Czasy, w których artyści, wraz z dziesiątkami ton sprzętu, ruszali na wielkie, globalne trasy koncertowe, dobiegają końca. Nie może być inaczej. W obliczu katastrofy klimatycznej każda sfera życia musi ulec zmianie, by minimalizować negatywne skutki dla środowiska. Jak więc powinny wyglądać trasy koncertowe przyszłości? Odpowiedź przyniosły niedawne koncerty zespołu Massive Attack.

Massive Attack pod lupą

Aby przekonać się, jaka jest skala niekorzystnego wpływu wielkich tras koncertowych na środowisko, badacze z Uniwersytetu w Manchester przenalizowali działalność brytyjskiej supergrupy Massive Attack. Drobiazgowo przebadano całą aktywność zespołu i obsługi podczas międzynarodowej trasy koncertowej. To pierwszy tego typu próba oszacowania wpływu koncertów na środowisko.

Czytaj więcej

Monika Brodka na Times Square. To globalna kampania Spotify

Współpraca naukowców z zespołem polegała na tym, że członkowie Massive Attack oraz osoby odpowiedzialne za logistykę trasy zdawali relację ze wszystkiego, co robili, gdzie byli i z czego korzystali. Badanie przeprowadzono w 2019 roku, kiedy zespół odbywał ostatnią przed pandemią trasę koncertową.

Wyniki badań nad działalnością Massive Attack naukowcy z Uniwersytetu w Manchesterze opublikowali w raporcie, który rozesłali też do osób pracujących w branży muzycznej. Do raportu dołączono szereg zaleceń, mających pomóc organizować imprezy w bardziej zrównoważony sposób.

Okazało się że, choć Massive Attack od lat stara się minimalizować ślad węglowy swoich koncertów, zespół ma wciąż sporo do poprawy. Nie to jednak było celem badania. Chodziło o stworzenie listy zaleceń, które ułożą się w idealną, bardziej ekologiczną trasę koncertową przyszłości, odpowiednią w czasach walki ze zmianami klimatu. Efektem analiz badaczy z Manchesteru jest więcej swoich „lista życzeń”, którą zespół Massive Attack opublikował w swoich mediach społecznościowych.

Jak powinny wyglądać trasy koncertowe w czasach zmian klimatu?

Adresatami rekomendacji są przede wszystkim muzycy, ich agenci, promotorzy, a także organizatorzy festiwali i imprez muzycznych. To od ich wspólnej pracy zależy, czy zmianę uda się wprowadzić – to musi być zbiorowy wysiłek. Działania pojedynczych zespołów, tak jak w przypadku Massive Attack, mogą służyć jako dobry przykład, ale nie przełożą się na zmianę.

Co rekomendują badacze z Manchesteru? 

Bardziej kameralne trasy koncertowe: minimalizowanie podróży i przewożenia sprzętu muzycznego.

Promowanie komunikacji zbiorowej: na przykład poprzez wliczanie w cenę biletu na koncert biletów na metro czy autobus.

Wytwarzanie prądu w miejscu, gdzie odbywa się koncert, na przykład dzięki panelom słonecznym.

Używanie energooszczędnego oświetlenia podczas koncertów.

Rezygnacja z korzystania przez artystów z prywatnych samolotów, więcej podróży pociągami podczas przemieszczania się z jednego miasta do drugiego podczas trasy koncertowej 

Zapewnienie dobrej infrastruktury rowerowej, tak by fani mogli przyjechać na koncert rowerem.

Koncerty dostosowane do rozkładu jazdy komunikacji miejskiej

Robert Naja, lider Massive Attack, w rozmowie z BBC mówi, że te zalecenia go nie zaskakują, bo branża jest ich świadoma od dłuższego czasu. Jednak pewne propozycje powinny zostać jak najszybciej wdrożone – choćby rezygnacja z wożenia własnego sprzętu koncertowego. „Obecnie ciężarówki zespołów będących w trasie koncertowej mijają się nocami na autostradach. Wszyscy wożą wielkimi samochodami te same elementy wyposażenia. To całkowicie zbędne” – mówi Naja w rozmowie z BBC.

Dodaje też, że jest w stanie sobie wyobrazić koncerty dostosowane czasowo do rozkładu jazdy komunikacji miejskiej, podobnie jak ma to miejsce w przypadku meczów piłki nożnej w Anglii.