludźmi i nie mam na myśli jazdy na rowerze. Chcę, aby moi synowie rozumieli ludzkie emocje, cierpienie, nadzieje i marzenia”.

Czytaj więcej

Królewski majątek: co odziedziczy Karol III po śmierci Elżbiety II?

Wydaje się, że William egzamin z empatii zdaje bardzo dobrze. Wspiera ponad kilkadziesiąt organizacji charytatywnych. Niedawno, by lepiej poznać sytuację osób bezdomnych, sprzedawał razem z nimi incognito gazety przy jednym z londyńskich supermarketów. „Chociaż mogę wydawać się jednym z najmniej odpowiednich orędowników tej sprawy, zawsze wierzyłem, że mogę pomóc zwrócić uwagę na tych, których problemy da się rozwiązać” – powiedział.

W przeszłości namawiał też Brytyjczyków, by nie wstydzili się rozmawiać o emocjach i prosić o pomoc, gdy są w depresji. Przyznał też, że sam do dziś nie uporał się z poczuciem winy, że jako dziecko nie mógł zrobić nic, by uratować matkę przed tragiczną śmiercią. 

Król i jego następca

Relacja Williama z ojcem przez lata była trudna. Długo nie mógł on wybaczyć Karolowi, że skrzywdził Dianę, a po jej śmierci często był nieobecny w życiu synów. Zbliżyli się do siebie, gdy młodszy brat Williama, Harry, postanowił „wypisać się” z rodziny królewskiej.

William i Ursula von der Leyen podczas konferencji klimatycznej ONZ w Glasgow w 2021 roku.

William i Ursula von der Leyen podczas konferencji klimatycznej ONZ w Glasgow w 2021 roku.

Dati Bendo, Attribution, Wikimedia Commons

Dziś ich relacje są bliskie i silne. William wspiera ojca w realizacji procesu „odchudzenia” monarchii, czyli odcięcia tych, którzy dla niej nie pracują, a głównie czerpią zyski (np. odebrał całodobową królewską ochronę córkom księcia Andrzeja – Beatrice i Eugenii). Mówi się, że William wspólnie z ojcem mieli duży wpływ na odsunięcie skompromitowanego udziałem w aferze pedofilskiej księcia Andrzeja od pełnienia funkcji w rodzinie królewskiej.

William jeszcze przed śmiercią Elżbiety II przejął cześć oficjalnych obowiązków po nieżyjącym księciu Filipie, a także – po Harrym i księciu Andrzeju. Królewscy specjaliści od wizerunku brytyjskiej rodziny królewskiej byli tym zachwyceni. W rankingach na najpopularniejszego „Royalsa” William od lat był na wysokim, drugim miejscu – zaraz za królową. Teraz, po jej śmierci, najprawdopodobniej stanie się liderem.