Ogromny apartament w zabytkowej kamienicy przy ul. Fredry 6 w Warszawie robi niezwykłe wrażenie. Kiedyś ta przestrzeń należała do zamożnego warszawskiego bankiera, teraz – jest miejscem pracy liczącego blisko 70 osób zespołu pracowni architektonicznej BBGK.
Kiedyś rodzina bankiera, teraz cała firma. Historyczny apartament w Warszawie ma nowych lokatorów
Czteropiętrową, reprezentacyjną kamienicę przy Fredry 6 w Warszawie wybudowano w latach 1896–1897 według projektu cenionego architekta Józefa Piusa Dziekońskiego. Pierwszym właścicielem budynku był stojący na czele Banku Zachodniego Hipolit Wawelberg, XIX-wieczny polski finansista i przedsiębiorca i to właśnie na potrzeby tej instytucji powstała ta niezwykle okazała kamienica.
W 1975 r. budynek wpisano na listę zabytków. W połowie lat 90. przeprowadzono w nim gruntowną renowację, aby wnętrza dawnego banku przystosować do potrzeb współczesnych firm.
Czytaj więcej
Robert Konieczny ma opinię jednego z najbardziej nieszablonowo myślących polskich architektów. Dom Autorodzinny, projekt pracowni katowickiej KWK P...
W zabytkowym budynku, na drugim piętrze, znajduje się również mieszkanie, którego wielkość daje pojęcie, jak u progu XX wieku, w centrum Warszawy, żyli najbogatsi mieszkańcy miasta. Powierzchnia luksusowego apartamentu wynosi 650 m², zaś pomieszczenia miejscami mają wysokość sięgającą pięciu metrów.
Prywatny niegdyś apartament zyskał właśnie nowych użytkowników. Są nimi projektanci z warszawskiego biura BBGK Architekci, autorzy takich projektów jak wielokrotnie nagradzana Szkoła Muzyczna w Poznaniu, znajdujący się w budowie nowy gmach Uniwersytetu Warszawskiego na Powiślu czy Muzeum Katyńskie (także w Warszawie), które w 2017 r. dostało się do finału prestiżowej Nagrody Miesa van der Rohe.
Nowa siedziba biura BBGK: „Przeszłość architektury spotyka przyszłość”
Droga do biura BBGK wiedzie przez reprezentacyjną marmurową klatkę schodową. Centralnym punktem w recepcji jest betonowa rzeźba z druku 3D, która przypomina stół przykryty obrusem – to współczesne odniesienie do dawnej mieszkalnej funkcji tych wnętrz.
Paleta barw, jaką zastosowano w biurze, jest pełna stonowanych, ale ciepłych kolorów – zrezygnowano z typowo „biurowych” czerni, bieli czy szarości. We wnętrzach nie brakuje wygodnych kanap i naturalnych roślin w dużych donicach, a także miękkiego oświetlenia, które stanowi równie istotny element aranżacji.
Właściwe przestrzenie biurowe zaprojektowano jako układ kilku półotwartych stref, przy czym architekci starali się uniknąć efektu open space. Zamiast niego zaaranżowano kameralne sale mieszczące maksymalnie ok. 12 osób, a także mniejsze pokoje i gabinety do pracy i nieformalnych spotkań. Nie zabrakło też kantyny, z którą zespół BBGK wiąże dalsze plany.
„Docelowo zakładamy, że będziemy zapraszać tu ludzi z zewnątrz, organizować debaty, dyskusje, prezentacje projektów, a także naszych partnerów, jeśli chodzi o rozwiązania produktowe, co już zresztą się dzieje. Mamy nadzieję, że to będzie żywa przestrzeń spotkań” – mówi Bartosz Świniarski, dyrektor projektów w BBGK, odpowiedzialny za koncepcję nowego biura.
Dawniej w reprezentacyjnym apartamencie przyjmowano przedstawicieli warszawskiej socjety. W przyszłości te same wnętrza – zwłaszcza kantyna – staną się otwartą przestrzenią, w której będą odbywać się spotkania między zespołem BBGK a współpracownikami firmy, m.in. z przedstawicielami branży architektonicznej, badaczami, ludźmi kultury i inwestorami.