Dawne sanatorium Sanato w Zakopanem dawnego blasku. Jeden z najsłynniejszych budynków Zakopanego przez kilka ostatnich dekad stoi opuszczony i niszczeje, stając się inspiracją dla autorów powieści grozy. Nowy właściciel przekształci zabytkowy budynek w pięciogwiazdkowy hotel.
Zakopane: Dawne sanatorium Sanato przejdzie metamorfozę
Wybudowane na zboczu Antałówki sanatorium Sanato od ponad od stu lat góruje nad Zakopanem. W latach swojej świetności był jednym z najbardziej luksusowych i najmodniejszych pensjonatów, które z powodzeniem konkurowało z najlepszymi alpejskimi domami uzdrowiskowymi. Do Sanato zjeżdżała polska śmietanka towarzyska, a także goście z zagranicy.
Sanato to też jeden z najważniejszych zabytków Zakopanego. Jak na ironię, od kilkudziesięciu lat budynek popada w coraz większą ruinę. Jego budzący grozę stan techniczny stał się nawet inspiracją dla powieści grozy pod tytułem „Sanato” autorstwa Marcina Szczygielskiego, której fabuła toczy się w legendarnym sanatorium.
Czytaj więcej
Nad Wisłą stanął oryginalny dom, który dosłownie wtapia się w teren. Autorami projektu domu są architekci z warszawskiej pracowni 77 Studio Archite...
Na szczęście pojawił się plan na przywrócenie Sanato dawnego blasku. Obecny właściciel budynku, firma deweloperska CORE z Krakowa, poświęci kilka następnych lat na przekształcenie Sanato na pięciogwiazdkowy hotel mieszczący około 220 pokojów.
Inwestor ma ambicję stworzyć w tym miejscu najbardziej luksusowy obiekt hotelowy na Podhalu – tak jak to było za najlepszych czasów Sanato. Gruntowna renowacja budynku i otaczającego go terenu ma pochłonąć około 450 milionów złotych.
W latach 20. XX wieku sanatorium było bardzo nowoczesne i szybko zyskało dużą popularność.
Autorami projektu rewitalizacji całego kompleksu są architekci z zakopiańskiej pracowni Bernatowicz Architektura. Ich nadrzędnym celem będzie zachowanie oryginalnych elementów architektonicznych elewacji – pod kontrolą konserwatora zabytków.
W przyszłości zrewitalizowanemu budynkowi sanatorium ma towarzyszyć kilka nowych, niskich budynków. Ich architektura ma czerpać inspiracje z modernistycznego stylu zakopiańskiego i harmonijnie wpisywać się w ukształtowanie zbocza Antałówki.
W hotelu nie zabraknie też nowoczesnej i luksusowej strefy wellness. Jak obiecuje inwestor, cały kompleks ma być też przyjazny środowisku dzięki wykorzystaniu między innymi energii geotermalnej, rekuperacji i wentylacji hybrydowej.
Budynek sanatorium od lat stał opuszczony.
Inwestycja zakłada też stworzenie wokół Sanato parku o powierzchni 0,7 hektara ze ścieżkami spacerowymi, punktami widokowymi, tężnią i innymi udogodnieniami. Będzie to teren ogólnodostępny, otwarty również dla mieszkańców Zakopanego i turystów.
Sanatorium Sanato w Zakopanem: od ruiny do luksusowego hotelu
Pensjonat Sanato wybudowano w drugiej dekadzie XX wieku w modnym wówczas na Podhalu stylu zakopiańskim. Liczące 50 apartamentów, okazałe sanatorium zachwycało nie tylko luksusowym wystrojem, ale również bardzo nowoczesnymi jak na ówczesne czasy udogodnieniami.
Każdy apartament posiadał telefon wewnętrzny, ciepła i zimną wodę i elektryczną wentylację. Budynek posiadał też windę – jedyną w całym Zakopanem.
Po II wojnie światowej budynek znacjonalizowano, Ministerstwo Zdrowia przekazało go Związkowi Pracowników Poczt, Telegrafów i Telefonów. Od tamtej pory do pensjonatu przylgnęła nazwa „Sanatorium Pocztowców".
W latach 90. zabytek przejął prywatny inwestor, który jednak nie podejmował żadnych działań w kierunku jego rewitalizacji. Po ogłoszeniu przez niego bankructwa Sanato zamknięto i porzucono. Dopiero kilka lat temu na drodze licytacji komorniczej budynek kupiła firma Core.