Czy w trzeciej dekadzie XXI wieku ktokolwiek chciałby zamieszkać w dawnym hotelu robotniczy z lat 60. poprzedniego stulecia? Zrewitalizowany budynek Kosmalt w Koszycach na Słowacji to dowód na to, że  obiekt tego rodzaju – z niewielkimi przestrzeniami mieszkalnymi – może stać się komfortowym i funkcjonalnym miejscem do życia dla młodych rodzin i singli.

Drugie życie hotelu robotniczego 

W całej Europie – zwłaszcza w krajach dawnego Bloku Wschodniego – istnieje wiele niszczejących budynków z drugiej połowy XX wieku, które mają duży potencjał, aby przystosować je do potrzeb współczesnych użytkowników. Dobrym przykładem tego jest dawny hotel robotniczy Kosmalt, zlokalizowany nad dzielnicą Terasa w Koszycach, we wschodniej części Słowacji.

Czytaj więcej

Betonowy klasztor projektu Le Corbusiera. Brutalistyczny kolos zaprasza turystów

Kiedyś to był największy hotel robotniczy w mieście. Mieszkali w nim pracownicy Wschodniosłowackich Zakładów Metalurgicznych. Nazwa modernistycznego obiektu odnosi się do rodzaju emaliowanej stali, którą tam produkowano.

Foto: Matej Hakár

Hotel wybudowano w latach 60. ubiegłego wieku według projektu architektów Ladislava Greča i Róberta Kandríka. Budynek do dziś wyróżnia się nie tylko rozmiarem, ale również charakterystyczną, jasnoszarą fasadą, którą tworzy siatka identycznych prefabrykowanych modułów.

Foto: Matej Hakár

Renowacja, za którą odpowiadają architekci z pracowni Atrium Architekti z Koszyc, objęła zarówno fasadę, jak i wnętrza trzynastopiętrowego budynku. Celem prac było z jednej strony zachowanie monumentalnego charakteru obiektu, a z drugiej – odrestaurowanie jego oryginalnych elementów, które przez lata przykrywały kolejne warstwy materiałów dodawanych w trakcie remontów.

Słowacja: Hotel robotniczy po remoncie. Kawalerki dla młodych i singli

Architekci postanowili zachować modułową fasadę, która definiuje wyrazisty charakter całego budynku. Zachowano też jasny kolor elewacji. Oprócz tego, że budynek wyposażono w nowe instalacje, dodano też pewne elementy architektoniczne, które nadają mu nowoczesny sznyt.

Foto: Matej Hakár

Głównym wyzwaniem architektów było przekształcenie 21-metrowych pokoi hotelowych na funkcjonalne mieszkania, odpowiadające aktualnym standardom. Uznano, że pierwotna powierzchnia pokojów będzie wystarczająca dla potrzeb singli i par, a loggie i duże okna, z których roztacza się widok na miasto zrekompensują niewielki metraż.

Czytaj więcej

Była symbolem luksusu za żelazną kurtyną. Ratunek dla ikony brutalizmu

Dzięki odkryciu i odrestaurowaniu oryginalnych podłóg z lastryka, okładzin z marmuru i trawertynu oraz elementów betonowych i stalowych budynek odzyskał swój elegancki, reprezentacyjny charakter. Nowe dodatki według projektu architektów z Atrium Architekti to z kolei elementy wykończeniowe z metalu, nowoczesne oświetlenie i wyraziste akcenty kolorystyczne. 

Foto: Matej Hakár

Te ostatnie pełnią nie tylko funkcję estetyczną, ale też praktyczną. Zastosowano trzy kolory – łososiowy, złamaną biel i żółty – które do siebie pasują, a zarazem dają się łatwo odróżnić. Kolory i symbole plusów i minusów w logiczny i intuicyjny sposób umieszczono w korytarzach i innych przestrzeniach wspólnych w poszczególnych skrzydłach bloku. Taki zabieg pozwala mieszkańcom Kosmaltu łatwo zorientować się w przestrzeni dużego budynku.

Foto: Matej Hakár