O nacjonalizm i ksenofobię oskarżała Ukraińców Maria Zacharowa posługując się przykładem barszczu i sugerując, że Ukraińcy chcą kulturowo zagarnąć tę zupę, tak popularną w świecie słowiańskim, dla siebie. UNESCO zajęło stanowisko w tej sprawie i orzekło, że barszcz trafi na listę niematerialnego dziedzictwa. Jaki barszcz? Nie rosyjski, nie polski, ale ukraiński.

Barszcz ukraiński na liście UNESCO

Na liście niematerialnego dziedzictwa kulturalnego wymagającego pilnej ochrony wpisano tradycję przyrządzania barszczu ukraińskiego. Komunikat na ten temat ukazał się 1 lipca 2022 roku. Tradycja gotowania zupy, przekazywana z pokolenia na pokolenie, jest w Ukrainie obecna od stuleci. W tym roku jednak sytuacja jest szczególna – toczy się wojna i wiele wskazuje na to, że Rosjanie próbują wymazać ukraińskie tradycje i ukraińską kulturę, o czym świadczy zachowanie władz okupacyjnych na terenach Ukrainy zajętych przez wojska rosyjskie.

Czytaj więcej

Wina z Ukrainy robią furorę na świecie. Mały producent wygrał prestiżowy konkurs

Dlatego władze w Kijowie wystąpiły z pilnym apelem do państw–członków UNESCO o przyspieszenie prac nad przyjęciem barszczu ukraińskiego na listę dziedzictw niematerialnego wymagającego pilnej ochrony. Komitet odpowiedzialny za sporządzanie listy wyraził zgodę. 

Barszcz ukraiński: kulinarny symbol Ukrainy

Barszcz ukraiński jest jednym z kulinarnych symboli Ukrainy. To potrawa, którą spożywa się w całym regionie, także poza terenami leżącymi w granicach tego państwa. Jest wiele wersji tej zupy, ale bazą zawsze jest wywar z buraków z dodatkiem warzyw. W niektórych regionach Ukrainy dodaje się też grzyby, paprykę czy ryby. 

Choć barszcz ukraiński popularny jest też w Polsce, ten nasz odbiega znacząco od wersji ukraińskiej, przede wszystkim dlatego, że w Polsce dodajemy do tej zupy fasolę. Tymczasem w wersji popularnej w Ukrainie zupa powinna zawierać kapustę i ziemniaki.

Na początku kwietnia niespodziewanie barszcz stał się elementem wojny Rosji z Ukrainą. Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, na konferencji prasowej stwierdziła bowiem, że ukraińskie starania o zachowanie tradycji przyrządzania barszczu ukraińskiego to przykład ukraińskiej ksenofobii i nazizmu. „(Ukraińcy) zakazali nawet książek kucharskich. Dlaczego? Bo nie chcieli dzielić się barszczem. Miał przynależeć tylko do jednego kraju, do jednego narodu” – mówiła Zacharowa na konferencji prasowej. „Czy mógłby być wspólny, tak, by w każdym mieście, w każdym regionie każda pani domu mogła przygotować barszcz po swojemu? Nie. To właśnie jest ksenofobia, nazizm i ekstremizm, o którym mówimy” – grzmiała Zacharowa na briefingu dla mediów 6 kwietnia 2022 roku.