Przedmiotem rywalizacji między rosyjskimi miliarderami są nie tylko wpływy w biznesie, ale również wspaniałe posiadłości, luksusowe samochody – i designerskie superjachty. Oligarchowie prześcigają się w tym, aby ich pływające wille były jak największe, jak najdłuższe i wyposażone w najbardziej wyszukane udogodnienia.

„Wyścig zbrojeń” oligarchów: kto ma większy jacht?

Posiadaczem najdłuższego jachtu jest Roman Abramowicz. Należący do właściciela koncernów Evraz, Norilsk Nickel i klubu Chelsea FC jacht „Eclipse” mierzy 162 metry. Oligarcha kupił go w 2010 roku za prawie 400 milionów dolarów. „Eclipse” to obecnie czwarty największy jacht na świecie.

Nieco krótszy od superjachu Abramowicza jest mierzący 156 metrów „Dilbar”. Jego właścicielem jest działający między innymi w przemyśle wydobywczym i stalowym Aliszer Usmanow. Oligarcha kupił „Dilbara” za 263 miliony dolarów.

Dilbar, jacht Aliszera Usmanowa.

Dilbar, jacht Aliszera Usmanowa.

Alberto-g-rovi, CC BY 3.0, Wikimedia Commons

W czołówce najdłuższych jachtów rosyjskich oligarchów znajduje się też należący do Aleksieja Mordaszowa 142-metrowy „Nord”. Prezes koncernu Siewierstal kupił jacht w 2021 roku za 500 milionów dolarów.

Mierzący 139 metrów „Solaris” to drugi w tym zestawieniu jacht należący do Romana Abramowicza. Miliarder kupił go w 2010 roku za kosmiczną kwotę 610 milionów dolarów, czyniąc „Solarisa” najdroższym wykonanym na zamówienie jachtem na świecie.

Czytaj więcej

Pałace i jachty. Oligarchowie z Rosji przywykli do luksusowego życia w Europie

Niewiele mniej, bo 134 metry mierzy „Serene”, którego właścicielem od 2011 roku jest Jurij Szefler. Magnat alkoholowy kupił tę łódź za 330 milionów dolarów.

Psychologiczną granicę 100 metrów przekraczają między innymi: „A” Andrieja Mielniczenko (118 metrów), „Le Grand Bleu” Jewgienija Szwidlera (108 metrów), „Quantum Blue” Siergieja Galickiego (104 metry).

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM
A, jacht Andrieja Mielniczenki.

A, jacht Andrieja Mielniczenki.

KarleHorn & Waldi, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Rosyjscy oligarchowie pływają też jednostkami, które przy powyższych megajachtach wydają się być całkiem skromnymi łodziami. Przykłady to liczący skromne 73 metry „Clio” Olega Deripaski, 90-metrowy „Ice” Sulejmana Kerimowa czy zaledwie 40-metrowa „Luna” Gienadija Timczenko.

Pływające wille oligarchów

Dodajmy, że superluksusowe wille – a nawet pałace. W tych designerskich superjachtach z powodzeniem mogą zamieszkać całe familie oligarchów wraz z liczną załogą i służbą.

Twórcami tych jachtów są najsłynniejsi projektanci statków na świecie. Oprócz designerskich form piorunujące wrażenie robią też rozwiązania, które znajdują się na pokładzie tych jachtów.

Zaprojektowany przez Terence’a Disdale’a „Eclipse” Romana Abramowicza wyposażono na przykład w dwa stanowiska dla helikopterów, dwa basen, siłownię, salon piękności i salę taneczną. Drugi nabytek Abramowicza, „Solaris”, ma wszystko to, co jego poprzednik. Uważa się go przy tym za jeden z najbezpieczniejszych jachtów na świecie. Bezpieczeństwa jednostki strzegą: system wykrywania torped, kuloodporne szyby i dodatkowe zbrojenia.

Należący do Aliszera Usmanowa „Dilbar” zaprojektowali Andrew Winch i Espen Oeino. Na pokładzie jachtu znajdują się miejsca na 20 pasażerów, ogród, rekordowo długi basen i dwa stanowiska dla helikopterów. To też jeden z najbardziej ekologicznych jachtów na świecie.

Z kolei właścieiel „Norda”, Aleksiej Mordaszow, może zabrać ze sobą w rejs 24 gości. Luksusowe wnętrza projektu włoskiej firmy Nuvolari Lenard mieszczą między innymi dużą siłownię, saunę, salon piękności i prywatne kino, między którymi można poruszać się dwiema windami. Na pokładzie nie zabrakło mini-hangaru i dużego basenu.