Najnowsza torebka znanej włoskiej marki Furla nie podzieli losu znakomitej większości tego rodzaju wyrobów i nie trafi na wysypisko, kiedy jej „życie” dobiegnie końca. To pierwszy tego rodzaju produkt z metką „Made in Italy”.
Pierwsza włoska torebka z biodegradowalnej skóry
Branża luksusowa od lat przekonuje, że jej produkty mają służyć klientom i klientkom przez lata, niekiedy – przez pokolenia. Jednak każdy produkt w końcu się zużywa czy niszczy. Dotąd rozwiązanie było tylko jedno: wysypisko.
Coraz więcej mówi się jednak o zrównoważonej produkcji i odpowiedzialności za środowisko naturalne. Znane marki mają coraz więcej pomysłów na to, jak włączyć się włączyć się w ten trend. Jedną z nich jest istniejące od blisko stu lat Furla – znana włoska marka galanterii skórzanej, która od pewnego czasu eksperymentuje z materiałami, z których powstają torebki.
Czytaj więcej
„Nic nie będzie kosztowało mniej niż 40 tysięcy dolarów” – zapowiada François-Henri Pinault, kontrolujący francuską grupę Kering, właściciela marki...
Nie chodzi jednak o poliestrowy skaj, który niesłusznie zyskał miano „skóry ekologicznej”, ale o materiał, który rzeczywiście będzie niemal neutralny dla środowiska. Podczas tygodnia mody w Mediolanie Furla przedstawiła kolekcję torebek Unica Furla Earth Limited Edition z nietoksycznego odpowiednika skóry, która z czasem niemal w całości ulegnie biodegradacji. Na „warsztat” wzięto w tym wypadku model Unica – jeden z najpopularniejszych modeli marki Furla.
Torebki powstały we współpracy z włoską firmą Cyclica, zajmującą się produkcją luksusowych materiałów biodegradowalnych. Nowe modele uszyto z materiału o nazwie Oleum, którego skład opracowano na Uniwersytecie Bolońskim. Materiał w ponad 98 procentach ulega biodegradacji.
Nowe torebki Furli nie są wegańskie – powstają na bazie zwierzęcych skór, będących produktem ubocznym hodowli na europejskich farmach. Garbowanie skór odbywa się z użyciem wody po produkcji oleju napędowego, która normalnie byłaby bezużyteczna. Po wykorzystaniu wody w produkcji torebek przerabia się ją na składnik nawozów organicznych.
Ekologiczne są również farby, którymi barwi się torebki z kolekcji Unica Furla Earth. Wytworzono je na bazie takich surowców jak kukurydza, kora, paproć, chlorofil czy spirulina, które pozyskano z organicznych upraw.
W procesie barwienia torebek nie użyto też syntetycznych substancji ani metali ciężkich, co zwykle ma miejsce w przypadku tradycyjnej produkcji galanterii skórzanej. Skóry wykończono woskiem pszczelim i specjalnymi solami, które sprawiają, że ostateczny produkt zachowuje się tak jak ten, który powstał w sposób konwencjonalny.
Moda cyrkularna: nie trend, a nowa normalność
To nie pierwsza próba Furli w kierunku bardziej ekologicznej produkcji galanterii skórzanej. Wiosną 2022 roku marka wypuściła serię swoich modeli Bloom, tyle że z biodegradowalnego materiału na bazie papieru. Paski do torebek wyprodukowano z akrylu pochodzącego z recyklingu.
Modele były praktycznie całkowicie neutralne dla środowiska – do ich produkcji nie wykorzystano żadnych toksycznych substancji. Również w 2022 roku do sprzedaży trafiła zreinterpretowana wersja modelu Candy marki Furla z plastiku pochodzącego z recyklingu.
Furla nie jest jedyną marką, która stara się być bardziej „eko”. Rośnie liczba domów mody, które stopniowo przestawiają się nie tylko na bardziej zrównoważoną produkcję, ale eksperymentują również z materiałami całkowicie wegańskimi.
W ubiegłym roku w alternatywy naturalnych skór zainwestowały takie marki jak Nike i Ecco. Marka Gucci zapowiedziała natomiast powstanie własnego laboratorium i fabryki, w których mają powstawać wegańskie skóry i ekologiczne tekstylia.