Dom Książków w Tarnowie to jeden z najbardziej radykalnych, a przez to też najciekawszych przykładów modernistycznego budownictwa mieszkalnego powojennej Polski. W połowie czerwca budynek otworzył się dla zwiedzających, robiąc furorę zarówno wśród lokalnych mieszkańców, jak i przyjezdnych spoza Tarnowa. Tymczasem dalsze losy modernistycznej rezydencji stoją pod znakiem zapytania.

Historia domu rodziny Książków w Tarnowie

Czy domy budowane w okresie PRL-u mogły zbliżyć się do poziomu luksusowych rezydencji na Zachodzie? Do tego przez dekadę dążył znany tarnowski radiolog, dr Stanisław Książek. Właśnie tyle trwała zaplanowana w najmniejszych szczegółach budowa willi przy ulicy Chopina 16 w Tarnowie – jednej z najbardziej oryginalnych rezydencji powojennej Polski.

Czytaj więcej

Słynna warszawska willa na sprzedaż. Zaprojektował ją czołowy polski architekt

Dr Książek zapragnął postawić rezydencję, w której zamieszka wraz z rodziną i która będzie jednocześnie mieściła pracownię rentgenowską (znajduje się w piwnicy). Inwestor doskonale wiedział, czego chciał – i nie zamierzał iść na kompromisy, nawet pomimo ograniczeń, jakie nakładało ówczesne prawo i sytuacja rynkowa. Budowę domu ukończono w 1977 roku.

Willę zaprojektował wybitny krakowski architekt Wojciech Pietrzyk. Spod jego ołówka wyszły projekty między innymi słynnego krakowskiego kościoła Arka Pana, kościół Dobrego Pasterza (również w Krakowie), kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bukowinie Tatrzańskiej oraz szereg willi, między innymi tę Zbigniewa Loretha w Krakowie, która niestety nie zachowała się do naszych czasów w pierwotnej formie.

Dom rodziny Książków jest najbardziej kompletną modernistyczną jednorodzinną rezydencją w Polsce. Do dziś zachował się oryginalny układ budynku z elewacją z szarego tynku natryskowego i mozaikami autorstwa pary wybitnych ceramików, Heleny i Romana Husarskich.

Foto: Andrzej Otrębski, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

Doskonale zachowały się też wnętrza willi, w których wciąż znajduje się większość oryginalnych mebli projektu Wojciecha Pietrzyka, a także charakterystyczne bordowe rolety, które widać z zewnątrz. Oprócz typowo modernistycznych elementów, pomieszczenia willi ozdabiają też obrazy, zegary i żyrandole nawiązujące do stylu klasycystycznego, które rodzina Książków w przemyślany sposób dodawała w kolejnych latach.

Foto: Andrzej Otrębski, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons

O niezwykłym charakterze willi stanowi nie tylko jej „zawieszona” bryła, ale też przemyślane i precyzyjne detale: kafelki, mozaiki Husarskich, obudowa kominka, której autorem jest przypuszczalnie Bronisław Chromy, a także drewniane boazerie. Cały dom wypełnia masa oryginalnych elementów, które na specjalne zamówienie wykonali lokalni artyści i rzemieślnicy.

Foto: Kajtus von Rzywiec, CC BY 4.0, Wikimedia Commons

Od czerwca dom rodziny Książków, dzięki inicjatywie Elżbiety Szópińskiej Betlej, agentki nieruchomości zajmującej się sprzedażą tego budynku, kilka razy udostępniono do zwiedzania w ramach oprowadzań z przewodnikiem. Bilety wstępu każdorazowo wyprzedawały się na pniu, zainteresowanie przekroczyło oczekiwania. Łącznie willę Książków odwiedziło 1100 osób. Jak informuje „Rzeczpospolitą” Elżbieta Szópińska-Betlej, kolejne oprowadzania zaplanowane zostały na dni 20-21 września, odbędą się one w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa. 

Willa Książków: Co dalej z ikoną modernizmu?

W październiku 2024 roku obecny właściciel willi Książków wystawił ją za sprzedaż, oferta opiewa na 4,7 miliona złotych. W międzyczasie osoby, którym zależało na przekształceniu rezydencji w muzeum, zaczęły apelować do władz o ochronę cennego budynku.

W pierwszej połowie sierpnia z inicjatywy wielu osób ze świata architektury i sztuki wystosowano petycję do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie zakupu willi Książków ze środków publicznych. Zdaniem autorów petycji unikatowy charakter budynku rodzi potrzebę zapewnienia mu ochrony i udostępnienia go dla szerokiej publiki.

Apel poparło wielu przedstawicieli polskiego środowiska architektów, dziennikarzy i konserwatorów. Petycja zebrała jak dotąd ponad 2800 podpisów, jak na razie nie ma reakcji ze strony resortu kultury.