Komisja ds. Planowania Strategicznego i Transformacji, organ działający przy Urzędzie ds. Dróg i Transportu (RTA) w Dubaju, zatwierdziła zaktualizowany plan strategiczny miasta na lata 2024–2030. Wynika z niego między innymi, że lokalne i krajowe władze chcą, by w Dubaju zrealizowana została koncepcja „miasta 20-minutowego”.

Koncepcja zakłada, że wszystkie podstawowe sprawy mieszkańcy powinni być w stanie załatwić w zasięgu 20-minutowego spaceru bądź przejażdżki rowerem, bez konieczności korzystania z samochodu. Każdy, kto był w Dubaju, wie że brzmi to jak rewolucja, bo to miasto oparte jest o ruch samochodowy, a piesi mają tam niełatwe życie.  

Dubaj ma być „miastem 20-minutowym”

Plan strategiczny dubajskiego Urzędu ds. Dróg i Transportu (RTA) na lata 2024-2030 skupia się przede wszystkim na osiągnięciu kluczowych celów związanych ze zintegrowaną i innowacyjną mobilnością. Dotyczy on między innymi rozbudowy dróg i systemów transportowych w taki sposób, by wpisywały się one w koncepcję „20-minutowego miasta”.

Czytaj więcej

Ułatwienie życia czy niewola? Rosną teorie spiskowe wokół „miast 15-minutowych”

Celem władz Dubaju jest między innymi to, by 80 proc. podstawowych potrzeb mieszkańcy Dubaju byli w stanie zaspokoić w 20 minut, bez konieczności korzystania z samochodu. Podróże autem zastąpić mają przejażdżki rowerem bądź spacery.

Jak powiedział przewodniczy RTA, Mattar Al Tayer, „przedstawiony plan jest zgodny z założeniem urbanistycznym Dubaju na rok 2040, którego celem jest uczynienie miasta najlepszym miejscem do życia na świecie”. „RTA opracowała ten plan strategiczny w odpowiedzi na wytyczne Muhammada ibn Zajida Al Nahajjana, prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Celem planu jest bycie na bieżąco z globalnymi trendami dotyczącymi dróg i transportu. Chcemy także wzmacniać swoje wysiłki, by stać się światowym liderem w dostarczaniu pionierskich usług dla społeczności” – dodał.

Władze Dubaju planują uruchomić między innymi pierwszą międzynarodową usługę robotaxi. Firma Cruise – dostawca autonomicznych taksówek – podpisała już umowę z RTA. Jest ona częścią wizji władz Dubaju, wedle której do 2030 roku 25 proc. przejazdów samochodowych w mieście będzie odbywało się w trybie autonomicznym. Cruise rozpoczęło już nawet testy swoich pojazdów w Dubaju – wprowadziło do użytku kilka elektrycznych taksówek, które działają na odcinku ośmiu kilometrów w dzielnicy mieszkalnej Jumeirah.

Podkreślono także, iż zatwierdzony został plan, który związany jest z wprowadzeniem bezemisyjnego transportu publicznego do 2050 roku. Zgodnie z nim, Urząd ds. Dróg i Transportu (RTA) przyspieszy wprowadzanie pojazdów elektrycznych i napędzanych wodorem – dotyczyć to ma taksówek, autobusów, a nawet transportu szkolnego.

Plan dubajskich władz ma przede wszystkim ograniczyć emisję gazów cieplarnianych. Bezemisyjny system transportu publicznego ma sprawić, że do atmosfery przedostanie się nawet 8 mln ton mniej dwutlenku węgla, a w budżecie Emiratu pozostaną 3 miliardy dirhamów.

Choć nie zdradzono jeszcze zbyt wielu konkretów, wiadomo już także, że władze Dubaju planują zwiększenie o 25 procent powierzchni przeznaczonej na placówki oświatowe oraz zdrowotne. To także sprawi, że mieszkańcy będą mogli dotrzeć do nich szybciej niż obecnie. 

Projekt jest kontynuacją planu przedstawionego w 2021 roku przez władze Dubaju. Przewidywał on między innymi, że połowa mieszkańców miasta będzie mieszkać w promieniu 800 metrów od najbliższego środka transportu publicznego.

Czytaj więcej

Co to są miasta 15-minutowe? Pomysły są różne, ale czy to nie utopia?

Czym są „miasta 15-minutowe”?

Koncepcje „15-minutowych" czy "20-minutowych" miast, zakładające, że podstawowe potrzeby mieszkańcy powinny być w stanie zaspokoić w odległości spaceru bądź krótkiej przejażdżki rowerem od domu, bez konieczności korzystania z samochodu, stają się coraz bardziej popularne przede wszystkim ze względu na wciąż rosnącą świadomość ekologiczną. Pierwotnym założeniem była idea miasta „15-minutowego” – z czasem zaczęła ona jednak ewoluować. Władze miast, które rozważają wprowadzenie takiego rozwiązania, starają się bowiem dostosować je do swoich warunków. 

Celem pomysłodawców takiej wizji urbanistyki jest uczynienie miast bardziej przyjaznymi – z mniejszą liczbą pojazdów, z ulicami pełnymi zieleni i niższym poziomem zanieczyszczeń. Zaprojektowane w tej sposób miasto powinno pozwalać mieszkańcom na łatwy dostęp do sklepów, punktów usługowych, placówek medycznych czy edukacyjnych. Koncepcja zyskała popularność podczas pandemii – powszechna stała się wówczas bowiem praca zdalna.

Choć celem koncepcji było pogodzenie zrównoważonego rozwoju miast z działaniami mającymi na celu ułatwienie życia mieszkańcom poprzez ukształtowanie nowych sposobów spędzania czasu, pracy czy odpoczynku, niektórzy są zdania, że w rzeczywistości nie chodzi o wygodę, lecz o kontrolowanie społeczeństw. W mediach społecznościowych coraz częściej natknąć się można na opinie, że celem urbanistów i polityków jest budowa dystopii i zwiększanie kontroli nad społeczeństwami. Zwolennicy tego rodzaju teorii spiskowych przekonują, że politycy chcą uwięzić mieszkańców w zamkniętych dzielnicach czy miastach, ograniczać możliwość poruszania się, a także karać grzywnami za niedostosowanie się do nowych zasad.

Saudyjczycy pod rządami Muhammada ibn Salmana, księcia koronnego i faktycznego władcy kraju, dokonują stopniowej rewolucji. Próbują zmienić strategię gospodarczą swojego kraju, by w przyszłości uniezależnić się od ropy naftowej. Cel? Wykorzystać dochody z ropy naftowej, by przebudować gospodarkę tak, aby jak największa część produktu krajowego brutto pochodziła ze źródeł innych niż przemysł wydobycia i przetwarzania ropy. Takim krokiem był już między innymi gigantyczny projekt Neom zakładający budowę miast na pustyni u wybrzeży Morza Czerwonego. Elementem tej samej strategii był też koncept New Murabba w centrum Rijadu, stolicy Arabii Saudyjskiej. To saudyjska wizja „miasta 15-minutowego”.