Szukaj

Saint Laurent rezygnuje z tygodni mody. Marki pójdą na swoje?

Eksperymenty z nowymi formatami pokazów zaczęły się pojawiać jeszcze przed nastaniem pandemii koronawirusa. Nic dziwnego – na samodzielności znane marki mogą sporo zyskać.

Saint Laurent nie pojawi się na żadnym z zaplanowanych do końca roku tygodni mody. Szefowie firmy ogłosili, że rezygnują z udziału w tych wydarzeniach, by w pełni przejąć kontrolę nad własnymi kolekcjami i ich prezentacją.

We własnym rytmie

„W tym roku chcę pokazywać nowe kolekcje wtedy, kiedy będę na to gotowy” – powiedział w rozmowie z serwisem WWD Anthony Vaccarello, dyrektor kreatywny Saint Laurent. „Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, marka będzie pracować własnym rytmem” – czytamy w komunikacie, który opublikowano między innymi na Instagramie. 

Wymuszone przez pandemię zmiany, nad którymi gorączkowo pracują organizatorzy tygodni mody w Londynie, Paryżu, Mediolanie czy Nowym Jorku, obejmują  m.in. tworzenie internetowych platform oraz ujednolicenie edycji męskich i żeńskich.

Decyzja Saint Laurent wydaje się kolejnym znakiem wskazującym na to, że powrót do dotychczasowej, wielokrotnie krytykowanej formuły zamkniętych i kosztownych ekologicznie tygodni, mody może okazać się utrudniony.

Pokazy, także te tradycyjne, raczej nie znikną, ale uniezależnienie od cyklu największych imprez może być początkiem emancypacji marek modowych i impulsem do samodzielnych działań.

Już pod koniec grudnia ikony amerykańskiej mody, Tommy Hilfiger, Ralph Lauren i Tom Ford, ogłosili rezygnację z udziału w nowojorskim tygodniu mody. Hilfiger od kilku lat rozwija swój eksperymentalny cykl TommyNow – to najlepszy przykład na to, jak z sukcesem uciec spod dyktatu „wielkiej czwórki”.

Początek transformacji rynku mody

O obawach, ale także nadziejach związanych ze zmianą modelu prezentacji w branży modowej pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Cedric Charbit, dyrektor Balenciagi, przekonuje, że rewolucja będzie sięgała daleko poza częściowe przenosiny do internetu:

„Na tradycyjnych pokazach zbieramy około 600 gości, w internecie nasz przekaz dociera do 10 milionów ludzi. Moim zdaniem stara formuła się wyczerpała. Nie wierzę w organizowanie tradycyjnych pokazów i transmitowanie ich online. Trzeba zacząć budować pokazy z perspektywy digitalu”

Więcej informacji na temat „nowej normalności” w świecie mody możecie znaleźć w naszym tekście o przyszłości pokazów  mody. 

Zamknij
Zamknij