Puszka z dwiema „zawleczkami”. Japończycy chcą zrewolucjonizować branżę piwną

Japońskie studio Nendo, prowadzone przez cenionego projektanta Okiego Sato, przedstawiło prototyp puszki, która może oznaczać rewolucję w branży piwnej. Rozwiązanie opracowane przez Nendo ma zapewniać „idealną pianę”.

Publikacja: 05.05.2023 15:10

Puszka opracowana przez Nendo ma ponumerowane uchwyty do otwierania. Ich właściwe użycie ma gwaranto

Puszka opracowana przez Nendo ma ponumerowane uchwyty do otwierania. Ich właściwe użycie ma gwarantować „idealną pianę”.

Foto: Nendo

Założone w 2002 roku przez Okiego Sato studio Nendo działa w wielu obszarach – od projektowania graficznego przez projektowanie wnętrz i produktów po architekturę. Japońska firma współpracowała z wieloma znanymi markami, za co została doceniona w rozmaitych konkursach projektowych.

Jak wielokrotnie mówił o swojej pracy Sato, „projektowanie to dawanie ludziom chwil”, dlatego Nendo stara się tworzyć produkty atrakcyjne wizualnie, ale i trwałe oraz praktyczne. Dowodem na to, że firma prowadzona przez designera myśli o każdej – choćby na pozór mało istotnej – potrzebie konsumenta, jest jej najnowszy projekt. 

Innowacyjna puszka, która pozwala kontrolować ilość piany w piwie

Studio Nendo przedstawiło prototyp puszki o innowacyjnej konstrukcji, która eliminuje nadmiar piany trafiającej do kufla z piwem. Jak zapewniają projektanci, to rozwiązanie pozwala osiągnąć tzw. „złotą proporcję” między trunkiem a pianą. 

Czytaj więcej

Atrapy książek na półkach: kontrowersyjny trend wnętrzarski zyskuje popularność

Sekret tkwi w nowatorskim rozwiązaniu – puszka ma dwie ponumerowane „zawleczki”. Po co? Firma przeprowadziła badania, z których wynika, że jeśli „zawleczka” nie otwiera całkowicie puszki, powstaje dużo bardziej obfita piana.

Jak podkreślają przedstawiciele Nendo, właściwości wieczka puszki i odległość między „zawleczkami” mają znaczący wpływ na stopień otwarcia puszki. Eksperci firmy, którzy odpowiadają za projekt zalecają więc, by ci, którzy pragną uzyskać „idealną proporcję piwa”, w pierwszej kolejności ciągnęli za „zawleczkę” oznaczoną cyfrą „1”, a następnie nalali trunek do połowy kufla. Po odczekaniu kilku sekund, podczas których częściowo opadną bąbelki, należy pociągnąć drugą „zawleczkę”, co umożliwi całkowite otwarcie puszki. Pozostałą częścią trunku można wówczas przelać do kufla.

To rozwiązanie pozwala zachować tzw. „złotą proporcję”, Puszka Nendo ma umożliwić osiągnięcie stosunku trunku do piany wynoszący 7:3.

Uważa się, iż piana jest niezbędnym elementem piwa zapewniającym właściwy smak trunku. Dzieje się tak dlatego, że warstwa piany – o ile ma odpowiednią grubość – działa jak korek, który zapobiega kontaktowi piwa z powietrzem oraz uwalnianiu się aromatu, smaku i nasycenia dwutlenkiem węgla. „Naszym celem było stworzenie puszki, która może wytworzyć kontrolowaną ilość piany, jak w przypadku piwa nalewanego do szklanki w barze czy restauracji” – podkreślają przedstawiciele Nendo.

Założone w 2002 roku przez Okiego Sato studio Nendo działa w wielu obszarach – od projektowania graficznego przez projektowanie wnętrz i produktów po architekturę. Japońska firma współpracowała z wieloma znanymi markami, za co została doceniona w rozmaitych konkursach projektowych.

Jak wielokrotnie mówił o swojej pracy Sato, „projektowanie to dawanie ludziom chwil”, dlatego Nendo stara się tworzyć produkty atrakcyjne wizualnie, ale i trwałe oraz praktyczne. Dowodem na to, że firma prowadzona przez designera myśli o każdej – choćby na pozór mało istotnej – potrzebie konsumenta, jest jej najnowszy projekt. 

Design
Polski architekt z prestiżową nagrodą. Zaprojektował futurystyczną kolej miejską
Design
Znana polska projektantka tworzy dla BMW. Jej dzieło pojawi się w całej Polsce
Design
Słynna marka w tarapatach. To ona wypromowała modę na japoński minimalizm
Materiał Promocyjny
Nowoczesny fotel relaksacyjny z funkcją masażu – czy to dobry wybór do salonu?
Design
Jedyne takie biuro w Polsce. W środku lalki Barbie i stoły do Scrabble'a
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy