Dom Książków to unikat w Polsce, „dom totalny”, który powstał w latach 70. jako realizacja wizji właściciela, doktora Stanisława Książka i architekta Wojciecha Pietrzyka, projektanta między innymi „Arki Pana” w krakowskiej Nowej Hucie. Trudno w Polsce znaleźć drugi taki obiekt. Dom Książków, przez wiele lat prywatna willa, jest tak niezwykłym przykładem XX-wiecznej polskiej architektury, że zasługuje na ochronę. Wygląda na to, że walka o to zakończy się sukcesem.
Kto kupi Dom Książków? Nowe informacje
Dom Książków stanie się własnością Narodowego Instytutu Dziedzictwa – informuje serwis Architektura-Murator. Rozmowy mają być na zaawansowanym etapie, ich efektem miałoby być nabycie willi przez NID. Jak pisze Architektura-Murator, informację o transakcji potwierdzić miał prezydent Tarnowa. Obecnie mają być prowadzone rozmowy na temat szczegółów transakcji, a także dalszych losów obiektu.
Co dalej? Gdyby informacja się potwierdziła (Narodowy Instytut Dziedzictwa nie odniósł się na razie do naszego pytania o ewentualny zakup i dalsze losy Willi Książków), dom prawdopodobnie stałby się muzeum, o co od dawna apelowali miłośnicy architektury.
Czytaj więcej
Willa Książków była niedostępna, to rozbudzało zainteresowanie. Co się w niej mieści? – pytano. Może Ambasada? Nic bardziej błędnego. To dom prywa...
Po śmierci dotychczasowych właścicieli, państwa Książków, dom wystawiony został na sprzedaż, ale nie udało się znaleźć kupca. Rosnące zainteresowanie niezwykłą nieruchomością uruchomiło jednak lawinę: liczne apele doprowadziły do zainteresowania sprawą Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Niestety, po wielu miesiącach milczenia, ministerstwo poinformowało przed wakacjami, że Domu Książków jednak nie kupi, co spotkało się z licznymi głosami krytyki. Wwygląda jednak na to, że nabywcą willi okaże się podlegający MKiDN Narodowy Instytut Dziedzictwa.
Możliwe zatem, że ten rok okaże się szczęśliwy dla willi Książków. Mogłaby ona zyskać status taki jak Dom Hansenów w Szuminie, który należy do Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie i można go zwiedzać. O utworzenie muzeum w Domu Książków apelują aktywiści i miłośnicy architektury.
Willa Książków w Tarnowie. Jak powstawał „dom totalny”?
Dom Książków w Tarnowie powstawał przez 10 lat, od końca lat 60. do drugiej połowy lat 70. i był przedsięwzięciem niezwykłym jak na realia PRL. Zleceniodawcami byli dr Stanisław Książek, tarnowski radiolog, i jego żona Barbara. Projektował Wojciech Pietrzyk, architekt, specjalista od kościołów i domów jednorodzinnych, współpracownik Witolda Cęckiewicza przy projektowaniu krakowskiego Hotelu Cracovia, jednego z najbardziej znanych przykładów PRL-owskiego modernizmu. Pietrzyk jest też autorem projektu wspomnianego kościoła „Arka Pana” w Nowej Hucie.
W tworzenie Domu Książków zaangażowanych było wielu artystów i rzemieślników. Balustrady, podłogi, lamele czy intarsjowane meble, zaprojektowane przez Pietrzyka, wykonano w Kalwarii Zebrzydowskiej. Obudowę kominka miał wykonać rzeźbiarz Bronisław Chromy. Z kolei w ogrodzie oraz na fasadzie umieszczono szklane mozaiki autorstwa Heleny i Romana Husarskich.
Powstał obiekt unikatowy w skali Polski. Willa zaprojektowana od A do Z, będąca efektem zderzenia dwóch wrażliwości – zamawiającego oraz architekta. Obaj, jak piszą eksperci, mieli bardzo twarde charaktery, więc współpraca bywała burzliwa. Problemem były też powszechne braki materiałów budowlanych i wykończeniowych w PRL – mimo to państwu Książkom oraz Wojciechowi Pietrzykowi udało się ukończyć to niezwykłe dzieło.
Przez kilka dekad był to dom prywatny, a na parterze znajdował się gabinet lekarski Stanisława Książka. Willa budziła ogromne zainteresowanie i ciekawość mieszkańców Tarnowa, bo nie wyglądała jak żaden inny dom w Polsce. Spekulowano, że to ambasada albo tajny klub nocny czy kasyno. Dostęp do niej był bardzo ograniczony – w 2025 r. zorganizowano kilka dni otwartych, przez budynek przewinęło się wówczas łącznie kilkaset osób. Jeśli informacja o nabyciu willi przez NID się potwierdzi, obiekt w przyszłości będzie można odwiedzać bez przeszkód i podziwiać niezwykły „dom totalny” ery PRL.